Klienci PGE drżą przed "rachunkami grozy". Przez nowy system od miesięcy nie dostają faktur

PGE wdraża nowy system rozliczeniowy, a klienci zadają pytania i domagają się odpowiedzi. Dawno nie było takiego rozgardiaszu.

Klienci PGE drżą przed "rachunkami grozy". Przez nowy system od miesięcy nie dostają faktur

Kilka miesięcy temu spółka PGE Obrót zaczęła wdrażać nowy system rozliczeniowy. Nie byłoby w tymi niczego wartego uwagi, gdyby nie opóźnienia i skargi klientów. Zgłosiło się do nas kilku klientów rozliczanych comiesięcznie i dwumiesięcznie, którzy od kilku miesięcy nie otrzymywali faktur i teraz boją się kumulacji i rachunków grozy. Klienci mają zastrzeżenia zarówno do sposobu, w jaki firma wdraża nowy system, jak i komunikacji tego faktu.

PGE wdraża nowy system rozliczeniowy

W związku z wdrażaniem nowego systemu rozliczeniowego możesz otrzymać fakturę w późniejszym terminie. Dziękujemy za wyrozumiałość - można przeczytać na stronie głównej PGE.

Wiadomość jest lakoniczna, a po kliknięciu w link czytamy, że wdrażanie systemu rozłożone zostało na etapy. "Od maja br. nowy system wdrażamy również dla Klientów z Oddziałów: Białystok, Warszawa, Lublin" - informuje operator. Tyle że mamy lipiec. Pan Daniel z Lublina jest rozliczany comiesięcznie z siedmiodniowym terminem płatności, dlatego od momentu, gdy pojawiły się pierwsze informacje o zmianie systemu, powinien otrzymać już trzy faktury. Do ubiegłego piątku nie przyszła żadna. Mało tego, ten klient PGE zauważył, że z systemu zniknęły jego poprzednie faktury. Okazało się, że operator utworzył konto archiwalne, na które zostały przeniesione. Niby jest zapowiedź na stronie, ale pan Daniel utrzymuje, że na początku nie można było dostać się do archiwalnego konta z poziomu serwisu internetowego - udało się to zrobić dopiero w aplikacji.

Pan Marek jest rozliczany w okresach dwumiesięcznych. Operator co 2 miesiące dokonuje odczytu licznika i wystawia faktury. Ostatni odczyt w jego przypadku miał miejsce w marcu - po prawie 4 miesiącach doczekał się w końcu w niedzielę w nocy jednej faktury. Operator spóźnia się z kolejną. Pan Marek dzwonił na infolinię, gdzie chciał się dowiedzieć, kiedy otrzyma kolejne rozliczenie. Konsultantka nie wiedziała. Pytana o potencjalny rachunek grozy, czyli kumulację faktur w krótkim czasie - również nie potrafiła odpowiedzieć.

Co na to PGE?

Wysłaliśmy 1 lipca pytania do biura prasowego spółki oraz do Urzędu Regulacji Energetyki. Minął tydzień, ale nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Pytaliśmy czy w związku z opóźnieniami z winy operatora, klienci mogą liczyć na prolongatę terminów płatności. W przypadku faktur wystawianych co miesiąc termin płatności to tylko 7 dni. Przy założeniu, że operator wystawi kilka faktur w podobnym czasie, klienci mogą zostać zmuszeni do zapłaty dużej kwoty w jednym czasie.

Sytuacja dotyczy głównie klientów, którzy nie są rozliczani na podstawie prognoz w okresach półrocznych, ale tych, którzy zdecydowali się na częste odczyty. PGE w sekcji pytania i odpowiedzi na swojej stronie informuje, że klienci otrzymają faktury "niezwłocznie po zakończeniu procesu migracji". Niestety nie rozwiewa to wątpliwości dotyczących kumulacji faktur.

Czy tak powinna wyglądać komunikacja operatora z klientami? Z pewnością nie. Owszem operator umieścił na stronie informacje, ale budzą one więcej pytań niż odpowiedzi.

Czytaj także:

Rafał Gdak
Redaktor

Szef redakcji Spider’s Web. Pierwsze doświadczenia w mediach drukowanych zdobywał w połowie lat 90. Teksty w internecie publikuje od 2000 r. W latach 2005-2011 redagował wortal intranetowy dla pracowników PTK Centertel (obecnie Orange Polska) i zajmował się standaryzacją informacji. Od blisko 15 lat pracuje jako wydawca serwisów internetowych – najpierw w Grupie Polska Press, od 2016 r. w Spider’s Web. Skończył z wyróżnieniem filozofię na Uniwersytecie Warszawskim i kognitywistykę na Uniwersytecie Śląskim. Interesuje się szeroko pojętą nauką – od filozofii i zagadnień związanych z ludzkim poznaniem po kosmologię i fizykę kwantową. Jest miłośnikiem ciężkich metalowych brzmień.