REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Sprzęt

Są pierwsze wyniki testów układu Apple M2. Nie ściemniali, jest świetny

W bazie danych benchmarku Geekbench pojawiły się już wyniki pomiarów dokonanych na układzie Apple M2. Jeżeli te nie zostały sfałszowane, to wygląda na to, że nowy układ jest wszystkim, czym Apple obiecywał, że będzie. I to z nawiązką.

Apple M2
REKLAMA

Tydzień temu Apple zapowiedział nowe komputery z układem Apple M2. Firma twierdziła, że chip drugiej generacji zapewnia wyższą o 18 proc. wydajność przy tym samym zużyciu energii. Jeżeli wierzyć wynikom, jakie pojawiły się w Geekbenchu 5, to Apple nie ściemniał. Należy niestety wziąć pod uwagę, że w przeszłości zdarzały się już fałszerstwa i podrobione wpisy w bazach danych benchmarków. Te wyniki wyglądają jednak dość wiarygodnie.

REKLAMA

Czytaj też:

Test został przeprowadzony na jakimś niewprowadzonym do sprzedaży Macu, przedstawiającym się jako Mac(14,7). Prawdopodobnie jest to 13-calowy MacBook Pro, który ma pojawić się w tym roku i który ma mieć na pokładzie układ M2.

Apple MacBook Pro z M2 - wydajność. Jak wypadł Apple M2 w testach?

W teście jednowątkowym M2 osiągał średni wynik w okolicach 1900 pkt (maksymalnie 1919 pkt). Z kolei w teście wielowątkowym układ Apple’a osiągnął 8928 pkt. Są to wyniki o, odpowiednio, 11,5 proc. i 17 proc. wyższe od tych osiąganych przez Apple M1. Innym słowy, Apple M2 zapewnia dokładnie taki przyrost wydajności, o jakim Apple wspominał.

W kwestii wydajności graficznej jest jeszcze lepiej. Apple deklarował 35-procentowy przyrost mocy obliczeniowej GPU. Tymczasem w Metal Geekbench układ zdobył 30 627 pkt. Dla porównania M1 osiągał 21 500 pkt, co oznacza, że nowy układ jest o 42,5 proc. szybszy.

REKLAMA

Apple w bardzo krótkim czasie wyrósł na bardzo kompetentnego gracza na rynku pecetowych układów scalonych, bardzo poważnie zagrażając pozycji Intela, AMD i Qualcommu. Co więcej, w drugiej generacji układów Apple M widać wyraźny postęp. Jeżeli trend się utrzyma, komputery konkurencji mogą mieć coraz większe problemy w byciu konkurencyjnymi, również w ujęciu cenowym.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA