Tech

Zagraniczni gracze szykują się na podbój polskiego rynku VOD

Serwisów VOD w Polsce jest już całkiem sporo.  Wczoraj informowaliśmy o wprowadzeniu odpowiednich regulacji prawnych dotyczących świadczenia tego rodzaju usług. Dziś mamy znacznie lepszą wiadomość. Już wkrótce mamy doczekać się dużych zagranicznych graczy, którzy może zaoferują to, czego chcemy.

Pojawienie się iTunes Store na jesieni ubiegłego roku może nie dla wszystkich było radosną nowiną. Dla wielu wzrost dostępności legalnej muzyki w sieci to wytrącenie koronnego argumentu na rzecz piractwa – ściągam, bo nie mam innej możliwości. Teraz jest Deezer, iTunes i kilka mniej ciekawszych pozycji. Może nie wszystkie utwory są w ten sposób dostępne, ale zdecydowana większość z nas może w wygodny sposób słuchać utworów, co do których nie ma żadnych wątpliwości natury prawnej (choć pewnie zaraz w komentarzach będzie można przeczytać o dozwolonym użytku).

Zdecydowanie gorzej sytuacja wygląda z filmami. Jeśli chcemy oglądać większość nowych filmów jesteśmy skazani na język angielski bez napisów, słabą jakość lub po prostu piractwo. Lepiej ma się sprawa z polskimi produkcjami, które są oferowane w serwisach Ipla czy tvn player. Puls Biznesu donosi, że duzi gracze z zainteresowaniem przyglądają się naszemu rynkowi i szykują się do wejścia na niego.

Wśród firm szczególnie zainteresowanych Polską wymienia się Apple. Podobno trwają rozmowy nad wprowadzeniem regionalnych treści – zapewne chodzi o polskie wersje językowe, a także produkcje regionalne jak seriale. Dla przypomnienia w iTunes obecnie dostępne są tylko 3 pozycje Disney’a z polskim dubbingiem – nie ma natomiast seriali zarówno w wersji oryginalnej, jak i tym bardziej z napisami. A to seriale zza Oceanu są u nas wielkim hitem oglądanym najczęściej na wszelkich serwisach pseudoVOD naruszających prawa autorskie.

Do wejścia na rynek przymierza się także BSkyB należący do Murdocha. O szerokim wejściu tego medialnego magnata do Polski mówi się od lat. Być może wraz z fuzją satelitarnych platform Sky w jakiś sposób spróbuje zamieszać na rynku. Może także zrezygnować z branży tradycyjnej telewizji i wejść tylko i wyłącznie w sieć. W Wielkiej Brytanii od niedawna dostępna jest platforma Now TV mająca być konkurentem dla Netflixa.

Podobnie jak w przypadku powyższych firm swoich planów nie zdradza Netflix, Amazon, Hulu czy WallMart – wiadomo, że wszystkie te firmy także przypatrują się Europie Centralnej. Trudno jednak przypuszczać, by Amazon z miejsca zaoferował nam także swoje wszystkie usługi online.

Nie możemy także zapominać o Google. YouTube wciąż ma aspiracje, by stać się największą platformą filmów na życzenie na świecie. W polskim oddziale od jakiegoś czasu pracuje Maciej Sojka, który ma odpowiadać za pozyskanie wartościowych treści. Być może i z tego coś dobrego dla nas wyniknie.

Na razie musimy uzbroić się w cierpliwość. O dziwo najwięcej i najszybciej możemy się spodziewać od Apple’a – ostatnio otrzymaliśmy usługę iTunes Match, ponadto iTunes Store już działa, w najnowszej wersji beta iOS 6 Siri radzi sobie z miejscami w Polsce, firma poszukuje kluczowych pracowników w naszym kraju, więc strategia ekspansji na nasz rynek już dawno jest opracowana i teraz dopinane są odpowiednie jej szczegóły. Ale konkurencji w przypadku tego typu usług nigdy za wiele. Obecnie jednak zakup czy wypożyczenie nowości filmowej w sieci nie należy do najłatwiejszych.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst