Polska kupuje F-15EX? Ten jeden amerykański dokument wywołał burzę
Kontrakt Boeinga za maksymalnie 131,23 mld dol. wymienia Polskę wśród klientów FMS. Nie oznacza to jednak zamówienia F-15EX. MON rozwiewa wątpliwości.

W wielkim amerykańskim kontrakcie dotyczącym F-15 pojawiła się Polska. Łatwo byłoby więc uznać, że po miesiącach zabiegów Boeinga ciężki F-15EX Eagle II właśnie wrócił do gry o polskie niebo. Ministerstwo Obrony Narodowej studzi jednak emocje. Jak dowiedziało się Defence24, Siły Zbrojne RP nie planują obecnie zakupu tych samolotów.
Amerykanie wpisali Polskę obok Izraela i Japonii
Zamieszanie tak naprawdę zaczęło się 24 sierpnia. Amerykański Departament Wojny poinformował o przyznaniu Boeingowi gigantycznego kontraktu IDIQ dla programu F-15 Eagle Crest. Jego maksymalna wartość wynosi 131,23 mld dol. Kwota robi wrażenie, ale nie oznacza, że Pentagon właśnie zamówił za 131 mld dol. nowe myśliwce.
IDIQ, czyli indefinite-delivery/indefinite-quantity, jest kontraktem ramowym o nieokreślonej z góry liczbie dostaw. Wyznacza maksymalny pułap, zasady i okres, w którym mogą być później składane konkretne zamówienia.
Umowa obejmuje znacznie więcej, niż produkcję samych F-15. W jej ramach Boeing może otrzymywać zlecenia na integrację nowych systemów, modernizacje, przebudowy istniejących maszyn, utrzymanie floty i stworzenie zaplecza remontowego. Z kontraktu korzystać mają US Air Force, Air National Guard oraz zagraniczni klienci. I właśnie tutaj zrobiło się ciekawie.
Amerykanie wymienili państwa objęte sprzedażą Foreign Military Sales. Na liście znalazły się Japonia, Izrael, Arabia Saudyjska, Korea Południowa, Singapur, Indonezja oraz Polska. Nie jako przypis. Nie jako państwo, które może kiedyś będzie zainteresowane. Polska została wpisana wprost do oficjalnego komunikatu kontraktowego. Tyle że po polskiej stronie nikt F-15EX nie zamówił.
Odpowiedź jest jednoznaczna
Jak dowiedziało się Defence24, obecność naszego kraju w amerykańskim dokumencie nie oznacza jednak wyboru nowego myśliwca dla Sił Powietrznych. Resort odpowiedział portalowi wprost: Siły Zbrojne RP nie planują pozyskania samolotów F-15EX.
MON dodatkowo zaznaczyło, że wymienienie Polski w amerykańskim kontrakcie ramowym nie oznacza ani podjęcia decyzji, ani uruchomienia procesu zakupu. Na dziś sprawa jest więc dość jasna.
Nie ma więc polskiego zamówienia na F-15EX. Nie ma ogłoszonej procedury pozyskania tych samolotów. Nie ma też publicznej notyfikacji amerykańskiej DSCA dotyczącej sprzedaży F-15EX Polsce, która w przypadku dużego potencjalnego kontraktu FMS byłaby jednym z ważnych etapów procedury.
Przeczytaj także:
Sama obecność Polski w kontrakcie Eagle Crest nie jest zresztą odpowiednikiem podpisania umowy międzyrządowej. Dobrym dowodem jest inny kraj wymieniony w dokładnie tym samym zdaniu: Indonezja. Jeszcze w 2023 r. Dżakarta podpisała memorandum dotyczące 24 F-15EX, ale w lutym 2026 r. Boeing oficjalnie potwierdził, że indonezyjska kampania F-15 nie jest już aktywna. Mimo tego Indonezja nadal znalazła się w kontrakcie Eagle Crest.
To bardzo mocno sugeruje, że listy nie należy traktować jak zestawienia podpisanych albo nieuchronnych zamówień. Kontrakt został skonstruowany tak, aby obsługiwać szeroki katalog obecnych i potencjalnych klientów FMS w całym okresie jego funkcjonowania. A ten będzie bardzo długi.
Zamówienia mogą być składane do 24 sierpnia 2031 r., z opcją przedłużenia okresu aż do sierpnia 2036 r. Realizacja prac może potrwać do sierpnia 2037 r.
Redaktor Spider's Web specjalizujący się w tematyce naukowej. O nowych technologiach zaczął pisać w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później współtworzył treści dla Komputer Świata i PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Współzałożyciel agencji BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.