REKLAMA

Krakowskie lotnisko było pośmiewiskiem. Wreszcie koniec żartów

Myślisz Kraków, mówisz: Wawel, sukiennice i obwarzanki - ale jeśli często podróżujesz, do tej listy musisz dodać też hasło "mgła". Wypowiadane jest ze złością, bo warunki pogodowe popsuły niejedną podróż. Wkrótce ma się to zmienić. 

mgly w krakowie

Jeszcze można wierzyć, że kalendarz kłamie lub przynajmniej się myli. Trwa piękna złota jesień. Popołudniowe słońce bardziej kojarzy się z ostatnimi dniami sierpnia, a nie początkiem października. Same temperatury sugerują, że lato ma się dobrze, a jesień to pieśń odległej przyszłości. Nic bardziej mylnego. W sklepowych alejkach już stoją znicze, a coraz śmielej wystają bożonarodzeniowe produkty. Zaraz zmiana czasu, mrok po godzinie 15:00, plucha, szarówka, jesienna smuta. Ma ona i swoje dobre strony, nie da się ukryć, ale na każdego letniarza i na każdą wiośniarę spadają ciosy, po których trudno się podnieść. Przytomność odzyskamy dopiero w okolicach marca. 

Ale jest miejsce, gdzie zmiany pory roku dobijają jeszcze bardziej. Nie chodzi bowiem wyłącznie o zwykłe przemijanie, świadomość upływającego czasu, nieuchronność pewnych zdarzeń. W Krakowie okres jesienno-zimowy budzi grozę z zupełnie innego powodu. Magicznego, to prawda, ale jednocześnie bardzo prozaicznego. Wszystko przez mgły. 

To właśnie z tego powodu krakowskie lotnisko jest pośmiewiskiem

Jesienią i zimą musi znosić niewybredne żarty i dowcipy. Żeby tylko chodziło o wytykanie palcem i szyderę! Podróżni przeklinają i złorzeczą, bo zamiast lecieć z Krakowa, transportowani są np. do Katowic. Od października do lutego nerwowo zerkają na prognozy pogody: uda się czy się nie uda. Będzie można wylądować czy nie. 

"Ze względu na złe warunki atmosferyczne (mgła) niektóre operacje lotnicze mogą podlegać zmianom" to zdanie, które pasażerom obsługiwanym w Krakowie śni się po nocach. Wydaje się, że powtarzane jest co chwila, choć lotnisko zwykło się bronić, odpowiadając, że "zdecydowana większość operacji w sezonie zimowym przebiega zgodnie z planem", a "przekierowania dotyczą mniej niż 0,3 proc. wszystkich rejsów w skali roku". Marna to pociecha dla tych, którzy akurat nie trafili w pogodowe okienko. 

Zapowiedź tego, co może ich czekać, odbyła się całkiem niedawno. 16 września gęsta mgła sprawiła, że jeden z samolotów przekierowany został do Katowic, inny lądował w Ostrawie. Tak już będzie co chwila, wszak nadchodzi feralny okres? 

Niekoniecznie. Lotnisko w Krakowie ogłasza zmianę

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej na krakowskim lotnisku uruchomiła operacyjnie nowy system precyzyjnego podejścia i lądowania ILS/DME "KRW". Póki co system pracuje w kategorii I, co już umożliwia bezpieczne lądowania i starty przy ograniczonej widzialności niż wcześniej. Przy tym "spełnia wymagania techniczne kategorii II, co zostało potwierdzone podczas oblotu wdrożeniowego". 

Kraków Airport zakończył także prace dostosowujące infrastrukturę lotniskową do wymogów kategorii II. Po spełnieniu wszystkich wymagań formalnych i operacyjnych oraz pomyślnym przejściu procesu certyfikacyjnego urządzenia, wdrożenie do pracy w kategorii II planowane jest na I kwartał 2027 r. - deklaruje PAŻP. 

- Mamy nadzieję, że mgły, które do tej pory wielu osobom pokrzyżowały plany związane z podróżą z krakowskiego lotniska, nie będą już tak uciążliwe. Dzięki nowemu sprzętowi samoloty będą mogły bezpiecznie lądować i startować w znacznie trudniejszych warunkach pogodowych niż do tej pory - deklarowała wcześniej Radiu Kraków Monika Chylaszek z Kraków Airport. 

Przy wyższej kategorii możliwe będzie lądowanie w warunkach widzialności na drodze startowej wynoszącej 300 m oraz przy podstawie chmur na wysokości większej lub równej 30 m. Również starty mogłyby się odbywać przy widzialności 300 m. 

Jak wyjaśnił PAP prezes Kraków Airport Łukasz Strutyński ocenił, ze statystyk lotniska wynika, że "tylko w bardzo nielicznych przedziałach czasu warunki na krakowskim lotnisku są poniżej progów wymaganych dla ILS II kategorii".  Oznacza to, że możliwe będzie utrzymanie funkcjonowania lotniska nawet w najtrudniejszym dla krakowskiego lotniska sezonie zimowym. 

Zdjęcie główne: Tupungato / Shutterstock

Adam Bednarek
Redaktor

W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.