Wiadomości

Polestar Precept na nowych zdjęciach – zapowiedź Polestar 3

Wiadomości 07.04.2020 42 interakcje
Adam Majcherek
Adam Majcherek 07.04.2020

Polestar Precept na nowych zdjęciach – zapowiedź Polestar 3

Adam Majcherek
Adam Majcherek07.04.2020
42 interakcje Dołącz do dyskusji

Prezes w golfie i bluzie z kapturem opowiada, że przyszłość Polestar jest elegancko-mimalistyczna.

Thomas Ingenlath – CEO szwedzkiej firmy-córki Volvo – opowiedział więcej na temat przyszłości marki korzystając z konceptu Precept, który miał mieć swoją premierę miesiąc temu na targach w Genewie. 

Polestar Precept

W Genewie go nie obejrzeliśmy, na pocieszenie mamy materiał wideo. 

Ingenlath opowiada w nim, że ten model zapowiada przyszłość marki, ale nie w koncepcji filmu science-fiction. To zapowiedź rozwiązań, które faktycznie trafią do nowych modeli marki.

A pierwszy na liście jest Polestar 3.

Do hybrydowego Polestara 1 i elektrycznego Polestara 2 ma dołączyć kolejny model, który jednak nie będzie sedanem jak prezentowany na zdjęciach Precept. Szef działu designu marki – Maximilian Missoni – już jakiś czas temu zapowiedział, że kolejny model będzie SUV-em.

Polestar Precept

Precept zdradza, co w tym SUV-ie będzie wyjątkowego.

Oczywistym było, że będzie elektryczny. Osie oddalone od siebie o 3,1 m podpowiadają, że w podłodze będzie sporo miejsca na duże akumulatory pozwalające na osiągnięcie międzymiastowych osiągów. Przy okazji taki rozstaw oznacza mnóstwo miejsca dla podróżujących.

Polestar Precept

Ci siedzą w elegancko-minimalistycznym wnętrzu.

Bez skóry, włókna węglowego, drewna, czy chromu, za to wykończonym materiałami z odzysku. Tapicerka foteli jest drukowana z plastikowych butelek, zagłówki zrobiono z korka, a dywaniki – ze zużytych sieci rybackich.

Polestar Precept

Kierowca ma do dyspozycji dwa ekrany.

Pierwszy – panoramiczny, za kierownicą – ma przekątną 9 cali, drugi – pionowy, na środku konsoli – 15. Działają w oparciu o system operacyjny Android, wykorzystywany powszechnie w smartfonach. To, co będzie na nich wyświetlane, zależy m.in. od tego w którą stronę patrzy kierowca. 

Jeśli kamera analizująca jego zachowanie stwierdzi, że patrzy na drogę, na panelu za kierownicą będzie wyświetlać tylko podstawowe dane i znacznie powiększy wyświetlany obraz. Gdy zauważy, że kierowca patrzy na ekran, odczyta to jako chęć uzyskania dodatkowych informacji, więc zmniejszy główne dane i obok nich znajdą się dodatkowe, które mogą interesować kierowcę. Brzmi skomplikowanie, ale może mieć sens.

Polestar Precept

Sens może mieć też nowe podejście do designu nadwozia.

Prezes Ingenlath zwraca uwagę, że w przedniej części nie ma tzw. grilla. Nie jest on potrzebny. Zamiast niego znajdziemy SmartZone, czyli sekcję wypełnioną elementami odpowiedzialnymi za analizę tego co się dzieje przed autem. Tam będzie radar, czujniki ultradźwiękowe, szerokokątna kamera itp. Za to coś nad przednią szybą to potrzebny w jeździe autonomicznej lidar.

Jak będzie to wyglądać w wersji produkcyjnej przekonamy się prawdopodobnie w przyszłym roku.

Oglądając prezesa Ingenlatha odnoszę wrażenie, że wieści on koniec motoryzacji jaką znamy.

Prezes opowiada o samochodach dla ludzi, którzy nie lubią samochodów. Słowem nie wspomina o tym, co nas fascynuje. Nie ma nic o ciekawych rozwiązaniach technicznych, ani słowa o osiągach, żadnych zapowiedzi fascynujących wrażeń z jazdy. To co się liczy, to ekologiczność, recycling, systemy bezpieczeństwa i połączenie z internetem. Dobrze, że póki co możemy jeszcze spróbować czegoś innego, a Polestar to wciąż jeszcze fajna wersja modeli Volvo.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać