REKLAMA

iPhone z satelitami Amazonu. Big Tech trzyma sztamę w kosmosie

Amazon kupuje Globalstara i od razu dogaduje się z Apple’em. Satelitarna układanka rynku mobilnego właśnie się przetasowała.

Amazon Globalstar iPhone
REKLAMA

Rynek łączności satelitarnej przez lata był niszą dla bardzo specyficznych zastosowań: wojsko, żegluga, ekspedycje w dzicz. Teraz staje się kolejnym frontem wojny Big Techu. Najnowszy ruch: Amazon ogłasza przejęcie Globalstara i jednocześnie podpisuje umowę z Apple’em na utrzymanie satelitarnych funkcji iPhone’ów i Apple Watchy w ramach swojej konstelacji Amazon Leo (dawny Project Kuiper). 

To oznacza że Amazon wchodzi na poważnie w direct‑to‑device (D2D), Apple wiąże bezpieczeństwo swoich użytkowników z infrastrukturą Amazona, a Starlink i reszta satelitarnej konkurencji dostają wyraźny sygnał, że w grze nie chodzi już tylko o "Internet na wsi", ale o planowaną realną rywalizację z operatorami sieci komórkowych.

REKLAMA

Czytaj też:

Zacznijmy od faktów

Amazon i Globalstar podpisali wiążącą umowę przejęcia. Globalstar to operator mobilnych usług satelitarnych (MSS), z własną konstelacją na niskiej orbicie (NGSO/LEO), globalnymi licencjami na pasmo i wieloletnim doświadczeniem w łączności awaryjnej i M2M. To firma, która od ponad 30 lat utrzymuje realną infrastrukturę i sprzedaje realne usługi. Amazon nie kupuje więc "tylko" satelitów. W pakiecie dostaje:

  • istniejącą flotę Globalstara oraz nowe satelity w budowie, 
  • globalne licencje na pasmo (m.in. Band 53/n53, które Globalstar od lat próbuje monetyzować w modelu satelitarno‑terestrialnym), 
  • know‑how w zakresie D2D i łączności krytycznej.

Drugi element układanki: równolegle Amazon i Apple ogłaszają umowę, na mocy której Amazon Leo ma zasilać satelitarne funkcje iPhone’ów i Apple Watchy. Dziś robi to Globalstar, obsługując m.in. Emergency SOS w iPhone’ach 14 i nowszych oraz w Apple Watch Ultra 3. Po przejęciu Globalstara przez Amazon to właśnie Amazon Leo stanie się "silnikiem" tych usług, a obie firmy zapowiadają rozwój kolejnych funkcji satelitarnych w przyszłości.

Amazon Leo (wcześniej Project Kuiper) był dotąd pozycjonowany głównie jako odpowiedź na Starlinka: szerokopasmowy Internet z LEO, tysiące satelitów, terminale naziemne w kilku wariantach (Nano, Pro, Ultra), target od gospodarstw domowych po klientów korporacyjnych i rządowych. Teraz Amazon zmienia strategię, Leo ma dostać własny system D2D startujący komercyjnie od 2028 r. To oznacza, że satelity będą w stanie komunikować się bezpośrednio z urządzeniami wyposażonymi w standardowe moduły komórkowe - bez specjalnych terminali, bez "talerza" na dachu, bez dodatkowego modemu w plecaku.

Amazon chce, żeby satelity były po prostu kolejną warstwą sieci komórkowej. Z punktu widzenia użytkownika idealny scenariusz wygląda tak: wychodzisz poza zasięg LTE/5G a telefon płynnie przełącza się na satelitę, a ty nadal możesz dzwonić, pisać, wysyłać dane. Bez kombinowania, bez osobnych abonamentów w egzotycznych sieciach.

Liczby, terminy, pieniądze: jak wygląda samo przejęcie

Od strony finansowej transakcja jest dość klasyczna, choć kwoty robią wrażenie. Akcjonariusze Globalstara mają dostać za każdą akcję 90 dol. w gotówce, albo 0,3210 akcji Amazona, o wartości maksymalnie 90 dol. za akcję Globalstara.

Nie wszyscy jednak mogą wybrać gotówkę - łączna pula cashu jest ograniczona do 40 proc. wszystkich akcji. Reszta automatycznie zamieni się na akcje Amazona. Dodatkowo jeśli Globalstar nie dowiezie określonych kamieni milowych (m.in. związanych z nową generacją satelitów HIBLEO‑4) to łączna wartość transakcji może zostać obniżona o maksymalnie 110 mln dol.

iPhone z łącznością satelitarną

Zgoda większościowego akcjonariatu już jest: inwestorzy kontrolujący ok. 58 proc. głosów poparli transakcję w trybie pisemnym. Zamknięcie przejęcia planowane jest na 2027 r., po uzyskaniu zgód regulacyjnych i spełnieniu warunków technicznych.

W tle mamy więc kilka lat, w których Globalstar będzie jeszcze formalnie osobną spółką, ale de facto będzie już żył w trybie „pod Amazona”. To ważne z punktu widzenia ciągłości usług Apple’a: obecne i planowane konstelacje Globalstara (budowane m.in. przez MDA Space) mają płynnie przejść pod parasol Amazon Leo.

Konkurencja: Starlink i reszta świata

Nie da się uciec od porównania ze Starlinkiem. SpaceX ma dziś największą działającą konstelację LEO, realnych klientów, przyzwoite ARPU i rosnący biznes B2B (lotnictwo, żegluga, wojsko).  Starlink też idzie w D2D - współpracuje m.in. z T‑Mobile w Stanach Zjednoczonych, zapowiada obsługę standardowych telefonów, testuje połączenia bezpośrednie z urządzeniami LTE. Różnica polega na tym, że Amazon wchodzi w D2D od razu z dużym, gotowym klientem (Apple) i z przejętym operatorem MSS (Globalstar), który ma doświadczenie w łączności krytycznej.

REKLAMA

Czy to oznacza, że Amazon "dogoni" Starlinka? Nie tak szybko. SpaceX ma gigantyczną przewagę czasową, własne rakiety, ogromną liczbę satelitów już na orbicie i działający biznes. Amazon dopiero buduje swoją konstelację, a pierwsze komercyjne usługi D2D planuje na 2028 r. 

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-14T15:22:57+02:00
Aktualizacja: 2026-04-14T07:55:25+02:00
Aktualizacja: 2026-04-14T07:53:18+02:00
Aktualizacja: 2026-04-14T07:00:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA