Bezpieczeństwo ruchu drogowego

Mam ważną informację dla kierowców odwalających coś na drodze. Smartfony: one istnieją

Bezpieczeństwo ruchu drogowego 27.11.2021 124 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 27.11.2021

Mam ważną informację dla kierowców odwalających coś na drodze. Smartfony: one istnieją

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski27.11.2021
124 interakcje Dołącz do dyskusji

I nagrywają filmy. A te filmy potem trafiają do internetu, albo na policję. 

Do tego wpisu zainspirował mnie poniższy film Stop Cham:

Widzimy na nim wybitnego kierowcę białej Toyoty, który z rozmysłem jedzie pod prąd korytarzem życia, przez co blokuje karetkę pogotowia. Za to wykroczenie wypadałoby pozbawić go uprawnień do prowadzenia pojazdów na jakiś czas, a ten czas przeznaczyć na edukację w zakresie „czym jest dobro wspólne” oraz „czy chciałbym, żeby w razie gdy ja mam wypadek, pomoc przybyła błyskawicznie, czy późno”. Pewnie już za późno, no ale w sumie nie o tym chciałem.

Jak coś odwalacie na drodze, to ktoś was nagra

Naprawdę. To już nie są czasy, że trafiają się nieliczne filmy pokazujące jakieś szokujące zdarzenia drogowe. Kompilacje różnych Stop Cham-ów i polskich dróg oglądamy codziennie. Nawet jak ktoś nie ma rejestratora jazdy, to zapewne ma smartfon, a ten smartfon ma kamerę. Tak też było w tym przypadku. Inny kierowca widzący co się dzieje, uwiecznił manewry jadącego Corollą i mam nadzieję, że gdzieś je przesłał.

Na drodze przestaliśmy być anonimowi

Nawet zamazywanie tablic nic nie daje. Jeśli osoba odwalająca ma jakieś stanowisko lub jest z czegoś znana, zostanie natychmiast rozpoznana. Przywołam tutaj dwie sprawy: pierwsza to kierowca BMW z Mikołowa, który jechał pod prąd korytarzem życia. W linkowanym artykule zdjęcia twarzy pasażerów są zamazane. W początkowej wersji biegały po internecie z doskonale widocznymi fizjonomiami. Widzę, że komentarze, w których „internauci” błyskawicznie rozpoznali rysy pewnego sportowca, są już pokasowane, w każdym razie „sekundę trwało” i internetowe gremium już pana rozpoznało.

Dokładnie tak samo było z marszałkiem województwa

Nieważne którego, ważne że pan marszałek postanowił złośliwie zahamować przed ciężarówką. A czy on widział kiedyś ciężarówkę bez rejestratora jazdy? Ja już prawie takich nie widuję. Występowały tam jakieś żenujące tłumaczenia, ale można je ogólnie zlekceważyć – pan marszałek ładnie się nam tu przedstawił przed nam tutaj w tej chwili słuchaczom przed milionami słuchaczy.

Tak tylko mówię, bo nie sądzę żeby czytali to ludzie, którzy robią takie rzeczy na drodze

Ale jakbyście takich znali, to może im uświadomcie, że czasy, gdy można zrobić coś bardzo głupiego i złego, a potem odjechać, minęły. Lub przynajmniej potencjał na takie akcje mocno się skurczył. Teraz wszyscy nagrywają wszystkich, a to oznacza, że mogą nagrać i was. Wtedy będziecie żałować, że to zrobiliście, ale będzie już za późno, bo kocie fekalia wpadną już w wentylator. I dokładnie to poczucie – strachu przed upublicznieniem durnego zachowania i przed jego nieuchronnymi konsekwencjami – powinno w początkowej fazie zniechęcać fanów takich zachowań do ich kontynuowania. Ale to tylko na początek, zanim dojdziemy do społeczeństwa obywatelskiego, gdzie ludzie nie będą chcieli tak się zachowywać, ponieważ będą sami wewnętrznie czuli, że to jest złe.

A póki co, lepiej nagrać 6 godzin za dużo niż o 6 sekund za mało. Nagrywajcie wszystko i wszystkich na pohybel kierowcy białej Corolli. Mam nadzieję, że straci nie tylko prawo jazdy, ale też pracę.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać