REKLAMA

Właśnie wyszedł nowy Linux. Koniec problemów ze sprzętem i przełom na Makach

Linux 7.2 to stabilne wydanie z dużymi ambicjami i pierwszymi poważnymi krokami w stronę pełnej zgodności z nowymi układami Apple Silicon.

Linux 7.2 Apple Silicon Mac

Linux 7.2 wjechał na serwery zgodnie z harmonogramem - co samo w sobie jest małym cudem, biorąc pod uwagę ostatni tydzień prac, który według Linusa Torvaldsa był „hektyczny” i pełen późnych poprawek. Mimo napiętego finiszu obyło się bez dodatkowego tygodnia testów, a kernel trafił do repozytorium jako stabilne wydanie, które - choć nie rewolucyjne - przynosi kilka bardzo istotnych zmian. Najgłośniejszą z nich jest oczywiście wstępna obsługa Apple M3.

Apple M3 na Linuksie: tak, ale spokojnie - to dopiero początek

Entuzjaści Asahi Linux mogą w końcu odetchnąć: po latach reverse engineeringu i mozolnego rozpracowywania kolejnych generacji Apple Silicon Linux 7.2 potrafi uruchomić się na pięciu modelach komputerów z układem M3. Mowa o iMacu 24” (2023), MacBooku Air 13” i 15” (2024) oraz MacBooku Pro 14” (2023). To ważny kamień milowy, ale na razie tylko symboliczny - kernel startuje wyłącznie do prostej konsoli szeregowej, bez akceleracji GPU, bez sterowników do większości urządzeń i bez jakiejkolwiek użyteczności dla zwykłego użytkownika.

Czytaj też:

To wciąż etap „minimal bring-up”: działają CPU, kontroler przerwań, podstawowe stany zasilania, watchdog, I²C, pin controller i framebuffer. W laptopach dochodzi sterowanie podświetleniem klawiatury, a w iMacu i MacBooku Pro - kontroler USB-C Apple cd321x. To fundament, na którym dopiero powstanie pełna obsługa. Jak podkreślają twórcy Asahi Linux: przed nimi długa droga, szczególnie w zakresie grafiki, która tradycyjnie jest najtrudniejszym elementem w świecie Apple Silicon.

Warto pamiętać, że M3 zadebiutował w 2023 r. - a więc trzy lata temu. To pokazuje, jak ogromnym wyzwaniem jest reverse engineering zamkniętej architektury Apple. A przecież przed społecznością jeszcze M4, M5 i nadchodzący M6.

Nie tylko Apple: ogromny zastrzyk wsparcia dla SoC

Linux 7.2 to także prawdziwy festiwal nowości dla mniej mainstreamowych układów. Do głównego drzewa trafiło blisko tysiąc nowych patchy dotyczących SoC, a wśród nich wsparcie dla pięciu nowych platform.

Najciekawsze z nich to:

  • ASPEED AST2700 – pierwszy BMC tej firmy oparty na 64-bitowym Cortex-A35, ważny dla serwerów nowej generacji.
  • Qualcomm Dragonwing IPQ9650 - układ sieciowy z rdzeniami Cortex-A78 i A55, teraz w pełni wspierany przez kernel.
  • ZTE zx297520v3 - niskobudżetowy SoC, który wraca do głównego drzewa po latach nieobecności.
  • Microsoft Surface Pro (12”) ze Snapdragonem X1P42100 - dzięki aktualizacjom Device Tree.
  • SpacemiT K3 RVA23 oraz nowe płytki RISC‑V, w tym BeagleV Ahead i Lichee Pi 4A, które zyskują obsługę Wi-Fi.

Do tego dochodzi obsługa nowych telefonów, m.in. Motorola Edge 30 oraz Google Pixel 3A XL z panelem Tianma.

To wszystko pokazuje, że Linux 7.2 jest wydaniem mocno „hardware’owym”, skupionym na poszerzaniu kompatybilności i porządkowaniu wsparcia dla egzotycznych platform.

Ostatni tydzień pełen nerwów

Wydanie 7.2 dotarło na czas, ale nie obyło się bez nerwowych ruchów. W ostatnich dniach Torvalds zdecydował się na wycofanie części zmian w kodzie DRM, które nie przeszły testów. Jak sam podkreślił, wizerunkowo wyszło „słabo”, ale jest zgodne z zasadami - lepiej wyrzucić wadliwy kod niż ryzykować destabilizację całego wydania. Te funkcje wrócą dopiero w cyklu 7.3.

A skoro o przyszłości mowa: już w dniu premiery 7.2 w kolejce czekało 40 pull requestów do kolejnego wydania. Kernel żyje, rozwija się i nie zwalnia tempa.

Co dostają zwykli użytkownicy?

Jeśli korzystasz z popularnej dystrybucji to nie musisz robić nic - aktualizacja pojawi się, gdy tylko Canonical, Red Hat czy inni maintainerzy ją przygotują. W przypadku dystrybucji nastawionych na stabilność (np. Debian Stable) prawdopodobnie nie zobaczysz 7.2 w ogóle - trafią do ciebie jedynie backportowane poprawki bezpieczeństwa.

Wśród funkcji, które faktycznie mogą zainteresować użytkowników, znajdziemy:

  • Cache Aware Scheduling - lepsze wykorzystanie hierarchii pamięci podręcznej.
  • USB4STREAM - nowy protokół dla USB4.
  • AMDGPU HDMI 2.1 - ważne dla osób korzystających z nowych monitorów 4K/120 Hz.
  • Ulepszenia sterowników Intel Arc, w tym szybszy polling i poprawiona wydajność.

Linux 7.2 to wydanie dla ludzi, którzy lubią, gdy rzeczy działają

Nie ma tu wielkich rewolucji, nie ma spektakularnych nowości. W zamian jest konsekwentna praca u podstaw: porządkowanie sterowników, rozszerzanie wsparcia sprzętowego, poprawki w architekturach i przygotowania pod większe zmiany w przyszłości.

Największą medialną gwiazdą jest Apple M3 - choć na razie tylko w roli ciekawostki. Ale to właśnie takie ciekawostki często stają się fundamentem czegoś większego. Asahi Linux już nieraz pokazało, że cierpliwość i upór potrafią przynieść efekty, które jeszcze kilka lat temu wydawały się nierealne. Linux 7.2 to wydanie, które nie krzyczy, ale robi swoje. I robi to dobrze.

*Zdjęcie otwierające wygenerowane za pomocą AI

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.