REKLAMA

Polska zbroi się po zęby. Kupiliśmy maszyny, które robią perfekcyjne pociski

Polska Grupa Zbrojeniowa kupiła linię produkcyjną do wytwarzania nowoczesnych pocisków artyleryjskich 155 mm o ogromnej sile rażenia.

Polska kupiła super nowoczesne maszyny do produkcji amunicji. Stworzymy perfekcyjne pociski
REKLAMA

Artyleria to bóg wojny, a pociski kalibru 155 mm to obecnie najbardziej pożądany towar na globalnym rynku zbrojeniowym. Zakłady Chemiczne Nitro-Chem, będące częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ogłosiły właśnie podpisanie strategicznej umowy ze słowacką spółką KONŠTRUKTA. Celem jest zwiększenie mocy produkcyjnych bydgoskiej fabryki przy wykorzystaniu najnowszych technologii dostępnych w branży.

Nitro-Chem postanowił zainwestować w budowę nowej, kompletnej linii technologicznej oznaczonej jako SA-15. Maszyneria ta posłuży do elaboracji, czyli napełniania materiałem wybuchowym, amunicji wielkokalibrowej w tym pocisków artyleryjskich 155 mm, które używane są przez haubice Krab i K9.

REKLAMA

Tak powstają idealne pociski

Najciekawsza jest jednak sam proces wytwórczy. W fabryce zostanie zastosowana zaawansowana metoda ślimakowania. Z technologicznego punktu widzenia to rozwiązanie pozwalające na wyjątkowo precyzyjne, bezpieczne i znacznie wydajniejsze wtłaczanie ładunku do korpusów pocisków w porównaniu ze starszymi systemami.

Elaboracja to proces napełniania pustego korpusu pocisku (np. artyleryjskiego kalibru 155 mm) kruszącym materiałem wybuchowym (najczęściej trotylem lub mieszankami takimi jak heksotol/Composition B) oraz montaż zapalnika.

Tradycyjnie robi się to metodą grawitacyjną (zalewaniem). Roztopiony materiał wybuchowy wlewano do pocisku i czekano, aż zastygnie (skrystalizuje). Miało to jednak ogromną wadę. Podczas stygnięcia materiał kurczy się, tworząc puste przestrzenie oraz uwięzione pęcherzyki powietrza. To mogło sprawiać, że pocisk nie był idealnie wyważony, co wpływało na celność.

Metoda ślimakowania rozwiązuje ten problem. Zamiast swobodnego wlewania, wykorzystuje się urządzenie przypominające ogromną wytłaczarkę do tworzyw sztucznych. Wewnątrz maszyny obraca się specjalnie wyprofilowany wał (ślimak), który mechanicznie wtłacza i ubija materiał wybuchowy będący w stanie plastycznym lub półpłynnym bezpośrednio do wnętrza pocisku.

Materiał wybuchowy (najczęściej PBX – polymer-bonded explosives) ma postać plastycznej masy. PBX stosowane przy ślimakowaniu mają często większą energię niż klasyczny TNT i są mniej wrażliwe na wstrząsy i temperaturę, co jest ważne w czasie transportu.

Projekt zakłada nie tylko montaż samych maszyn, ale też postawienie całej niezbędnej infrastruktury towarzyszącej, co ma zagwarantować maksymalną ciągłość pracy.

Więcej na Spider's Web:

Sprawdzony partner z południa

Wybór zagranicznego wykonawcy nie jest dziełem przypadku. Słowacka KONŠTRUKTA to dla polskiego zakładu partner bardzo dobrze znany i wielokrotnie sprawdzony w biznesowych bojach. W przeszłości Słowacy z powodzeniem dostarczyli już do Nitro-Chemu dwie podobne linie oparte na technologii ślimakowania.

Arkadiusz Miszuk, prezes zarządu spółki, powiedział, że dotychczasowe doświadczenia z południowym sąsiadem dają gwarancję, że ta krytyczna z punktu widzenia państwa infrastruktura zostanie wdrożona terminowo i utrzyma wyśrubowane standardy jakości.

Obecna sytuacja geopolityczna wymusiła na europejskim przemyśle obronnym diametralną zmianę podejścia do własnych możliwości. Karol Przybyszewski, wiceprezes Nitro-Chem, podkreśla, że konsekwentne podnoszenie zdolności wytwórczych stanowi bezpośrednią odpowiedź na gigantyczne zapotrzebowanie ze strony armii i rynku.

REKLAMA

Uruchomienie nowoczesnej instalacji nie tylko podbije suche statystyki produkcji pocisków 155 mm, ale przede wszystkim wywinduje efektywność całego zakładu na zupełnie nowy poziom.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-14T07:55:25+02:00
Aktualizacja: 2026-04-14T07:53:18+02:00
Aktualizacja: 2026-04-14T07:00:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA