Tech  / Artykuł

Odbierając towar w stacjonarnym sklepie również masz 10 dni na zwrot - duża księgarnia, która uważała inaczej dostała 450 tys. zł kary

Tematy związane z gwarancjami, niezgodnościami towaru z umową, rękojmiami oraz wszelkimi innymi reklamacjami i zwrotami towaru wracają do nas jak bumerangi. Tym razem UOKiK dobrał się do księgarni Matras, która nie pozwalała klientom na skorzystanie z przysługującego im prawa.

Jakiś czas czas temu przybliżyłem zagadnienia związane ze zwrotami i reklamacjami towarów. Temat wielokrotnie powracał na łamach Spider’s Web, m.in. w kontekście kar przyznawanych przez UOKiK firmom, które nie stosowały się do obowiązujących przepisów i utrudniały klientom zwrot towaru.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina, że prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość przysługuje również klientom, którzy zdecydowali się na odbiór towaru w stacjonarnym sklepie.

Wiele firm, które otworzyły sklepy internetowe, oprócz wysyłania produktów kurierem lub pocztą pozwala właśnie na odebranie zakupów w wybranym sklepie stacjonarnym. Podobnie robiła sieć księgarni Matras. Niestety sprzedawca nie godził się na to, aby klient mógł skorzystać z ustawowo przysługujących mu 10 dni na zwrot produktu. A przecież umowa zakupu była zawierana na odległość, czyli przez Internet.

Przedsiębiorca zastrzegał m.in., że konsument, który zawarł umowę na odległość i zdecydował się na odebranie towaru w stacjonarnej księgarni Matras, mógł zrezygnować wyłącznie na miejscu w trakcie odbioru - poinformował UOKiK

W grudniu 2012 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na księgarnię karę, ze względu na zawarte wówczas w regulaminie sklepu internetowego niezgodne z prawem i niekorzystne dla klientów postanowienia. Sprawa trafiła do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który podtrzymał decyzję Urzędu. O ile Matras się nie odwoła od decyzji Sądu, która nie jest prawomocna będzie musiał zapłacić karę w wysokości 452 664 zł.

matras

W tym kontekście warto przypomnieć inną decyzję UOKiK-u, która dotyczyła zwrotów towarów zakupionych przez Internet. We wrześniu zeszłego roku optyk Vision Express został ukarany przez Urząd za odmowę przyjęcia zwrotu towarów, które były rozpakowane przez klientów.

Urząd argumentował wtedy, że konsument zawierający umowę na odległość nie ma możliwości zapoznania się z produktem i okres 10 dni na zwrot ma mu służyć właśnie do tego.

Zgodnie z warunkiem Vision Express, klient mógł zwrócić tylko produkt nieużywany, w oryginalnym i nienaruszonym stanie. Kupując przez Internet, konsument nie ma możliwości obejrzenia i sprawdzenia produktu, dlatego ma prawo to zrobić po odebraniu przedmiotu – w ramach tzw. zwykłego zarządu. Oznacza to, że można otworzyć opakowanie, aby przymierzyć okulary lub sprawdzić, czy dostarczono soczewki o odpowiedniej mocy. W takiej sytuacji nie traci prawa do odstąpienia od umowy. – mogliśmy przeczytać w oficjalnym oświadczeniu UOKiK-u

Zatem drodzy konsumenci, zapamiętajcie dwie lekcje.

Możecie spokojnie rozpakować produkt, poznać go, użyć - o ile nie będzie się to wiązało ze zużyciem sprzętu, które uniemożliwiałoby przyjęcie zwrotu i późniejszą odsprzedaż.

Również zamawiając zakupy przez Internet i odbierając je w lokalnych sklepach przysługuje wam 10 dni na zwrot towaru, ponieważ umowę zawarliście na odległość.

Zdjęcie pochodzi z serwisu Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst