Pojawił się dobry powód, żeby kupić składany telefon. Dostarczy go Android 17
Android 17 chce być najlepszym kumplem składaków i graczy. Google wreszcie robi porządek z gamingiem na dużych ekranach.

Android 17 zapowiada się na jedną z tych aktualizacji, które nie wywracają stolika, ale w końcu przestawiają krzesła tak, jak powinny stać od lat. Google - trochę jak uczeń, który dopiero pod koniec roku szkolnego odkrywa, że jednak warto odrabiać prace domowe - zaczyna traktować poważnie zarówno składane telefony, jak i mobilne granie. A najnowsze przecieki sugerują, że w Androidzie 17 zobaczymy funkcje, które mogą zmienić sposób korzystania z dużych, elastycznych ekranów.
W centrum uwagi znalazł się nowy Foldable Gaming Mode oraz wirtualny kontroler, który ma wreszcie rozwiązać problem gier projektowanych pod ekrany 16:9, a uruchamianych na czymś, co po rozłożeniu przypomina bardziej mini‑tablet niż telefon. Informacje o funkcjach pojawiły się w analizie kodu oraz wczesnych buildów.
Czytaj też:
Składaki w końcu dostaną tryb, na który zasługują
Od kilku lat producenci telefonów prześcigają się w tym, kto zrobi bardziej spektakularnego składaka. Samsung, Honor, Xiaomi, a ostatnio nawet Google - wszyscy mają swoje pomysły na to, jak powinien wyglądać telefon, który po chwili staje się tabletem. Problem w tym, że Android jako system wciąż nie nadążał za tym sprzętowym sprintem.

Android 17 ma to zmienić. Nowy Foldable Gaming Mode ma automatycznie dostosowywać gry do dużych, kwadratowych lub niemal kwadratowych ekranów. Zamiast rozciągać obraz do granic absurdu albo zostawiać czarne pasy jak w kinie z lat 90. system ma inteligentnie zarządzać przestrzenią roboczą. Według doniesień gry będą mogły działać w specjalnym, zoptymalizowanym oknie, a pozostała część ekranu zostanie wykorzystana na dodatkowe elementy interfejsu - na przykład mapę, ekwipunek albo… wirtualny kontroler.
To podejście, które aż dziwne, że nie pojawiło się wcześniej. Składaki są przecież idealne do gier, ale tylko wtedy, gdy gra nie próbuje udawać, że ekran jest zwykłym 6,5‑calowym prostokątem. A tak niestety wygląda dziś większość tytułów mobilnych. Tzn przepraszam, pojawiło się. W nastawionym na biznesowego odbiorcę Surface Duo, o którym chyba nikt już nie pamięta.

Wirtualny kontroler: Google wchodzi na teren, który od lat ignorował
Najciekawszym elementem przecieków jest jednak wirtualny kontroler, który ma być integralną częścią Androida 17. Nie mówimy tu o zwykłych overlayach, które od lat oferują producenci telefonów. Google chce stworzyć systemowy, konfigurowalny kontroler, który będzie działał w każdej grze - nawet tej, która nie ma żadnej formy obsługi pada.
To rozwiązanie przypomina funkcje znane z gamingowych telefonów Asusa czy RedMagic, ale w wersji „dla mas”. Jeśli Google zrobi to dobrze to gracze dostaną narzędzie, które pozwoli grać w mobilne tytuły w sposób bardziej przewidywalny i wygodny. A jeśli zrobi to źle… cóż, wtedy będziemy mieli kolejny przykład funkcji, która wygląda świetnie na slajdach, a w praktyce trafia do szuflady z napisem „nikt tego nie używa”.
Wirtualny kontroler ma być w pełni konfigurowalny - użytkownik będzie mógł przeciągać przyciski, zmieniać ich rozmiar, a nawet tworzyć profile dla konkretnych gier. To ważne, bo mobilne tytuły potrafią mieć interfejsy tak przeładowane, że nawet 7,6‑calowy ekran Folda zaczyna wyglądać jak zegarek.
Google wreszcie zauważa, że ludzie grają na telefonach… i to dużo
Nie jest tajemnicą, że mobilne granie to gigantyczny biznes. Według danych branżowych gry mobilne generują więcej przychodów niż rynek konsolowy i PC‑towy razem wzięte. A mimo to Android przez lata traktował gaming jak dodatek, którym zajmują się producenci sprzętu.
Android 17 może być pierwszym krokiem do zmiany tego podejścia. Wirtualny kontroler i tryb dla składaków to funkcje, które nie powstałyby, gdyby Google nie widział realnego zapotrzebowania. A zapotrzebowanie jest ogromne - wystarczy spojrzeć na popularność gier typu Genshin Impact, Call of Duty Mobile czy PUBG Mobile, które potrafią wycisnąć z telefonu więcej niż niejeden laptop sprzed kilku lat.
Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.