Felietony

Pytanie na niedzielę: jaki samochód cię rozczarował, a wcześniej o nim marzyłeś?

Felietony 14.07.2019 901 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 14.07.2019

Pytanie na niedzielę: jaki samochód cię rozczarował, a wcześniej o nim marzyłeś?

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski14.07.2019
901 interakcji Dołącz do dyskusji

Każdy ma jakieś marzenia – podobno istnieją także tzw. samochody marzeń, choć na żadnej z list takich aut nie widziałem nigdy wozów, o których marzę ja. 

Podoba mi się bardzo dużo samochodów, zarówno starych i jak i nowoczesnych. Dzięki mojej pracy mam czasem okazję się nimi przejechać i zweryfikować, czy to o czym marzę, w ogóle ma sens. I czy te marzenia w konfrontacji z rzeczywistością nie zamieniają się w lekką niechęć w rodzaju „to może ja podziękuję”. Parę razy było tak, że jakiś samochód niebywale mi się podobał, a po jeździe próbnej miałem ochotę zapytać „dlaczego ktoś to w ogóle kupił?”.

Daihatsu Materia

Ach, jak ten samochód mnie kręci wizualnie. Jest piękny! Najpiękniej wygląda jako japońska Toyota bB (skrót od black Box) z podświetlanymi głośnikami i w turkusowym kolorze. Zajarałem się raz i pojechałem obejrzeć taki wóz do komisu pod Warszawę, niby że dla żony. Potem zajrzałem do środka. Zobaczyłem to prymitywne, tandetne wnętrze z plastiku twardego jak kamień, małe fotele, żenująco mały bagażnik i ogólną taniość wykończeniową dramatycznie kolidującą z wyglądem zewnętrznym. Odkochałem się.

pytanie na niedzielę

VW Lupo 3L TDI

Ale by to było fajnie, jakby samochód tak naprawdę bardzo mało palił i mógłbym go rzadko tankować, i to też za grosze. Trzy litry na stówę – w czasach kiedy Lupo mi się podobało to oznaczało wydatek jakichś 13 zł na 100 km. Prawie jakby jeździć za darmo.

Potem pojeździłem takim Lupo do zdjęć (pozdrawiam właściciela) i okazało się, że ono jest straszne. Z powodu tej absurdalnie zestrojonej przekładni „nie-mam-pojęcia-co-robię-tronic” Lupo szarpie, zmienia bieg za wcześnie lub za późno, nie chce redukować i wpada w wibracje, a podobno to nie wada, tylko cecha. To może ja jednak będę lał te 5,5 l/100 km (ostatnio żona zeszła do 5,36/100).

pytanie na niedzielę

Fiat 500 TwinAir

O jak super, dwa cylindry znowuż w grze! Jaram się. Jak w Maluchu! I ten dźwięk. No tym to się polata! – tak sobie myślałem, odbierając Fiata 500 z dwucylindrowym silnikiem 900 TwinAir. Wyzerowałem średnie spalanie i ruszyłem na miasto. Po jakichś 20 minutach myślałem, że wskaźnik spalania się zepsuł, bo pokazywał mi 9,2 l/100 km. Pewnie zły styl jazdy, pewnie za bardzo się nakręcam, teraz to już tylko spokojnie, ściśle przepisowo, żadnych ostrych startów spod świateł. O, udało się, spalanie spada. Szkoda, że zatrzymało się na 8,7 l/100 km i do końca testu nie chciało już spaść. Resetowałem komputer jeszcze parę razy, raz tylko po to żeby przejechać odcinek pustej drogi pozamiejskiej z prędkością 80 km/h i wtedy udało się zejść na 6,6 l/100 km (o ile dobrze odczytuję swoje wiekowe już notatki).

pytanie na niedzielę

To większe auta z silnikiem 1.4 potrafiły palić o wiele mniej. Dobra robota, italiańce.

Pytanie na niedzielę: jaki samochód Was rozczarował?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie