Według RIM Google Play to chaos
Miałam pochwalić RIM za dobry, chociaż niewiele wnoszący do poprawy obecnej sytuacji ruch. Chodzi o planowane uniemożliwienie uruchamiania na PlayBooku aplikacji trzecich, czyli tak zwane zablokowanie sideloadingu. Po głębszym zastanowieniu i po przeczytaniu słów Aleca Saundersa, wiceprezesa relacji deweloperskich w RIM o tym, że 25% aplikacji na Androidzie jest piraconych, a Google Play to chaotyczne szambo, ciężko nie wyczuć w tym wszystkim... zazdrości. RIM też chciałby mieć szambo, na które może ciężko jest tworzyć aplikacje z powodu fragmentacji, ale deweloperzy i tak to robią, bo nieobecność w tej kloace jest równa nieobecności na jednej z dwóch największych platform mobilnych na świecie.

REKLAMA

