REKLAMA

System kaucyjny podzielił Polskę na pół. Połowa chce niemożliwego 

Chociaż system kaucyjny jest z nami od dobrych kilku miesięcy to nadal opinia na jego temat jest niejednoznaczna. 

system kaucyjny spor

Wygląda na to, że system kaucyjny śmiało można dopisać do listy zakazanych tematów podczas spotkań z rodziną lub znajomymi. Chyba że chce się rozpocząć wielogodzinną dyskusję, po której strony przestaną się do siebie odzywać na długie miesiące - wtedy przerywające niezręczną ciszę "ale z tymi butelkami to dajcie spokój" może wywołać potężną lawinę. 

Napiętą sytuację sugeruje najnowszy sondaż Wirtualnej Polski, według którego Polska w opiniach nt. systemu kaucyjnego podzielona jest niemal na pół. 49,0 proc. respondentów uważa, że powinien zostać zachowany, natomiast 44,6 proc. Polaków opowiedziało się za jego likwidacją. 

W grupie popierającej system kaucyjny 27,1 proc. badanych twierdzi, że powinien zostać "zdecydowanie utrzymany". Nieco bardziej stanowczy są oponenci - "zdecydowanej likwidacji" oczekuje 33,9 proc. pytanych.

6,4 proc. ankietowanych nie ma zdania na ten temat. 

Można więc patrzeć na system kaucyjny jako jeden z symboli czasów

Ostra polaryzacja, kto nie z nami, ten przeciw nam, każdy temat stawiany jest na ostrzu noża. Tym bardziej nie może dziwić, że opinia zależy od tego, kto po jakiej stronie politycznego sporu się widzi. 

Na postulacie likwidacji systemu kaucyjnego od dawna próbuje się zbić polityczny kapitał. Niedawno do Sejmu trafił nawet projekt uchwały w tej sprawie. Ministra Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska grzmiała: "takie myślenie to brak szacunku do państwa, obywateli i przedsiębiorców". 

Jej zdaniem likwidacja systemu kaucyjnego oznaczałaby "więcej butelek i puszek w lasach, parkach, rzekach i jeziorach". Do tego doszłyby "wyższe opłaty za śmieci dla mieszkańców przez to, że samorządy nie wypełniałyby norm recyklingu" oraz "koszty odszkodowania, które trzeba byłoby zapłacić przedsiębiorcom tworzącym system z naszych podatków". 

O ile kwestia opłat za śmieci to drażliwy temat - wszak pojawiają się głosy z gmin, że to właśnie przez system kaucyjny kwoty rosną; wiele miast odpowiada jednak, że na pierwsze konkretne wnioski trzeba jeszcze poczekać - tak rzeczywiście puszek i plastikowych butelek w środowisku jest mniej. Widzą to gołym okiem osoby sprzątające lasy czy rzeki. Dlatego twierdzą, że jeśli coś z systemem kaucyjnym należałoby zrobić, to go poszerzyć, a nie likwidować. 

- System kaucyjny zdał egzamin – widać to w lasach, nad morzem i na szlakach. Ale jego największą słabością pozostaje wciąż szkło jednorazowe - zauważał Paweł Pomian, wiceprezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.  

Przeciwko likwidacji systemu kaucyjnego opowiedział się niedawno Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. "Przyszłość systemu powinna być oceniana na podstawie danych, a nie doświadczeń z początkowego okresu jego funkcjonowania" - czytamy w oświadczeniu. 

W swoim stanowisku ZPP podkreśla, że choć system kaucyjny ma pewne "ułomności", to "skłonił już firmy do poniesienia bardzo konkretnych kosztów inwestycyjnych, organizacyjnych i technologicznych". Odkręcanie tego wygenerowałoby ogromne straty. Na dodatek likwidacja systemu kaucyjnego stworzyłaby "istotne ryzyko z punktu widzenia realizacji prawa UE".

W konsekwencji likwidacja systemu kaucyjnego bez przedstawienia konkretnego, wykonalnego i zweryfikowanego mechanizmu, który pozwoliłby na osiągnięcie poziomu 90% selektywnej zbiórki, to rozwiązanie obarczone ogromnym ryzykiem regulacyjnym. Tym bardziej, że nie wystarczy udowodnić, że w przyszłości będzie możliwe zwiększenie efektywności systemu gminnego czy rozwój rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Konieczne jest przedłożenie konkretnych rozwiązań, które miałyby zapewnić realizację poziomów zbiórki wymaganych przez PPWR, wraz z terminami - przekonuje ZPP.

Według najnowszych rządowych statystyk od początku działania systemu zwrócono 3,2 mld butelek i puszek objętych kaucją. W całej Polsce działa ponad 60 tys. punktów zwrotu, w tym 17,5 tys. punktów z automatami kaucyjnymi. 

Oddawanie butelek i puszek powoli wchodzi w nawyk, nawet jeśli jest to czynność wymuszona - pewnie wciąż wielu nie chce, ale musi. Mimo to nawet branża podkreśla, że wciąż jest za wcześnie na ocenę. 

- Pełny obraz uzyskamy jednak dopiero po 2-3 latach funkcjonowania systemu, kiedy procesy się ustabilizują, infrastruktura osiągnie docelową skalę, a konsumenci przyzwyczają się do nowych zasad - przekonuje w rozmowie z Portalem Spożywczym Piotr Okurowski, prezes zarządu Kaucja.pl – Krajowy System Kaucyjny S.A. 

Biorąc pod uwagę, ile emocji wzbudza system kaucyjny i że pod względem opinii dzieli Polskę na pół, raczej trudno oczekiwać, aby temperatura sporu opadła. Wręcz przeciwnie - jaskrawych opinii pewnie będzie przybywać.  

Zdjęcie główne: arina.ma / Shutterstock

Adam Bednarek
Redaktor

W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.