REKLAMA

Pepco będzie mieć swój sklep internetowy. Wreszcie tak na poważnie

Pepco już jest nieodzownym elementem handlowego krajobrazu i faworytem do pojawienia się przy każdej nowej inwestycji, więc teraz sieć uznała, że czas w końcu na serio wziąć się za internet. 

pepco
REKLAMA

Nowy park handlowy? Jak w banku, że Pepco będzie jednym z najemców. Ulice miast i miasteczek sieć już opanowała, więc jeśli ktoś chciałby malować współczesny miejski pejzaż, to obok automatów paczkowych i zielonego neonu jakiś akcent związany z Pepco musiałby się pojawić. W internecie jednak marka aż tak bardzo aktywna nie jest, ale to ma się zmienić - wraz z pojawieniem się sklepu internetowego. 

REKLAMA

Zaraz, zaraz - ktoś przesunął wskazówki zbyt mocno, cofając czas nie tylko o godzinę, a o kilka miesięcy? Przecież nie dalej jak w sierpniu uruchomiony został "nowy ekosystem cyfrowy", składający się ze strony internetowej, aplikacji i programu lojalnościowego. Pamiętać o tym powinniśmy dobrze, wszak Polska została pierwszym krajem, w którym Pepco wdrożyło swoją nową platformę cyfrową.

Portal jest to jednak niecodzienny, bardziej wirtualny katalog niż sklep - oglądać można, wybór jest szeroki, bo asortyment składa się z ponad 11 tys. produktów. Zabawa kończy się na podziwianiu. Jeśli komuś wpadnie coś w oko, musi powędrować do stacjonarnego sklepu, aby dokonać transakcji. Teoretycznie nie jest to wielki problem, bo punktów Pepco jest w kraju niemało, ale mimo wszystko to podejście niezbyt współczesne. Niektórzy wolą dostać przecież zakupy pod nos, jak najszybciej i bez fatygowania się. 

REKLAMA

Pepco zamierza skończyć z tym lizaniem cukierka przez szybę - na dodatek w tym przypadku witryna jest bardzo oddalona od produktu. Jak zapowiedział w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Stephan Borchert, szef Pepco Group, na 2027 r. planowane są "testy rozwiązań" internetowego sklepu. Konieczne jest opracowanie modelu pozwalającego "połączyć potrzeby klientów z ekonomiczną stroną sprzedaży internetowej". Kwestią do rozwiązania są koszty obsługi zamówień i dostaw oraz średnia wartość koszyka zakupowego.

Powinniśmy ruszyć z pracami nad tym projektem i testowaniem rozwiązań w przyszłym roku. Nasza infrastruktura cyfrowa jest tworzona tak, aby to obsłużyć, ale, jak już wspomniałem, wszystko sprowadza się do kwestii ekonomicznych. Przy naszej średniej wartości koszyka skuteczne prowadzenie e-commerce nie jest łatwe. Dlatego wszystkie elementy muszą zostać odpowiednio ze sobą skoordynowane - zaznaczył. 

REKLAMA

Serwis wiadomoscihandlowe.pl przypomniał, że nie będzie to pierwsza próba Pepco związana z internetowym handlem.

W 2021 r. produkty sieci dostępne były na ośmiu platformach zakupowych, w tym na Allegro czy Empik.com

Pepco swojego sklepu jednak nie miało, a jedynie wskazywało, gdzie się udać, aby przez internet nabyć ich asortyment. Projekt najwyraźniej nie spełnił oczekiwań, bo zrezygnowano z niego już w 2022 r. 

REKLAMA

Postawienie na internet zdaje się być naturalnym krokiem, bo jak przyznaje sam Borchert, coraz trudniej sieci znaleźć lokalizację pod kolejne sklepy. Firma "nadal dostrzega możliwości dalszej ekspansji", ale jasnym jest, że handel w sieci odgrywa coraz większą rolę. 

Potwierdzają to nawet statystyki prezentowane przez GUS. Liczby stale rosną, rok do roku: 

REKLAMA

Zakupy (rozumiane jako zamawianie lub kupowanie towarów lub usług do użytku prywatnego) przez Internet w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie w 2026 r. deklaruje 72,9 proc. osób (wobec 69,7 proc. w 2025 r.). Zwiększył się odsetek osób dokonujących takich zakupów zarówno w miastach – o 2,0 p.proc. do 75,8 proc., jak i na terenach wiejskich – o 4,9 p.proc. do 68,6 proc. Dysproporcja pomiędzy wskaźnikami dla mieszkańców miast i wsi zmniejszyła się z 10,1 p.proc. do 7,2 p.proc. 

Jak widać - ciągle jest do kogo docierać. 

REKLAMA

Zdjęcie główne: AS photo family / Shutterstock

Adam Bednarek
Redaktor

W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.

REKLAMA
REKLAMA