Aktualizacja Windows 11 obiecała pasek zadań po lewej. Rzeczywistość: popsuty kursor myszy
Chciałem pokazać wam zrzuty ekranowe z nowości, na którą wiele osób czekało i głośno się jej domagało. Niestety, ruchomy Pasek zadań nie dla mnie. Podziwiajcie za to Wielki i Wspaniały Kursor.

Sierpniowa aktualizacja KB5120998 dla wersji 24H2 i 25H2 miała być jedną z tych „przyjemnych”, opcjonalnych łatek, które dodają trochę ergonomii, trochę wizualnych szlifów i trochę nowoczesności. Microsoft obiecywał bardziej elastyczny interfejs, szybsze działanie i kilka zmian, o które użytkownicy prosili od lat. I faktycznie: część nowości to długo wyczekiwane poprawki. Problem w tym, że wraz z nimi pojawiły się błędy, które trudno zignorować - zwłaszcza gdy nagle budzisz się z kursorem rodem z Windowsa 98 i Pulpitem, który zapomniał, jak wygląda twoja tapeta.
Pasek zadań w końcu tam, gdzie chcesz - i w rozmiarze, jakiego potrzebujesz

Największa nowość KB5120998 to możliwość ustawienia paska zadań na dowolnej krawędzi ekranu. Po latach próśb użytkowników Microsoft wreszcie odblokował tę funkcję. Pasek można przenieść na dół, górę, lewo lub prawo, a interfejs - animacje, podpowiedzi, panele - dostosowuje się do wybranej pozycji.
Czytaj też:
To nie koniec. Pojawił się także tryb „małego Paska zadań”, który zmniejsza wysokość i ikony, co na laptopach i handheldach daje realnie więcej przestrzeni roboczej. Tryb działa jednak tylko przy pasku na górze lub dole.

W praktyce oznacza to, że Windows 11 zaczyna przypominać system, który faktycznie słucha użytkowników - przynajmniej w kwestii interfejsu. Niestety sama instalacja najnowszej aktualizacji z Windows Update jeszcze tej funkcji nie odblokowuje, Microsoft będzie stopniowo włączał nowy Pasek zadań zaktualizowanym już komputerom. Mój jeszcze do tej puli nie trafił, dlatego posługuję się zrzutami udostępnionymi przez Microsoft. To samo zresztą tyczy się kolejnej nowości.
Menu Start: większe, mniejsze, bardziej twoje
Menu Start również doczekało się liftingu. Można je teraz przełączyć w tryb mały lub duży, zamiast polegać na automatycznym skalowaniu. Sekcja „Sugerowane” została przemianowana na „Ostatnie działania”, a ustawienia podzielono na bardziej czytelne sekcje, które można niezależnie włączać i wyłączać.

Dla osób, które traktują Menu Start jako centrum dowodzenia to spora zmiana - w końcu można dopasować go do własnego stylu pracy, zamiast walczyć z domyślnymi ustawieniami.
Wyszukaj Windows, Eksplorator plików i reszta systemu - drobne, ale ważne usprawnienia
Wyszukiwarka Windows otrzymała uproszczony ekran startowy i bardziej czytelne etykiety źródeł wyników. System potrafi też automatycznie indeksować często używane foldery, co przyspiesza kolejne wyszukiwania.
Eksplorator plików szybciej ładuje stronę główną, a karuzela „Ostatnie” obsługuje przewijanie dotykiem. Poprawiono też przełączanie pulpitów wirtualnych, działanie touchpada, przywracanie jasności ekranu i zachowanie systemu po awarii procesów VPN.
Głębsze zmiany w bezpieczeństwie i platformie
Aktualizacja wprowadza m.in. Administrator Protection z podnoszeniem uprawnień „just-in-time”, izolację procesów Microsoft Execution Containers oraz obsługę ML-KEM - postkwantowego mechanizmu wymiany kluczy TLS.
To elementy, które przeciętny użytkownik zauważy dopiero wtedy, gdy ich zabraknie. Ale dla firm i administratorów IT to ważny sygnał, że Windows 11 przygotowuje się na przyszłość, w której bezpieczeństwo będzie jeszcze bardziej krytyczne.
I wtedy pojawiły się problemy: kursor z Windowsa 98 i znikające tapety
Niestety, wraz z nowościami przyszły błędy. Użytkownicy (w tym ja) masowo zgłaszają, że po instalacji KB5120998 system resetuje ustawienia kursora myszy. Zamiast własnych zestawów ikon pojawia się duży, biały wskaźnik przypominający czasy Windowsa 98. Co gorsza, nie da się go zmienić - ustawienia dostępności nie działają, a próby przełączenia motywów nie przynoszą efektu.

Do tego dochodzi problem z tapetami: część osób zauważyła, że po aktualizacji ich tło pulpitu zmienia się na jednolity kolor. Można je przywrócić, ale sam fakt, że system samowolnie zmienia personalizację jest niepokojący.
Czy warto instalować KB5120998?
Na szczęście aktualizacje publikowane w ostatni tydzień miesiąca są nieobowiązkowe - wręcz trzeba je ręcznie instalować w usłudze Windows Update, na domyślnych ustawieniach Windowsa nie będą automatycznie zastosowane. Dopiero we wrześniu, jak w każdy drugi wtorek miesiąca, aktualizacja ta stanie się „obowiązkowa” i domyślnie stosowana (co można zmienić w ustawieniach).
To oznacza, że Microsoft ma czas by usunąć te drobne, acz kompromitujące wpadki przed właściwą premierą. Nie są poważne, ale też wizerunkowo wyglądają fatalnie. Obiecywano nam większy nacisk na jakość, tymczasem uaktualnienia ewidentnie nikt nie testował, bo problem z nim widać od razu - wystarczy dotknąć myszki czy gładzika. I jak tu nie czuć się klientem trzeciej kategorii?
Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.