Google wskoczy ci na nadgarstek. Ta opaska zawstydza drogie smartwatche
Google pokazał swoje najnowsze podejście do opasek sportowych. To Fitbit Edge. Działa dłużej niż twój smartwatch i nie brakuje mu najlepszych funkcji.

Producenci sprzętu przyzwyczaili nas do tego, że opaski sportowe to raczej prostsze urządzenia do mierzenia kroków, spalonych kalorii oraz wyświetlania godziny. Google jednak stworzył coś, co stanowi połączenie smartwatchy i smartbandów. Cena również nie zwala z nóg.
Fitbit Edge to najlepsza opaska sportowa na rynku?
Po kwietniowej premierze Fitbit Air, czyli opaski sportowej pozbawionej ekranu, oraz niedawnym debiucie Pixel Watcha 5 nadszedł czas na Fitbit Edge’a. To swego rodzaju połączenie wcześniej wprowadzonych na rynek urządzeń.
Urządzenie zostało wyposażone w 1,34-calowy wyświetlacz OLED z zakrzywionym szkłem na bokach. Jest to raczej subtelne zakrzywienie, a nie duże zaoblenie, takie jak w pełnoprawnych zegarkach Pixel Watch. Google podkreśla, że to największy ekran wśród inteligentnych opasek w historii - oferuje aż 46 proc. większy obszar wyświetlania niż poprzednie modele. Zastosowany panel ma być także najjaśniejszy w historii Fitbita.

Oprócz tego urządzenie jest bardzo lekkie i cienkie - waży zaledwie 17,7 grama i mierzy 11,58 mm grubości. Dzięki temu ma być wygodne do noszenia przez cały dzień, siedem dni w tygodniu.
Tak naprawdę przez ten cały czas nie trzeba ściągać urządzenia z nadgarstka. Akumulator Fitbit Edge ma pozwolić na 7 dni pracy na baterii. Ładowanie do pełna ma zajmować ok. 90 minut i standardowo odbywa się za pomocą magnetycznej ładowarki.
Mimo że jest to opaska sportowa, producent w środku zastosował moduł GPS gwarantujący 40 proc. wyższą dokładność śledzenia przebytego dystansu. To akurat ogromny wyróżnik na tle konkurencji. Tego typu rozwiązanie jest raczej zarezerwowane dla bardziej zaawansowanych inteligentnych zegarków. Oczywiście do dyspozycji mamy mnóstwo trybów sportowych: opaska obsługuje ponad 100 treningów i automatycznie uruchamia ich rejestrowanie.

Sprzęt monitoruje również zmiany w zdrowiu i samopoczuciu: ciśnienie krwi, trendy insulinooporności oraz alerty dotyczące wysokiego/niskiego tętna. Fitbit Edge potrafi też wykonywać pomiar rytmu serca za pomocą aplikacji EKG. Nie zabrakło czujnika temperatury skóry wykorzystywanego podczas snu. Całość jest oczywiście w pełni wodoszczelna.
Ile to wszystko kosztuje?
Fitbit Edge został wyceniony na 180 dol. (ok. 700 zł). Urządzenie trafi do regularnej sprzedaży 27 października. Nie wiemy jeszcze, czy pojawi się w Polsce, ale wcześniejsze Fitbity były dostępne także i u nas. Dlatego oczekujemy premiery w kraju nad Wisłą.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.