Netflix na iPhone Duo wygląda tak, że nawet Nolan pobłogosławi. Jest ogień
Netflix pokazuje jak będzie wyglądać era składanego iPhone’a. Pierwsze aplikacje już szykują się na iPhone’a Duo.

Apple dopiero zaprezentował swój pierwszy składany telefon, a już można zobaczyć pierwsze odpowiedzi deweloperów. Jedną z najbardziej interesujących przygotował Netflix, który przebudował swoją aplikację specjalnie z myślą o nowym iPhonie Duo. Dostajemy pierwszą konkretną odpowiedź na pytanie, które od tygodni zadawali sobie entuzjaści technologii: jak właściwie ogląda się filmy i seriale na składanym iPhonie?
Składany iPhone to nie tylko większy ekran
Od lat składane telefony Samsunga, Huawei czy Honor próbowały przekonać użytkowników, że elastyczny ekran daje coś więcej niż marketingowy efekt „wow”. Problem polegał na tym, że samo posiadanie większego wyświetlacza nie zawsze przekładało się na lepsze doświadczenie. Ostatecznie wszystko rozbijało się o aplikacje.
Czytaj też:
Apple wchodząc do gry bardzo późno musiał być świadomy tego problemu. Z jednej strony firma dostała kilka dodatkowych lat na obserwowanie rynku i błędów konkurencji. Z drugiej strony oczekiwania wobec pierwszego składanego iPhone’a są ogromne. Dlatego nie dziwi fakt, że podczas premiery pokazano nie tylko sam sprzęt, ale również partnerów gotowych wykorzystać jego możliwości.
Jednym z nich jest Netflix.
Netflix wykorzystuje oba ekrany
Nowa wersja aplikacji została zaprojektowana tak, aby wykorzystywać zarówno zewnętrzny, jak i wewnętrzny ekran urządzenia. Na zamkniętym telefonie użytkownik może przeglądać krótkie materiały promocyjne i zajawki nowych produkcji. To rozwiązanie przypomina trochę znane z TikToka czy Instagrama szybkie konsumowanie treści, tyle że tutaj pełni rolę zachęty do rozpoczęcia oglądania konkretnego filmu lub serialu.
Jeżeli dana produkcja zainteresuje użytkownika - wystarczy rozłożyć urządzenie. Netflix płynnie przenosi wtedy odtwarzanie lub przeglądanie treści na większy ekran znajdujący się wewnątrz telefonu.
Brzmi prosto, ale właśnie takie detale bardzo często decydują o tym, czy nowa forma urządzenia ma sens. W składanych telefonach najłatwiej popełnić błąd polegający na traktowaniu dużego ekranu wyłącznie jako powiększonej wersji małego. Netflix najwyraźniej próbuje pójść o krok dalej.
Nietypowe proporcje ekranu stawiają nowe wyzwania
Oba ekrany iPhone’a Duo mają proporcje około 1,4:1. To bardzo nietypowy format dla współczesnego telefonu. Dla porównania tradycyjne iPhone’y po obróceniu do poziomu oferują znacznie bardziej panoramiczny obraz. Proporcje zastosowane w iPhonie Duo są zbliżone do historycznego formatu IMAX 1,43:1. To dobra wiadomość dla materiałów przygotowanych z myślą o bardziej „wysokim” kadrze, ale przy klasycznych filmach szerokoekranowych oznacza również obecność czarnych pasów.
Paradoksalnie może się jednak okazać, że kompromis jest mniej bolesny, niż mogłoby się wydawać. W końcu użytkownik otrzymuje znacznie większą powierzchnię wyświetlania niż w zwykłym telefonie, nawet jeśli część ekranu pozostanie niewykorzystana. To jeden z tych aspektów, których nie da się ocenić wyłącznie na podstawie specyfikacji. Prawdziwy test przyjdzie dopiero wtedy, gdy urządzenie trafi do użytkowników.
Netflix zmienia także interfejs
Zmiany nie kończą się na samym wykorzystaniu dwóch ekranów. Netflix przeprojektował również tak zwany Billboard, czyli główną karuzelę promującą treści. Zmieniono również sposób obsługi odtwarzacza. Przyciski sterujące zostały przeniesione na bok ekranu, a dodatkowo wyposażono je w subtelne efekty wizualne reagujące na otoczenie i sposób trzymania urządzenia.
Brzmi to może jak drobiazg, ale składane urządzenia wymuszają całkowicie inne podejście do ergonomii. To, co działa na klasycznym telefonie niekoniecznie sprawdzi się na ekranie o przekątnej porównywalnej z małym tabletem.
Jednak najbardziej praktyczne wydaje się inne rozwiązanie. Netflix pokazał możliwość częściowego złożenia urządzenia, dzięki czemu dolna część telefonu pełni funkcję podstawki, a materiał wideo wyświetlany jest na górnej części ekranu. To koncepcja dobrze znana użytkownikom Galaxy Z Fold czy Galaxy Z Flip, ale dopiero teraz trafia do ekosystemu Apple’a.
Teraz ruch należy do reszty branży
Netflix miał przewagę, ponieważ przygotowywał aplikację jeszcze przed oficjalną premierą urządzenia. Prawdziwie interesujące będzie jednak obserwowanie reakcji pozostałych usług. Disney+, HBO Max, Prime Video, YouTube czy lokalni gracze pokroju Playera i Polsat Box Go będą musieli odpowiedzieć na to samo pytanie: czy wystarczy pozwolić aplikacji działać na większym ekranie, czy trzeba ją faktycznie przeprojektować?
Apple przekonuje, że dostarczyło deweloperom odpowiednie narzędzia i nowe API, które mają ułatwić tworzenie aplikacji wykorzystujących składaną konstrukcję. Historia rynku mobilnego pokazuje jednak, że między „można” a „zrobiono” często istnieje ogromna różnica. I właśnie dlatego demonstracja Netflixa jest ważniejsza, niż mogłoby się wydawać. To nie tylko prezentacja nowej aplikacji. To pierwsza próba pokazania użytkownikom po co właściwie miałby im być potrzebny składany iPhone.
Bo sam elastyczny ekran już od dawna nie jest nowością. Prawdziwym wyzwaniem zawsze było znalezienie dla niego sensownego zastosowania. Netflix właśnie pokazał jedną z odpowiedzi. Pozostaje sprawdzić, czy reszta branży pójdzie w jego ślady.
Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.