Koniec ery 100 ml na Okęciu. Co za ulga na bramkach
Montaż nowych skanerów, dzięki którym możliwe będzie pożegnanie limitu płynów, przyspieszył.

Instalacja nowych skanerów bezpieczeństwa rozpoczęła się na warszawskim lotnisku Chopina wiosną. W maju informowano, że proces modernizacji będzie prowadzony etapami do grudnia br., tak aby zachować możliwość odprawy pasażerów.
Już w połowie września warszawski port lotniczy donosił, że "cały projekt jest realizowany zgodnie z harmonogramem" i na pewno zostanie wykonany przed końcem tego roku. Wówczas potwierdzono także, że zamontowano już ponad połowę zaplanowanych do wymiany skanerów do kontroli bezpieczeństwa.
Dzięki skrupulatnie przygotowanemu i prowadzonemu procesowi modernizacji uniknęliśmy utrudnień związanych z wymianą całych linii kontroli kontroli bezpieczeństwa. Jednocześnie już dziś możemy odczuć, że najnowsze urządzenia znacznie poprawiły komfort i przepustowość naszych stref kontroli bezpieczeństwa - przekazano.
Finisz szybciej niż sądzono
Dobrych wiadomości jest więcej. Jak informuje portal fly4free.pl, prace związane z montażem skanerów "bardzo przyspieszyły". Wiele wskazuje na to, że inwestycja zostanie zakończona znacznie wcześniej niż 20 grudnia 2026, jak planowano.
Według informacji serwisu "wszystkie skanery zostaną zamontowane i dopuszczone do użytku już pod koniec listopada".
Oznacza to, że limit płynów będzie zniesiony na całym Okęciu niezależnie od tego, w której części lotniska przechodzimy kontrolę bezpieczeństwa - czytamy.
Dzięki skanerom możliwe będzie wzięcie na pokład płynów w pojemnikach do 2 litrów w bagażach podręcznych, a także pozostawienie elektroniki w bagażu podczas kontroli bezpieczeństwa.
Podobne urządzenia instalowane lub planowane są w coraz większej liczbie polskich lotnisk.
Zdjęcie główne: Sorbis / Shutterstock.com
W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.