Szykujcie się na droższe wakacje. Ryanair nie ma dobrych wieści dla pasażerów
Nowy rok, nowe, wyższe ceny - taką przyszłość wieszczy Ryanair.

O rosnących cenach biletów słyszymy od prawie roku, ale to nic dziwnego, skoro m.in. sytuacja na Bliskim Wschodzie nie ulega poprawie. Michael O'Leary, szef Ryanaira, całkiem niedawno przygotowywał podróżnych na podwyżki, a teraz w rozmowie z money.pl potwierdza swoje przewidywania.
- Ceny biletów będą wyższe. Gdy ceny ropy gwałtownie rosną, musimy przenieść ten koszt na pasażerów w postaci droższych biletów - nie ukrywa szef irlandzkiej linii.
Podróżni uderzenie po kieszeni mają poczuć szczególnie w sezonie wiosenno-letnim 2027 r.
O ile Ryanair ma "dobre zabezpieczenie" cen paliwa do marca 2027 r., tak na lato takich gwarancji już nie ma. Podobnie ma być w przypadku innych linii lotniczych.
Wszystkie linie płacą wyższe rachunki za paliwo i będziemy przenosić to na pasażerów w postaci znacznie wyższych cen biletów. O ile wzrosną ceny w przyszłym roku? Nie wiemy. Ile wyniesie nasz rachunek za paliwo latem przyszłego roku? Nie wiemy - przyznaje Michael O'Leary.
Z szacunków wynika jednak, że cena ropy 130 dol. za baryłkę oznacza, że wydatki irlandzkiej linii wzrosną z 6 do 7,5 mld dol. Przy 220 mln pasażerów rocznie ma to się wiązać z podwyżką biletów o "ok. 6-7 euro na pasażera, czyli mniej więcej 15 proc.".
- Przyszłoroczne lato będzie bardzo trudne dla wszystkich linii lotniczych. Skutkiem będą droższe bilety - już teraz zapowiada O'Leary.
To wcale nie oznacza końca tanich lotów
Szef Ryanaira przyznaje, że zawsze będą jakieś promocje, więc dalej będzie możliwe upolowanie biletu np. za 99 zł. Ale średnia cena i tak wzrośnie. Jak prognozuje O'Leary, w 2027 r. średnia cena biletu w Ryanair "będzie musiała wzrosnąć do poziomu 57–58 euro". W tym wyniosła ok. 50 euro i co ciekawe była o 2-3 euro mniejsza niż w 2025 r. Spadkowy trend nie będzie jednak kontynuowany, bo wydarzenia na świecie wpływają na cenę ropy. A ta im droższa, tym gorzej dla pasażerów.
Na razie jednak Ryanair ogłasza, że w sezonie zimowym 2026 będzie obsługiwał z Modlina 30 tras "w atrakcyjnych cenach", w tym 11 nowych połączeń do Birmingham, Bratysławy, Bristolu, Budapesztu, Kopenhagi, Edynburga, Manchesteru, Palmy, Shannon, Sztokholmu i Zagrzebia. Linia zwiększy również częstotliwość lotów na 7 istniejących trasach, w tym do Dublina, Madrytu i na Maltę. Z kolei na lotnisku Chopina w Warszawie Ryanair rozszerzy swój rozkład lotów na zimę do 16 tras, w tym 7 nowych do Bari, Bolonii, Katanii, Liverpoolu, Neapolu, Turynu i Wenecji,
Z okazji "uczczenia rekordowego rozkładu lotów na sezon zimowy 2026 z obu warszawskich lotnisk", uruchomiona została trzydniowa wyprzedaż 100 000 miejsc w cenie od 99 zł. Dla wielu zapowiedź podwyżek cen biletów może być solidnym argumentem, aby nie planować podróży w przyszłości, tylko żyć chwilą i korzystać z okazji tu i teraz.
Zdjęcie główne: Hans Elmo / Shutterstock.com
W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.