Wiadomości

Oto Lynk & Co 06, czyli mały crossover, który świetnie odnalazłby się w Europie

Wiadomości 29.06.2020 58 interakcji
Piotr Barycki
Piotr Barycki 29.06.2020

Oto Lynk & Co 06, czyli mały crossover, który świetnie odnalazłby się w Europie

Piotr Barycki
Piotr Barycki29.06.2020
58 interakcji Dołącz do dyskusji

Zapamiętajcie: 6 jest mniejsze od 3. I od 1. Od 2 zresztą też. Przynajmniej jeśli chodzi o gamę Lynk & Co.

Szwedzko-chiński producent (auta są projektowane w Szwecji i korzystają z wielu rozwiązań Volvo, marka jest chińska) zaprezentował swój kolejny model – Lynk & Co 06. I od razu trzeba zaznaczyć – oznaczenie numeryczne nie ma najmniejszego związku ani z pozycją auta w gamie, ani z jego wersją nadwoziową, ani z jego rozmiarem.

Aktualnie bowiem – po dodaniu crossovera 06 – lista modeli Lynk & Co wygląda następująco:

  • 01 – SUV rozmiarów Tiguana, zbudowany na płycie podłogowej XC40 (CMA)
  • 02 – też SUV, trochę dynamiczniej stylizowany, też na CMA
  • 03 – z jakiegoś powodu sedan. No i nie zgadniecie – również na CMA
  • 04 – jeszcze nie ma, ale podobno ma być hatchbackowym odpowiednikiem 03
  • 05 – pokazany po raz pierwszy pod koniec zeszłego roku SUV coupe. Tak, też CMA.
  • 06 – SUV/crossover, najmniejszy w gamie. Nie zgadniecie, na jakiej platformie go zbudowano.

Dobra, przyznaję się, że od razu po rozpisaniu tego próbowałem sobie przypomnieć, co jest czym i musiałem zajrzeć do ściągi. Przedzmianowe nazewnictwo Mercedesa na tym tle wydaje się idealne, przejrzyste i czytelne. Ale może czegoś nie łapię. Grunt, że właściwie wszystko stoi na CMA, korzysta z masy rozwiązań Volvo (w tym jednostek napędowych), no i jeśli słyszycie „Lynk & Co”, to prawdopodobnie chodzi o SUV-a.

Skoro to mamy jasne, można przejść do Lynk & Co 06.

Miejmy już oczywistości za sobą – tak, to SUV. Tak, zbudowano go na CMA (jeśli ktoś wcześniej nie zgadł). Tak, pod maską będzie miał 1,5-litrową, trzycylindrową jednostkę benzynową albo 190-konną hybrydę plug-in, w której silnik elektryczny wspomaga tę samą, trzycylindrową jednostkę spalinową.

Po co Lynk & Co kolejny SUV w gamie? Po to, żeby mieć w niej… coś małego. Do tej pory – o ile nie zagubiłem się na dobre w modelach L & C – najmniejszy był 02, mierząc sobie 4448 mm długości, czyli mniej więcej tyle samo, co Volvo XC40 (4425 mm). 06 ma być jeszcze mniejszy – w jego przypadku długość ma wynosić 4340 mm, co pozycjonuje go już nie tyle w segmencie kompaktowych crossoverów, co crossoverów segmentu B.

Wyraźnie krótszy niż chociażby w XC40 będzie też rozstaw osi. Tutaj ma on długość 2540 mm, natomiast w XC40, opartym na tej samej płycie podłogowej, ta wartość wynosi 2702 mm. 06 jest też od Volvo trochę niższy – 1625 mm kontra 1658 mm.

Gdyby więc 06 miał kiedyś trafić do Europy (na razie nie ma o tym żadnej wzmianki), rywalizowałby z takimi autami jak Volkswagen T-Roc, Mazda CX-3 czy Opel Crossland X. Dalej byłby od nich trochę większy z zewnątrz, ale np. od Crosslanda X miałby mniejszy o kilka centymetrów rozstaw osi.

Standardowo muszę przy tym Lynk & Co dać jeden bonusowy punkt za wnętrze.

Nie to, żeby mi się jakoś strasznie (albo w ogóle) podobało czy było wybitnie piękne. Jest jakie jest – każdy oceni według swoich kryteriów. Natomiast jest też zupełnie inne w większości kwestii niż wnętrza Volvo, czyli ktoś zadał sobie trochę trudu, żeby cała marka Lynk & Co miała jakiś swój charakter, zamiast ograniczyć się do wywalenia tego i owego, żeby było np. taniej, a potem do zmiany znaczków.

A czy klienci to docenią? To się okaże. W końcu 02 ma podobno trafić do Europy, a po nim kto wie – crossover segmentu B, właśnie w postaci najnowszego 06, wydaje się najlepszą propozycją. Bo przecież nie sedan…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać