REKLAMA

Apple Zdrowie wreszcie ma sens w Polsce. Dzięki Polakowi

LabKarta.pl wchodzi tam, gdzie Apple od lat nie chce postawić nogi. Mała, polska webapka robi dla iPhone’ów więcej niż całe lokalne zaplecze Apple.

App;e Zdrowie Polska Labkarta

Jeśli korzystasz z iPhone’a i regularnie robisz badania krwi - to znasz ten ból: Apple Zdrowie od lat potrafi przyjmować wyniki laboratoryjne, ale tylko w krajach, gdzie Apple dogadał się z lokalnymi klinikami. W Stanach Zjednoczonych działa to świetnie, w Wielkiej Brytanii - częściowo. W Polsce? Jak zwykle: ani widu, ani słychu. I właśnie dlatego LabKarta.pl jest tak ciekawym projektem. To narzędzie, które wypełnia lukę, jakiej Apple nie kwapi się ruszyć - i robi to w sposób elegancki, szanujący prywatność i technicznie przemyślany.

Dlaczego to w ogóle jest możliwe?

Apple od dawna obsługuje format SMART Health Card - ten sam, który znamy z pandemicznych certyfikatów szczepień dodawanych do Walleta. To otwarty standard oparty na HL7 FHIR, czyli medycznym frameworku do strukturyzowania danych zdrowotnych. W Stanach Zjednoczonych kliniki generują takie karty automatycznie. W Polsce nikt tego nie robi, ale… nic nie stoi na przeszkodzie, by kartę wygenerować samodzielnie.

Apple Zdrowie i LabKarta

Czytaj też:

LabKarta.pl właśnie to robi. Czyli: bierze wyniki z polskich laboratoriów i konwertuje je do formatu SMART Health Card, który Apple Zdrowie przyjmuje jak swoje. Po imporcie każdy parametr - glukoza, TSH, cholesterol, morfologia, CRP, troponiny, witamina D i dziesiątki innych - trafia do sekcji „Rekordy zdrowotne” i zachowuje się jak natywne dane z kliniki. Można je porównywać, przeglądać trendy, przypinać, eksportować, udostępniać lekarzowi. Wreszcie.

Trzy sposoby dodawania wyników

Apple Zdrowie i LabKarta

LabKarta nie jest aplikacją, tylko stroną internetową. I to jest jej największa przewaga: działa wszędzie, na każdym systemie, bez logowania, bez kont, bez serwerów. Cała magia dzieje się lokalnie w przeglądarce.

Są trzy ścieżki:

  1. Możesz przeciągnąć PDF z Diagnostyki czy ALAB-u - i to działa najlepiej, bo narzędzie jest dostrojone właśnie pod te dwa układy. OCR działa lokalnie, bez wysyłania pliku. Do wyboru jest szybki Tesseract albo dokładniejszy PaddleOCR (pobiera ok. 15 MB modelu przy pierwszym użyciu). Ten drugi jest wolniejszy, ale znacznie bardziej precyzyjny.
  2. Jeśli masz wyniki w nietypowym formacie to możesz po prostu wpisać je ręcznie. Do dyspozycji jest dziś 154 badań w 17 kategoriach - od morfologii, przez tarczycę, po markery nowotworowe.
  3. Kontrowersyjna opcja: LabKarta generuje prompt, który wklejasz do ChatGPT, Claude’a, Gemini czy Copilota. LLM rozczytuje PDF, a LabKarta układa odpowiedź w kartę zdrowotną. Prywatność zależy tu od wybranego AI, ale skuteczność odczytu jest zwykle bardzo wysoka.

Prywatność: tu nie ma żadnego „ale”

To nie jest kolejna aplikacja, która obiecuje prywatność, a potem okazuje się, że jednak coś wysyła na serwer. LabKarta działa w pełni lokalnie. Możesz nawet wyłączyć Internet po załadowaniu strony - wszystko nadal zadziała. Jedyny wyjątek to zielony znaczek „Zweryfikowano”, który wymaga podpisu online, ale Apple Zdrowie i tak przyjmie kartę bez tego.

Po imporcie dane trafiają do Apple Zdrowie, gdzie są chronione tak samo jak tętno, sen czy leki: szyfrowanie end-to-end, biometria, granularne udostępnianie. LabKarta nie ma do nich żadnego dostępu. To jednokierunkowy transfer.

Jak wygląda import?

Apple Zdrowie i LabKarta

Po wygenerowaniu karty pobierasz plik .smart-health-card. Otwierasz go na iPhone’ie - przez AirDrop, maila, pliki - i Apple Zdrowie automatycznie proponuje dodanie wyników. Po pierwszym imporcie pojawia się nowa sekcja „Wyniki testów”. Każdy parametr jest osobnym pomiarem, z datą, normą i wykresem trendu.

Jeśli dodasz kilka kart z różnych lat to Apple Zdrowie połączy je w jeden kontener i pokaże zmiany w czasie. Warto też pamiętać, że Apple Zdrowie traktuje jeden import jako jedną kartę. Jeśli wrzucisz całą morfologię naraz to nie usuniesz pojedynczego parametru - tylko całą kartę z danego dnia.

Wreszcie mamy to, czego Apple nie chciał zrobić

LabKarta.pl jest jednym z tych projektów, które powstają z czystej frustracji i miłości do technologii. Apple od lat ignoruje rynki takie jak polski, mimo że format SMART Health Card jest otwarty i gotowy do użycia. Jakub Misiura po prostu wziął sprawy w swoje ręce.

Efekt? Narzędzie, które realnie poprawia życie użytkowników iPhone’ów w Polsce. Działa na iOS od wersji 15.1, działa na iPadzie, działa na Windowsie i Macu. Jest darmowe, prywatne, lokalne i - co najważniejsze - praktyczne.

*Zdjęcie otwierające wygenerowane za pomocą AI

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.