Amerykanie zwijają batalion dronów w Europie. O dziwo wraca zwykła piechota
Amerykanie przez miesiące budowali własne FPV i uczyli się od Ukrainy. Teraz specjalny batalion dronowy w Europie zostanie przekształcony.

Jeszcze kilka miesięcy temu wyglądało to jak jeden z najbardziej radykalnych eksperymentów armii USA. Około 600 żołnierzy w Europie budowało własne drony FPV, testowało sztuczną inteligencję, sposoby walki z zakłóceniami i taktykę podpatrzoną na Ukrainie. Teraz eksperyment zostanie zakończony. Jednostka ma wrócić do swojej podstawowej roli – piechoty powietrznodesantowej.
600 żołnierzy miało nauczyć Amerykanów wojny dronowej
Chodzi o 3. batalion 504. Pułku Piechoty Spadochronowej należący do 173. Brygady Powietrznodesantowej US Army. Formacja stacjonuje w Niemczech, a sama 173. Brygada jest rozlokowana w Niemczech i Włoszech. To amerykańska siła szybkiego reagowania w Europie, zdolna do szybkiego przerzutu na wschodnią flankę NATO.
Historia eksperymentu dronowego zaczęła się jeszcze przed formalnym odtworzeniem 3. batalionu w styczniu 2026 r. Już w 2025 r. żołnierze brygady budowali w Vicenzy niewielkie FPV z komercyjnych części i elementów drukowanych w 3D.
Koszt jednego zestawu schodził do kilkuset dolarów. Konstrukcje mogły prowadzić rozpoznanie, przenosić ładunki albo działać jako jednorazowa broń uderzeniowa. Własne laboratorium przypominało bardziej warsztat startupu niż typowy wojskowy magazyn. Były drukarki 3D, lutownice, komputery i żołnierze samodzielnie modyfikujący oprogramowanie.
Na Spider’s Web opisywaliśmy już, jak mocno armia USA próbuje skrócić drogę od pomysłu do gotowego drona. Uruchomiono nawet specjalny cyfrowy marketplace, przez który jednostki mogą szybciej sięgać po zatwierdzone bezzałogowce i komponenty. 3-504 miał pójść jeszcze dalej.
Z batalionu piechoty zrobili istne laboratorium
Formalnie jednostka pozostawała jednak batalionem piechoty spadochronowej. Dostała zadanie pochłonięcia możliwie dużej liczby doświadczeń z Ukrainy i sprawdzenia, jak wyglądałaby wojna, gdyby bezzałogowce stały się jednym z podstawowych narzędzi zwykłych żołnierzy. Testowano nie tylko samo latanie.
Żołnierze uczyli się budowania i naprawiania FPV w terenie, stosowania dronów uderzeniowych, systemów odpornych na zakłócenia, integracji bezzałogowców z artylerią oraz wykorzystywania AI. W 2025 r. 173. Brygada osiągnęła nawet pierwszy w historii armii USA treningowy przypadek zniszczenia drona przez innego drona FPV z ładunkiem wybuchowym.
Próbowano więc odtworzyć to, co na froncie ukraińskim stało się codziennością: żołnierz nie musi już zawsze prosić o wsparcie artylerii albo lotnictwa. Czasem kilka kilometrów dalej może wysłać własny tani środek rażenia.
Właśnie dlatego jeszcze w maju pisaliśmy, że Amerykanie w Europie coraz mocniej uczą się wojny, w której drony zastępują część zadań wykonywanych wcześniej przez żołnierzy i cięższy sprzęt. Teraz kierunek nagle się zmienia.
Nowy dowódca każe wrócić do piechoty
Decyzję podjął gen. Christopher LaNeve, pełniący obecnie obowiązki szefa sztabu US Army. Objął najważniejsze stanowisko mundurowe w armii po tym, jak w kwietniu sekretarz obrony Pete Hegseth niespodziewanie odwołał gen. Randy'ego George'a. To właśnie George był jednym z największych zwolenników szybkiego przenoszenia doświadczeń z Ukrainy do amerykańskich jednostek.
Wspólnie z sekretarzem armii Danem Driscollem uruchomił Army Transformation Initiative. Chcieli mniej ciężkich i sztywnych struktur, więcej mobilności, sensorów, systemów autonomicznych i dronów znajdujących się bezpośrednio w rękach zwykłych pododdziałów. LaNeve kładzie akcent trochę inaczej.
W opublikowanych właśnie nowych wytycznych dla armii nadal pisze o autonomii i sztucznej inteligencji. Jednocześnie wyjątkowo mocno podkreśla klasyczne podstawy wojskowego fachu: dyscyplinę, wyszkolenie, odporność żołnierza i zdolność piechoty do bezpośredniego wejścia w kontakt z przeciwnikiem. Drony w dokumencie nie zostały wymienione ani razu.
Batalion nie zostanie jednak rozwiązany z dnia na dzień. Armia potwierdziła, że zakończy rozpoczęty program po dwóch dużych ćwiczeniach w Niemczech – jednym odbywającym się w tym miesiącu i następnym zaplanowanym na kolejny. Później żołnierze mają zebrać wyniki z całego roku i przekazać je dowództwu. Dane mają pomóc w projektowaniu przyszłych struktur oraz następnych eksperymentów.
Przeczytaj także:
Bezzałogowce pozostają częścią modernizowanych brygad, są testowane na poziomie kompanii i plutonów, powstaje amunicja krążąca, systemy przeciwdronowe oraz nowe modele zakupów. US Army właśnie wybrała także Switchblade 400 do programu LASSO, którego celem jest danie piechocie własnej precyzyjnej broni zdolnej atakować pojazdy opancerzone bez oczekiwania na wsparcie cięższych systemów. Kończy się więc nie amerykańska przygoda z dronami, tylko koncepcja całego specjalnego batalionu podporządkowanego eksperymentowaniu z nimi.
*Źródło grafiki wprowadzającej: Ton Photographer 4289, Canva Pro / Canva Pro
Redaktor Spider's Web specjalizujący się w tematyce naukowej. O nowych technologiach zaczął pisać w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później współtworzył treści dla Komputer Świata i PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Współzałożyciel agencji BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.