Śląsk zbuduje metro bez kopania tuneli. "Nie trzeba będzie patrzeć na rozkład"
To jeden z najważniejszych momentów w historii Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii - nie ukrywają jej zarządcy. To poważny krok w stronę budowy "śląskiego metra", bez konieczności schodzenia pod ziemię.

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia poinformowała o otrzymaniu ponad 321,4 mln zł unijnego dofinansowania na zakup 16 nowoczesnych pociągów. Kolejne 16 pojazdów planuje kupić Samorząd Województwa Śląskiego.
"Coś więcej niż zakup pociągów"
- To jeden z najważniejszych momentów w historii GZM i jednocześnie bardzo konkretny krok w stronę Metrokolei. Po raz pierwszy kupujemy własne pociągi, które będą częścią zintegrowanego systemu transportowego Metropolii. Chcemy, by mieszkańcy naszej Metropolii i całego regionu szybko, bezpiecznie i wygodnie mogli przemieszczać się między miastami – mówi Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu GZM.
Nowe pociągi zostaną zintegrowane z pozostałymi środkami transportu publicznego w Metropolii. Właśnie dlatego będą wyposażone m.in. w kasowniki Transportu GZM oraz system zliczania pasażerów. Dzięki temu kolej będzie mogła funkcjonować jako integralna część jednego systemu transportowego, obok autobusów, tramwajów, trolejbusów i Metroroweru - jak wyjaśnia GZM.
Pociągi rozpędzą się do 160 km/h i pomieszczą co najmniej 380 pasażerów, w tym minimum 185 na miejscach siedzących. Do tego dojdzie standard, bez którego dziś trudno wyobrazić sobie podróżowanie koleją, czyli klimatyzacja, gniazdka elektryczne, przestrzeń do przewozu rowerów, strefa rodzinna, nowoczesny System Informacji Pasażerskiej oraz rozwiązania zwiększające dostępność dla osób z niepełnosprawnościami.
W wizji Metrokolei kolej ma być kręgosłupem, wokół którego integruje się pozostałe środki transportu
Bo kolej w Metropolii ma być czymś więcej niż tylko środkiem transportu między dużymi miastami. Ma pozwolić szybko i wygodnie przemieszczać się po całej Metropolii i regionie - jako naturalna, dobrze skomunikowana część tej samej sieci, z której mieszkańcy korzystają na co dzień - opisuje przedsięwzięcie GZM.
Przedstawiciele GZM opisywali, że to jeden z tych projektów, które dziś być może nie robią wielkiego wrażenia, ale za to za kilka lat zmienią codzienność tysięcy ludzi. I niewykluczone, że do tej rewolucji dojdzie szybciej niż wielu się spodziewa.
W rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu GZM, zdradzał, że jest plan, aby koleją metropolitalną poruszać się już od 2027 r.
- Chciałbym, by dzięki tym środkom nasi pasażerowie podróżowali koleją metropolitalną, dzięki której będą mogli w pełni korzystać z naszych taryf i biletów, koleją jeszcze lepiej niż dotychczas skomunikowaną z rozkładami jazdy naszych autobusów, trolejbusów i tramwajów, ale także – co dla nas szalenie istotne – koleją, którą będzie tworzyć wspólny system z kolejami regionalnymi. (...) Chcemy, żeby w przyszłości cały system był systemem "śląskiego metra". Nie jesteśmy w stanie i nie ma takiej potrzeby, by z transportem kolejowym zejść pod ziemię, ale jesteśmy w stanie tak zaprojektować ten system, żeby przemieszczanie pomiędzy największymi ośrodkami było szybkie i nie wymagało spoglądania na rozkład jazdy - wyjaśnił.
Metropolia, o której na Śląsku mówi się od dawna, według Pietraszka na mapie byłaby "oznaczona jako Metropolia, nawet jeśli to będzie kilka miast", zaś jej siłą ma być "lepsze zarządzanie tym obszarem".
W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.