REKLAMA

Zapomnisz, gdzie masz ładowarkę. Nowy Garmin bije absolutny rekord

Garmin przekroczył wszelkie granice i zrobił zegarek, który na jednym ładowaniu potrafi działać nawet przez trzy miesiące. To najdłużej działający smartwatch producenta oraz smartwatch z jedną z najlepszych baterii na rynku.

Garmin Enduro 4

Najnowszy Garmin Enduro 4 skupia się na jednym z kluczowych czynników w każdym zegarku: czasie pracy na jednym ładowaniu. Urządzenie nie poświęca w tym celu funkcji sportowych ani łączności GPS. Sprzęt ma być też stosunkowo lekki - szczególnie w klasie urządzeń o najdłuższych czasach pracy na baterii.

Garmin Enduro 4 ma baterię nawet na trzy miesiące

Dzisiejsze smartwatche bardziej przypominają miniaturowe smartfony niż proste urządzenia do wyświetlania godziny. Zaawansowane funkcje zdrowotne, czujniki, moduły łączności i inne wymagają jednak ogromnych pokładów energii. Dlatego najpopularniejsze zegarki, takie jak Apple Watche, działają 1-2 dni na jednym ładowaniu. Każdy, kto musi codziennie podłączać swój zegarek, dobrze wie, jakie jest to denerwujące.

Enduro 4 rozwiązuje ten problem raz a dobrze - potrafi pracować nawet do 90 dni bez podłączania do ładowarki. Sprzęt znacząco poprawia czas pracy w porównaniu z poprzednikiem w postaci modelu Enduro 3, który działał maksymalnie przez 36 dni w trybie smartwatcha.

Garmin Enduro 4 został wyposażony przede wszystkim w rozbudowane tryby zarządzania energią, optymalizujące czas pracy i wydajność zegarka w zależności od potrzeb użytkownika. Częstotliwość sięgania po ładowarkę zależy od tego, co chcemy robić. Jeśli będzie to podstawowe wyświetlanie godziny, daty i powiadomień, możemy liczyć nawet na 90 dni. Jeśli bardziej przyciśniemy urządzenie, czas ten oczywiście ulega skróceniu.

Garmin Enduro 4 stawia na zaawansowane funkcje sportowe

W zegarku zastosowano tryb, który służy do długotrwałego rejestrowania aktywności aż do 320 godzin pracy z ładowaniem solarnym. Oprócz tego dostępny jest też tryb maksymalnej dokładności, zapewniający pełne śledzenie podczas treningu. W zegarku nie zapomniano o łączności GPS, a dużym wyróżnikiem jest także ładowanie miniaturowymi panelami słonecznymi.

Enduro 4 wspiera ponad 100 profili aktywności oraz funkcje stworzone z myślą o biegaczach trailowych, fanach wielodniowych wędrówek oraz trekkingu z plecakiem. Sportowcy dostają cele treningowe oparte na tempie skorygowanym o nachylenie terenu oraz wskaźnikach wytrzymałości. Sprzęt zyskał o 50 proc. więcej pamięci operacyjnej, dzięki czemu obsługa zaawansowanych map stała się zauważalnie płynniejsza.

Mimo masywnej koperty o średnicy 51 mm, zegarek waży zaledwie 66 gramów. EWyświetlacz chroni odporne na zarysowania szkło szafirowe, obudowa zapewnia wodoszczelność do 10 ATM, a w kopercie nie zabrakło wbudowanej latarki LED. Producent postawił też na wygodny pasek materiałowy.

Garmin Enduro 4 został wyceniony w Polsce na 3869 zł i jest już dostępny w sprzedaży. Imponujący czas pracy na jednym ładowaniu usprawiedliwia tę cenę.

Czytaj też:

Albert Żurek
Redaktor

Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.