REKLAMA

Zabito dwa popularne systemy operacyjne na telefon. Po dekadzie

Koniec złudzeń: OxygenOS i Realme UI znikają. BBK porządkuje swoje imperium.

OxygenOS Realme UI ColorOS Oppo OnePlus Realme
REKLAMA

Najpierw były plotki, potem przecieki, a teraz - choć wciąż nieoficjalnie - mamy już dość spójny obraz tego, co dzieje się w wielkim świecie BBK Electronics. Według doniesień opisywanych m.in. przez Smartprix Oppo rozpoczęło największą od lat restrukturyzację swojego smartfonowego portfolio. Chodzi o software, który przez lata definiował tożsamość OnePlusa i Realme.

Jeśli te informacje się potwierdzą to OxygenOS i Realme UI zostaną wycofane z przyszłych urządzeń. Wszystkie trzy marki - Oppo, OnePlus i Realme - mają przejść na jeden, wspólny system: ColorOS. Dla wielu użytkowników OnePlusa to trudny moment, bo to właśnie OxygenOS był przez lata jednym z najważniejszych powodów, by w ogóle kupować telefony tej marki.

REKLAMA

Czytaj też:

Iluzja wyboru, która trwała dekadę

OnePlus 15

Przez lata BBK Electronics utrzymywało wrażenie, że OnePlus, Oppo i Realme to trzy niezależne światy. Każdy miał własny styl, własny marketing, własne priorytety i - co najważniejsze - własny system. OxygenOS był szybki, lekki i uwielbiany przez geeków. Realme UI było młodzieżowy i agresywnie rozwijany. ColorOS - najbardziej „mainstreamowy” - celował w szeroką publiczność.

W praktyce jednak wszystkie trzy marki korzystały z tej samej infrastruktury, tych samych fabryk, tych samych działów R&D. Utrzymywanie trzech równoległych systemów było kosztowne, czasochłonne i coraz mniej sensowne, zwłaszcza gdy różnice między nimi zaczęły się zacierać. Już w 2021 r. Pete Lau - współzałożyciel OnePlusa i jednocześnie szef produktu w Oppo - ogłosił połączenie kodu OxygenOS i ColorOS. Od tamtej pory granica między nimi była bardziej marketingowa niż techniczna.

REKLAMA
Oppo Find N6

Smartprix podaje, że Oppo nie tylko ujednolica software, ale też fizycznie scala swoje marki. W Indiach - jednym z najważniejszych rynków dla OnePlusa - serwis tej marki został wchłonięty przez sieć punktów Oppo. Samodzielne centra napraw OnePlusa znikają, a Realme wycofuje się z Chin, by skupić się na rynkach zagranicznych.

To przebudowa całego modelu działania, która ma zmniejszyć koszty i uprościć portfolio. Utrzymywanie trzech systemów to ogromne obciążenie dla działów R&D. Jeden system - ColorOS - oznacza jedną ścieżkę aktualizacji, jedną bazę kodu, jedną wizję rozwoju.

REKLAMA

OxygenOS to legenda. Nie doczekała spokojnej starości

Dla fanów OnePlusa ta decyzja jest jak kubeł zimnej wody. OxygenOS był przez lata jednym z najważniejszych wyróżników marki. To on sprawiał, że OnePlus One, OnePlus 3 czy OnePlus 7 Pro były czymś więcej niż kolejnym chińskim sztandarowcem. System był szybki, czysty, przewidywalny i - co kluczowe - nieprzeładowany zbędnymi dodatkami.

REKLAMA

W rankingach społeczności OxygenOS regularnie wygrywał z MIUI, EMUI czy nawet Samsungowym One UI. Był „tym dobrym Androidem”, tym, który nie próbował być mądrzejszy od użytkownika.

Realme 16

Ostatnie lata przyniosły jednak stopniowe zacieranie różnic. OxygenOS 13 i 14 wyglądały już jak ColorOS w przebraniu. OxygenOS 16 miał być próbą powrotu do korzeni, ale najwyraźniej nie będzie mu dane rozwinąć skrzydeł.

REKLAMA

A Realme UI? Od dawna był mocno oparty na ColorOS. Dla użytkowników Realme przejście na „czyste” ColorOS będzie raczej ewolucją niż rewolucją. Interfejsy były podobne, funkcje niemal identyczne, a różnice sprowadzały się głównie do kosmetyki i marketingu. To właśnie OnePlus traci najwięcej - nie Realme.

Smartprix kończy swój tekst słowami: „The software that powered the ‘Flagship Killer’ has run its course. It was one hell of a ride!”. Trudno o bardziej trafne podsumowanie. Świat Androida właśnie stał się trochę mniej różnorodny.

REKLAMA
Maciej Gajewski
Redaktor

Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA