REKLAMA

Amiga dogadała się z Commodore i wraca. To nie będzie plastikowa zabawka

Amiga wraca. Naprawdę wraca. Marka po latach chaosu prawnego, rozdrobnienia i wzajemnych pretensji wreszcie zaczyna działać jak prawdziwa firma.

Amiga powrót komputer system gry

To, co wydarzyło się w ostatnich tygodniach, jest dla fanów Amigi czymś w rodzaju cudu technologicznego. Po dekadach sporów, rozłamów i licencji podpisywanych przez podmioty, o których istnieniu nie wiedzieli nawet najbardziej zagorzali retro-entuzjaści, Amiga Corporation została formalnie „poskładana” na nowo. I - co ważniejsze –-zaczęła podejmować decyzje produktowe.

Amiga wychodzi z wieloletniego chaosu

Amiga 1200 (wersja wznowiona)

Najważniejsza wiadomość: Amiga Corporation dogadała się z Commodore. Tak, tym nowym Commodore, które od kilku lat próbuje wskrzesić legendę C64 i buduje własną linię komputerów retro. Obie firmy uznały swoje prawa do odpowiednich części spuścizny i zapowiedziały współpracę przy przyszłych produktach.

Czytaj też:

To nie koniec. Amiga zakończyła również wieloletni spór z Hyperion Entertainment - firmą odpowiedzialną za rozwój AmigaOS 4.x. To właśnie ten konflikt blokował prace nad nowymi urządzeniami i aktualizacjami systemu. Teraz Hyperion przekazuje Amiga Corporation pełne źródła AmigaOS 3.x, dokumentację i poprawki, a Amiga przejmuje rozwój systemu dla klasycznych maszyn 68K.

System operacyjny Workbench

Po raz pierwszy od lat jedna firma ma prawo rozwijać oryginalny AmigaOS dla klasycznych modeli - i faktycznie zamierza to robić.

Amiga 1200 trafi do sprzedaży

W lutym ruszyły preordery na nową Amigę 1200 od Retro Games. Miała trafić do klientów w połowie roku, ale prace zatrzymały się przez prawne przepychanki. Teraz, gdy spory zostały rozwiązane, Retro Games oficjalnie potwierdza: Amiga 1200 trafi do sprzedaży do końca bieżącego roku.

I to nie będzie plastikowa zabawka udająca komputer. Sprzęt ma uruchamiać AmigaOS 3.1 i startować bezpośrednio do klasycznego Workbencha - tak jak prawdziwa Amiga. CEO Amiga Corporation, Mike Battilana, zapowiada również obsługę retargetowalnej grafiki, co może otworzyć drogę do bardziej nowoczesnych trybów wyświetlania.

Pierwszy publiczny pokaz nowej Amigi 1200 odbędzie się na Gamescomie w Niemczech pod koniec sierpnia.

Nowe logo, nowa tożsamość, nowe porządki

Amiga Corporation zaprezentowała również nowe logo - graficzne i tekstowe. Oba nawiązują do klasyki z lat 80., ale są odświeżone i bardziej spójne. To drobiazg, ale ważny: po raz pierwszy od dawna Amiga wygląda jak marka, która ma plan i chce wrócić na rynek w sposób profesjonalny.

Firma przejęła pełne prawa do oryginalnych ROM-ów Amigi, które wcześniej licencjonowało Cloanto. Teraz to Amiga Corporation będzie decydować o licencjach - także tych dla Amiga Forever. Battilana nie wyklucza, że w przyszłości ROM-y Amigi trafią również do nowego Commodore.

Nie będzie „Commodore Amigi” - przynajmniej na razie. Nie będzie też wielkich zapowiedzi o nowoczesnych komputerach z logo Amigi. To nie jest powrót w stylu „nowego Atari” czy „nowego Spectrum”. To jest powrót do korzeni. Czyli do Workbencha i doo 68K. Do klasycznej Amigi, która wreszcie ma szansę żyć dalej - nie emulowana, ale jako rozwijany system i realny sprzęt.

I może właśnie taki powrót ma największy sens. Bo Amiga nigdy nie była „kolejnym komputerem”. Była czymś innym. Czymś, co trudno odtworzyć w świecie, w którym wszystko jest zunifikowane, zunifikowane i przewidywalne. A teraz, po latach, znów ma szansę być sobą.

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.