REKLAMA

Wkurzył się i zrobił stronę, gdzie najtaniej tankować. Sam korzystam

PaliwoMapa pozwala ustawić alert cenowy, sprawdzić historię notować i przede wszystkim znaleźć tańsze paliwo bez zbędnego zjeżdżania z wyznaczonej trasy.

PaliwoMapa znajdzie tańszą stację przy twojej trasie

Tankujesz do pełna, wyjeżdżasz ze stacji, a kilka kilometrów dalej widzisz pylon z ceną niższą o 20 albo 30 gr na litrze. Na jednym tankowaniu różnica nie zrujnuje jeszcze domowego budżetu, ale irytacja zostaje. Konrad Grzybowski miał dość kupowania paliwa w ciemno, więc zamiast kolejny raz narzekać, zbudował PaliwoMapę – społecznościowy serwis pokazujący aktualne ceny na stacjach w całej Polsce.

Jeden kierowca miał dość zgadywania cen

PaliwoMapa to hobbystyczny, niezależny projekt rozwijany przez Konrada Grzybowskiego. Jak sam opisywał, zirytował go brak jednego prostego miejsca, w którym można sprawdzić aktualne ceny bez przekopywania się przez reklamy, stare wpisy i aplikacje poszczególnych operatorów.

Skoro cenę widzi każdy kierowca przejeżdżający obok stacji, wystarczy umożliwić mu szybkie przekazanie tej informacji innym. Jeden użytkownik aktualizuje kwotę za Pb95, olej napędowy albo LPG, a kolejni mogą jeszcze przed zjazdem z trasy sprawdzić, czy kilka kilometrów dalej nie zapłacą mniej.

W przeglądarce można wyszukać miejscowość, wybrać paliwo i sieć oraz sprawdzić najtańszą stację w okolicy. Wyróżniane są ceny zgłoszone w ciągu ostatnich 5 dni, bo informacja sprzed miesiąca przy dystrybutorze jest praktycznie bezwartościowa.

Robisz zdjęcie pylonu, ceny wpisują się same

Najciekawsza funkcja rozwiązuje problem, który zwykle zabija podobne społecznościowe projekty. Kierowcy chętnie korzystają z cudzych danych, ale znacznie rzadziej mają ochotę ręcznie przepisywać kilka cen do formularza. PaliwoMapa pozwala natomiast sfotografować pylon. Użytkownik uruchamia aparat w telefonie albo wybiera zdjęcie z galerii, a system próbuje automatycznie rozpoznać widoczne liczby. Po chwili wystarczy przypisać wykryte kwoty do Pb95, Pb98, oleju napędowego czy LPG, poprawić ewentualny błąd i wysłać zgłoszenie.

Człowiek nadal oczywiście powinien po algorytmie sprawdzić wynik, ale zdjęcie jest znacznie szybsze niż wpisywanie wszystkiego od zera. Za zatwierdzone ceny kierowcy otrzymują punkty, awansują w tygodniowym rankingu i wykonują wyzwania. Dodatkowy bonus można dostać za zgłoszenie przesłane w pobliżu stacji. To drobna grywalizacja, ale daje powód, żeby poświęcić kilkadziesiąt sekund i zostawić informację następnym kierowcom.

Znajdzie tańszą stację przy trasie

Samo znalezienie najniższej ceny w województwie nie zawsze ma sens. Można zaoszczędzić 10 zł na tankowaniu, a później spalić połowę tej kwoty podczas specjalnego objazdu. Właśnie dlatego w serwisie pojawił się planer trasy.

Kierowca podaje punkt startowy i cel, może dodać do 3 przystanków, określić maksymalne oddalenie od drogi oraz zaznaczyć, że interesują go wyłącznie stacje zgodne z kierunkiem jazdy. Serwis pokazuje tylko obiekty, których ceny zostały zaktualizowane w ciągu ostatnich 10 dni.

Planer ma odpowiadać na praktyczne pytanie: gdzie opłaca się zjechać podczas tej konkretnej podróży, a nie prowadzić do rekordowo taniej ceny sprzed pół roku. Różnica 25 gr na litrze przy baku mieszczącym 50 l oznacza 12,50 zł. Jednorazowo bez rewolucji. Jeżeli jednak ktoś tankuje kilka razy w miesiącu albo zarządza kilkoma samochodami, regularne omijanie droższych stacji zaczyna dawać zauważalny wynik.

Serwis sam powie, że paliwo staniało

Użytkownik może zapisać ulubione stacje, włączyć powiadomienia o nowych cenach oraz ustawić alert, np. dla Pb95 poniżej określonej kwoty. Gdy cena spełni warunek, serwis może wysłać wiadomość. Alert działa też w drugą stronę i ostrzega o wzroście powyżej wskazanego progu.

Jak pisaliśmy w tekście: W piątek zatankujesz taniej. Nawet nie musisz szukać konkretnej stacji, sieci coraz częściej zamykają rabaty w osobnych aplikacjach, kuponach, limitach i określonych dniach tygodnia. PaliwoMapa zbiera część takich akcji, ale przede wszystkim pozwala porównać cenę widoczną na pylonie. Rabat 30 gr brzmi świetnie, dopóki nie okaże się, że konkurencyjna stacja bez kuponu jest tańsza już na starcie.

Przy obecnym systemie promocji kierowca powinien mieć w telefonie aplikację niemal każdej większej sieci. W jednej rabat działa w weekend, w drugiej wymaga zakupu kawy albo hot doga, a w kolejnej obejmuje ograniczoną liczbę litrów. Sama wysokość rabatu nie mówi więc jeszcze, gdzie ostatecznie zapłacimy najmniej.

Ceny podają kierowcy, ale także właściciele stacji

Model społecznościowy ma oczywistą słabość: działa tylko tam, gdzie ktoś regularnie przekazuje dane. W popularnej części miasta cena może zostać poprawiona kilka razy w tygodniu. Na małej stacji przy lokalnej drodze ostatnie zgłoszenie może długo czekać na następcę.

Twórca ogranicza ten problem na kilka sposobów. Część sieci ma ceny aktualizowane automatycznie. Do systemu mogą też dołączać właściciele i operatorzy stacji. Po weryfikacji otrzymują panel pozwalający samodzielnie zmieniać ceny przypisanych obiektów, a ich wpisy są oznaczane jako pochodzące bezpośrednio od właściciela.

Uprawnienia obejmują wyłącznie zweryfikowane obiekty, a regulamin zakazuje podawania zaniżonych cen w celu ściągania kierowców. PaliwoMapa pozostaje projektem niezależnym od sieci paliwowych, a udział właścicieli jest bezpłatny.

Kierowcy dostają w ten sposób wiarygodniejsze dane, a mniejsza stacja może pokazać, że jest tańsza od wielkiego punktu przy głównej trasie. Nie musi kupować dodatkowej reklamy. Wystarczy, że regularnie aktualizuje swój cennik. Oczywiście właściciel ma interes w tym, żeby przyciągnąć klienta, dlatego oznaczenie źródła ceny jest istotne. Kierowca widzi, czy kwotę podał przypadkowy użytkownik, administrator, automat czy przedstawiciel samej stacji.

Mapa pamięta, ile paliwo kosztowało wczoraj

Serwis rozwija także historię cen. Każdego dnia wyliczana jest średnia ze stacji, których dane mają nie więcej niż 10 dni. Osobno można śledzić Pb95, Pb98, olej napędowy i LPG. Do tego dochodzą raporty tygodniowe i miesięczne z wykresami, cenami minimalnymi i maksymalnymi oraz skalą zmian. Po zakończeniu okresu raport zostaje zamrożony, więc późniejsze aktualizacje nie zmieniają obrazu poprzedniego miesiąca.

Wykres może podpowiedzieć, czy wzrost jest jednodniowym skokiem, czy częścią dłuższego trendu, a firmie transportowej pomóc w planowaniu kosztów. Zamiast patrzeć wyłącznie na dzisiejszą kwotę, można zobaczyć, czy ceny od tygodnia systematycznie idą w górę i czy lepiej zatankować wcześniej.

Potrzebna jest jednak tutaj z naszej strony ostrożność. Średnia PaliwoMapy nie jest oficjalnym wskaźnikiem rynku i zależy od liczby oraz rozmieszczenia zgłoszeń. Jeżeli ceny częściej aktualizują mieszkańcy dużych miast albo użytkownicy polujący na najtańsze punkty, wynik może nie odzwierciedlać sytuacji na wszystkich stacjach w Polsce.

W raportach zdarzają się też niespójności w opisach zmian, dlatego traktowałbym je raczej jako rozwijaną funkcję, a nie zamiennik profesjonalnych analiz rynku. Pomysł jest jednak ciekawy, bo serwis z czasem buduje własne archiwum, którego nie da się stworzyć z samych dzisiejszych cen.

Społecznościowa mapa jest tak dobra jak jej społeczność

PaliwoMapa nie gwarantuje najniższej ceny i sama ostrzega, żeby przed tankowaniem sprawdzić kwotę na stacji. Paliwo może zdrożeć pomiędzy porannym zgłoszeniem a wieczornym przyjazdem, użytkownik może się pomylić, a automat źle odczytać pylon.

Mimo tego projekt trafia w rzeczywistą lukę. Kierowca nie tankuje po średniej krajowej ani po cenie z komunikatu analityków. Tankuje przy konkretnym dystrybutorze, zwykle dlatego, że akurat kończy mu się paliwo. Potrzebuje więc prostego porównania punktów znajdujących się kilka kilometrów od niego albo bezpośrednio przy trasie.

Jak pisaliśmy w tekście: CPN nie zatopił stacji paliw. Ceny maksymalne bez wpływu na promocje, sieci nadal walczą rabatami i programami lojalnościowymi. Kierowca musi pamiętać zasady kilku aplikacji, dni promocji, limity litrów i wymagane zakupy. Niezależna mapa pozwala najpierw odpowiedzieć na ważniejsze pytanie: ile naprawdę zapłacę na miejscu.

Przeczytaj także:

PaliwoMapa nie sprawi oczywiście, że paliwo nagle stanieje. Może za to utrudnić stacjom zarabiania na naszej niewiedzy. Jeżeli kierowcy będą regularnie wrzucać ceny, a właściciele stacji potraktują projekt poważnie, kilka sekund poświęconych przez jedną osobę może oszczędzić pieniądze setkom kolejnych.

I właśnie dlatego hobbystyczny serwis jednego zirytowanego kierowcy ma szansę okazać się bardziej użyteczny, niż niejedna aplikacja rozwijana przez wielką sieć. Nie obiecuje cudów. Po prostu próbuje sprawić, żebyśmy przed skręceniem na stację wiedzieli coś więcej niż to, że kontrolka rezerwy właśnie zaczęła świecić.

*Źródło grafiki wprowadzającej: sorapongs-images, Canva Pro / Canva Pro

Marcin Kusz
Redaktor

O nowych technologiach zaczął pisać jeszcze w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później przez pewien czas pisał dla Komputer Świata i PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Współzałożyciel agencji BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.