Kosmos  /  News

Elon Musk mówi: w przyszłym roku Starshipy będą startowały z oceanu

Picture of the author
510 interakcji
dołącz do dyskusji

Dopiero co na początku miesiąca pierwszy Starship całkowicie prawidłowo wylądował po locie na dziesięć kilometrów, a prace nad kolejnymi etapami projektu wprost galopują. W kompleksie Boca Chica powstaje właśnie wieża, przy której będzie następowało łączenie Starshipa z pierwszym członem Super Heavy, a tymczasem…

Jeden z użytkowników Twittera umieścił na portalu stworzoną przez siebie grafikę przedstawiającą przerobioną platformę wiertniczą, na której stoi gotowy do startu Starship.

Nieoczekiwanie (chyba!) na grafikę odpowiedział Elon Musk. Właściciel SpaceX napisał w odpowiedzi, że prace nad stworzeniem oceanicznego portu kosmicznego o nazwie Deimos (tak się nazywa mniejszy z dwóch księżyców Marsa) trwają. Co więcej, pierwsze starty rakiety z platformy oceanicznej być może będziemy w stanie oglądać już w przyszłym roku.

Według wcześniejszych prezentacji, platformy oceaniczne docelowo mogą stanowić zarówno miejsce startów, jak i lądowań rakiet Starship. Kilka miesięcy temu Elon Musk poinformował o zakupie dwóch niedziałających już platform wiertniczych, które miałyby posłużyć za przyszłe lądowiska dla Starshipa. Jedną z nich jest wymieniony wyżej Deimos, a drugą - jak można się domyślić - Fobos (większy z dwóch księżyców Marsa).

Kiedy kolejny lot Starshipa?

W pierwszych dniach po pierwszym udanym lądowaniu Starshipa SN15 Elon Musk wskazywał, że być może uda się zatankować ten sam prototyp po raz drugi i podskoczyć nim jeszcze raz na 10 km. Kilka dni później nawet SN15 został przetransportowany na stanowisko startowe. Od tego czasu jednak wiele się zmieniło i ostatecznie firma podjęła decyzję o zrezygnowaniu z drugiego lotu tego samego prototypu.

Całkiem możliwe, że ta decyzja podyktowana była intensywnymi pracami nad stworzeniem pierwszego lotnego prototypu Super Heavy, pierwszego członu rakiety, który będzie wynosił Starshipa na orbitę. Całkiem możliwe, że do pierwszej próby lotu orbitalnego pozostało nam jedynie kilka tygodni, a ponowny lot SN15 mógłby jedynie opóźnić pracę nad tym projektem. Z tego też powodu SN15 został ściągnięty ze stanowiska startowego i przetransportowany do hangaru, gdzie najprawdopodobniej zostanie rozebrany.