REKLAMA

Zamiast walczyć z ChatemGPT, Adobe wbudowało w niego swój arsenał. Genialne

Adobe wchodzi do ChatGPT. I to nie jako ciekawostka, tylko jako pełnoprawny zestaw narzędzi.

ChatGPT Adobe Plugin

Rynek kreatywnych narzędzi właśnie dostał potężny zastrzyk energii. Adobe ogłosiło wprowadzenie jednego, zunifikowanego pluginu dla ChatGPT, który łączy ponad 70 narzędzi z Photoshopa, Firefly, Illustratora, Premiere, Acrobata, InDesigna, Lightrooma, Adobe Express i kilku innych aplikacji, które od lat stanowią fundament pracy grafików, montażystów i projektantów.

Adobe twierdzi, że z ChatGPT korzystają „setki milionów ludzi i dwa miliony firm”. To oczywiście liczby, które trudno zweryfikować, ale nie ma wątpliwości, że ChatGPT stał się narzędziem masowym. A skoro tak to Adobe chce być tam, gdzie użytkownicy już są - zamiast zmuszać ich do otwierania kolejnych aplikacji, okien i paneli.

Czytaj też:

Jedno okno, jedna rozmowa, siedemdziesiąt narzędzi

Nowy plugin Adobe działa w ChatGPT Work i ChatGPT Codex. Po aktywacji wystarczy napisać, co chcemy stworzyć, a ChatGPT dobiera odpowiednie narzędzia Adobe za kulisami. Przykładowy, podawany przez Adobe workflow:

  1. wrzuć zdjęcia z kampanii,
  2. opisz styl,
  3. a plugin zastosuje go na całej serii,
  4. zapisze do Creative Cloud,
  5. a najlepsze zdjęcie przerobi na mockup produktu.

W jednym ciągu, bez przełączania się między aplikacjami.

Można też wrzucić długi film, poprosić o highlight reel, a potem o wersje pod YouTube Shorts, Rolki i TikToka. Można stworzyć projekt graficzny, przejrzeć tysiące szablonów, wybrać jeden, zmienić kolory, dodać animację i wyeksportować do PDF. Można wrzucić arkusz danych i poprosić o katalog, identyfikatory eventowe albo infografikę. To wszystko dzieje się w oknie czatu.

A co z Polską? Czy to ma sens dla naszych realiów?

Tak. I to bardzo.

Polski rynek kreatywny jest ogromny, a jednocześnie mocno rozdrobniony. Freelancerzy, małe studia, twórcy social media, sklepy internetowe, agencje marketingowe - wszyscy pracują pod presją czasu i budżetu.

Wtyczka Adobe jest już dostępna w ChatGPT

Możliwość stworzenia kampanii wizualnej w jednym oknie czatu, bez konieczności posiadania licencji na wszystkie aplikacje Adobe, może być game changerem. Zwłaszcza że plugin działa globalnie od dziś, także w Polsce.

Nie oznacza to oczywiście, że Photoshop czy Premiere staną się zbędne. Ale oznacza, że wiele zadań, które dotąd wymagały specjalisty, teraz można wykonać szybciej, taniej i bardziej iteracyjnie.

To bardzo sprytne

Adobe nie próbuje udawać, że AI zastąpi kreatywność. Wręcz przeciwnie - plugin jest zaprojektowany tak, by użytkownik mógł zacząć w ChatGPT, a potem przejść do aplikacji Adobe, kiedy potrzebuje precyzji.

I to jest chyba najrozsądniejsza droga, jaką mogła obrać firma, która przez dekady była fundamentem branży kreatywnej.

To nie jest rewolucja, ale jest to bardzo poważny krok w kierunku przyszłości, w której praca kreatywna odbywa się nie w panelach i oknach, lecz w rozmowie. A że Adobe robi to jako pierwsze na taką skalę - to już inna historia. I bardzo ciekawa.

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.