REKLAMA

PKP kończy z dworcowym absurdem. Na te maszyny czekaliśmy latami

PKP wdraża pomysł sprzed kilku lat. Spółka PKP projekt uniwersalnych biletomatów ogłosiła we wrześniu 2023 r. Teraz, jak odnotował facebookowy profil Love Peace Trains, maszyny zagościły na dworcu w Gdańsku.

automaty
REKLAMA

Komentatorzy dodają, że znaleźć je można także np. w Katowicach. Póki co maszyny nie działają, więc nie wiemy dokładnie, jak pracują i co oferują.

REKLAMA

Możemy jednak przytoczyć obietnice sprzed trzech lat.

REKLAMA

- Rynek kolejowy ma charakter konkurencyjny. Istnieje wielu przewoźników: nie tylko PKP Intercity, ale też koleje regionalne, które funkcjonują w ramach jednego bądź kilku województw. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa każdy przewoźnik ma dziś możliwość wystawienia w przestrzeni dworca kolejowego własnego biletomatu. Chcemy odejść od tego absurdu - wyjaśniał w 2023 r. Rafał Zgorzelski z PKP, cytowany przez PAP.

Uniwersalny biletomat od PKP wedle tamtych zapowiedzi nie tylko ma pozwolić na zakup biletów wielu przewoźników

Oprócz tego powinien pomóc wyszukać najlepsze połączenie, prezentować dostępne zniżki, informować z jakich usług można skorzystać na dworcu i drukować jeden bilet na wszystkie odcinki podróży koleją.  

REKLAMA

Dla przewoźnika oznacza to także korzyści w wymiarze finansowym - nie będzie musiał inwestować w zakup własnych urządzeń, ale będzie mógł korzystać z tego wspólnego urządzenia, które PKP wystawi dla wszystkich zainteresowanych - tłumaczył wówczas Rafał Zgorzelski. 

Warto jednak dodać, że lokalni przewoźnicy sami z siebie zaczęli stawiać uniwersalne biletomaty. Np. maszyna od Kolei Dolnośląskich, która kilka miesięcy temu pojawiła się na dworcu w Obornikach Śląskich, pozwala nabyć wejściówki na pokład również pociągów PKP Intercity i Polregio. 

REKLAMA

Czy obecność biletomatów na dworach oznacza, że tradycyjne kasy są zagrożone? 

W końcu to kolejny - po aplikacjach i stronach internetowych - groźny rywal. Ale niekoniecznie musi dojść do walki na śmierć i życie.

REKLAMA

Wątek przyszłości tradycyjnych kas na dworcach poruszałem w rozmowie z Joanną Siecińską, członek zarządu PKP Intercity ds. finansowych i rozwoju biznesu. Przynajmniej ten przewoźnik nie planuje rezygnacji z takiej formy sprzedaży.

Obecnie 83 proc. sprzedaży odbywa się internetowo. To bardzo dużo i to pokazuje, w jakim kierunku powinniśmy się rozwijać. Musimy zaspokajać potrzeby nowoczesnego pasażera. Natomiast dalej jest duża grupa podróżnych, która potrzebuje bezpośredniego kontaktu z naszym pracownikiem. Czasami kupujący bilet chce być szczególnie zaopiekowany i mieć możliwość uzyskania dodatkowych informacji. Nasze kasy przestają tym samym powoli pełnić rolę wyłącznie sprzedażową. To już nie tylko kanał sprzedaży, ale raczej centra obsługi klienta. Tak samo jest w przypadku placówek bankowych - one nie znikają, a ewoluują - wyjaśniła.

REKLAMA

Tradycyjne, stacjonarne kasy mają "pełnić również funkcję doradczą, a nie wyłącznie sprzedażową". 

Biletomat to jeszcze jedna szansa na szybszy zakup biletu. Nie wszyscy chcą korzystać z aplikacji, ale też nie wszyscy chcą stać w kolejkach lub udawać się do kas. Pojawia się więc dodatkowa alternatywa.

REKLAMA

Zdjęcie główne: sheviakova Kateryna / Shutterstock

Adam Bednarek
Redaktor

W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.

REKLAMA
REKLAMA