REKLAMA

ChatGPT sam chce się logować na moje konta. Nie ma bata, nie pozwalam

ChatGPT Work potrafi już samodzielnie logować się na strony internetowe i wykonywać zadania w naszym imieniu.

ChatGPT Work logowanie

OpenAI od miesięcy powtarzało, że ChatGPT Work ma być „partnerem do najbardziej ambitnych zadań”. Brzmiało to jak marketing, dopóki nie pojawiły się konkretne funkcje: możliwość działania w aplikacjach desktopowych, tworzenia dokumentów, slajdów, stron, analiz, a nawet prowadzenia wielogodzinnych projektów bez konieczności ciągłego nadzoru.

Teraz dochodzi do tego coś znacznie bardziej namacalnego: ChatGPT Work potrafi logować się na strony internetowe i wykonywać zadania w przeglądarce. Nie chodzi o klikanie w losowe elementy - agent potrafi:

  • przejść przez formularze logowania,
  • pobierać dane z kont,
  • wykonywać operacje w panelach administracyjnych,
  • aktualizować treści,
  • wypełniać dokumenty,
  • obsługiwać narzędzia webowe tak, jak robi to człowiek.

To jest jakościowy skok. Dotąd AI mogła „symulować” działanie, teraz faktycznie działa.

Czytaj też:

To prawdopodobnie największa realna nowość w modelu GPT-5.6

Nowa funkcja nie pojawiłaby się bez GPT‑5.6 - modelu, który OpenAI opisuje jako „najbardziej zaawansowany do pracy profesjonalnej” . To właśnie on odpowiada za wieloetapowe rozumowanie, planowanie zadań, adaptację do zmian w trakcie pracy, tworzenie materiałów zgodnych z szablonami i formatami firmy czy utrzymywanie kontekstu przez wiele godzin.

W praktyce oznacza to, że ChatGPT Work nie tylko wie co zrobić, ale też wie jak to zrobić - i potrafi samodzielnie przejść przez proces, który normalnie wymagałby pracownika. OpenAI chwali się, że Codex - technologia stojąca za agentami - jest używana przez ponad 5 mln osób tygodniowo, a ponad milion korzysta z niej do zadań niezwiązanych z programowaniem.

OpenAI podkreśla, że ChatGPT Work nie działa na ślepo. Zanim zacznie wykonywać zadanie, agent zbiera kontekst, proponuje plan działania, zadaje pytania i czeka na zatwierdzenie. Dopiero po akceptacji zaczyna pracę. Można go zatrzymać, zmienić kierunek, dodać nowe instrukcje. To ważne, bo funkcja logowania na strony internetowe budzi oczywiste pytania o bezpieczeństwo.

OpenAI zapewnia, że wszystko odbywa się w ramach uprawnień użytkownika i z pełną kontrolą nad tym, co agent może zrobić. Wersje biznesowe mają dodatkowe mechanizmy governance i widoczności działań agentów .

Scheduled Tasks: AI pracuje, gdy ty jesteś offline

Nowością, która świetnie uzupełnia funkcję logowania, są zadania zaplanowane. ChatGPT Work może:

  • monitorować zmiany w narzędziach takich jak Teams czy Slack,
  • aktualizować dokumenty i slajdy,
  • wysyłać powiadomienia,
  • wykonywać cykliczne operacje w aplikacjach webowych.

To oznacza, że agent może np. co godzinę sprawdzać nowe zgłoszenia, aktualizować dashboard i wysyłać raport - bez twojego udziału.

1400+ pluginów i integracje z narzędziami firmowymi

ChatGPT Work nie działa w próżni. Agent może korzystać z ponad 1400 pluginów, łączyć dane z różnych narzędzi, tworzyć dokumenty, slajdy, strony, dashboardy i aplikacje webowe. Może też działać w aplikacji desktopowej ChatGPT, która ma wbudowaną przeglądarkę i obsługę wielu kart.

To ważne, bo logowanie do stron to tylko jeden element większej układanki. Agent ma być „pracownikiem cyfrowym”, który potrafi zbierać dane, analizować, tworzyć materiały, wykonywać zadania, aktualizować treści i komunikować się z zespołem.

Czy to jest bezpieczne? Przyznam, że nie ufam

To pytanie pojawia się zawsze, gdy AI dostaje nowe możliwości. OpenAI zapewnia, że:

  • agent działa w ramach uprawnień użytkownika,
  • wymaga zatwierdzenia planu,
  • nie wykonuje działań bez zgody,
  • ma pełną historię operacji,
  • w wersjach biznesowych działa w ramach governance i audytu.

Czy to wystarczy? To się okaże. Tyle że tak jak nie jestem AI-sceptykiem, bo widzę liczne korzyści z użytkowania tej technologii, tak dostrzegam też jej wady. Dostępne dla konsumentów i małych firm modele są nadal relatywnie małe i skłonne do popełniania błędów. Sprawdzają się przy relatywnie prostych zadaniach, skracając czas wykonywania powtarzalnych i żmudnych obowiązków.

Czym innym jest jednak precyzyjne streszczenie kilkudziesięciu maili służbowej korespondencji - a czym innym realne działania, które mogą wpłynąć na inne podmioty. Odtwórczą pracę AI mogę przejrzeć i sprawdzić przed jej wykorzystaniem do czegokolwiek. Na sprawdzanie działań agenta po ich wykonaniu jest za późno - pomyłka może być katastrofalna.

OpenAI nie ukrywa, że logowanie do stron to dopiero pierwszy krok. GPT-5.6 ma być fundamentem dla agentów, które będą w stanie wykonywać coraz bardziej złożone zadania - także takie, które dziś wymagają kilku osób i wielu narzędzi. Czy poprawnie, to się jeszcze okaże.

*Zdjęcie otwierające: Shutterstock

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.