Szalone promocje w Leo Express. Bilet za 8 zł to patologia czy dowód na drożyznę PKP?
Gigantyczna promocja na bilety, by podebrać pasażerów PKP Intercity, z jednej strony brzmi dobrze - szczególnie z perspektywy podróżnych - a z drugiej niepokojąco znajomo. To już raz nie skończyło się dobrze.

Jak odnotowuje portal fly4free.pl, Leo Express drastycznie tnie ceny na trasie Warszawa - Kraków. Tanie bilety były dostępne wcześniej, gdy Czesi rozkręcali się na polskim rynku, ale z czasem zniknęły z oferty. Teraz wracają z przytupem.
Już na stronie przewoźnika od razu widać informację, że bilety z Warszawy do Krakowa zaczynają się od 8 zł. Trzeba jednak zarezerwować je z odpowiednio dużym wyprzedzeniem - mniej niż dychę nie zapłacimy ani dzisiaj, ani jutro, ani nawet 20 lipca. Wyszukując bilety na terminy bliżej końca miesiąca znajdziemy takie od 46 zł w górę.
12 zł kosztuje poranny przejazd w poniedziałek 12 września. Za 8 zł z Warszawy do Krakowa (i odwrotnie) da się pojechać dopiero np. 21 października. Tydzień wcześniej, 14 października, trzeba zapłacić 30 zł więcej.


Ile za podróż tego samego dnia zapłacimy w PKP Intercity? Tego jeszcze nie wiadomo, bo polski przewoźnik nie umożliwia rezerwowania biletów z tak dużym wyprzedzeniem.
Ale np. na 5 sierpnia da się kupić bilet w Pendolino za 29 zł. Haczyk jest jeden i to poważny: wyjazd o… 05:52. Późniejsze, w IC, to wydatek rzędu 70 zł, choć o 10:08 można pojechać za 38,50 zł. 68-70 zł kosztują późniejsze.
Tego samego dnia Leo Express już też jest tańsze - ceny zaczynają się od 46 zł.
Leo Express na trasie Warszawa - Kraków ma cztery połączenia, więc nie jest to aż tak wielka konkurencja dla PKP Intercity. Ale jakaś jest, bo to bardzo popularna trasa. Czy możemy więc spodziewać się odpowiedzi, jak miało to miejsce w przypadku cenowej ofensywy RegioJet? To rzecz jasna nie tak, że przed Czechami PKP Intercity nie robiło żadnych promocji, ale pojawienie się rywala zachęciło do częstszych przecen.
Skojarzenia z RegioJet nasuwają się same, ale to też nie tak, że Leo Express wcześniej nie cięło cen. Na dodatek akurat ten czeski przewoźnik wie, że lepiej jeść małą łyżką niż wielką chochlą i nie rzucać się od razu na kilka tras. Pod tym względem polityka Leo Express jest raczej spokojna.
Ciekawe jednak, jak - i czy w ogóle - odpowie PKP Intercity
Przedstawiciele kolejowej spółki wielokrotnie powtarzali, że nie boją się zagranicznej konkurencji, ale ta musi działać z głową.
- Na koniec należy zwrócić również uwagę na model działalności RegioJet. Opierał się on na bardzo niskich cenach biletów, które – według naszych analiz – nie pokrywały realnych kosztów funkcjonowania połączeń. Koszty dostępu do infrastruktury PKP PLK, energii elektrycznej czy wynajmu lokomotyw są powszechnie znane i możliwe do oszacowania, dlatego można domniemywać, że w praktyce model ten nie zapewniał stabilności finansowej i operacyjnej, co przyczyniło się do rezygnacji z działalności - przekonywała w rozmowie z "Rynkiem Kolejowym" Joanna Siecińska, członkini zarządu PKP Intercity, dodając, że "tak niskie ceny biletów nie są możliwe do utrzymania w dłuższej perspektywie czasowej".
Bilety na pociąg są za drogie?
Temat cen na bilety PKP Intercity wzbudził ostatnio emocje z powodu zmian zasad w ofercie "Taniej z Bliskimi". Od 26 czerwca wcześniejszy zakup biletu - co najmniej na 7 dni przed wyjazdem - w grupie od dwóch do sześciu osób nie zagwarantuje zniżki w wysokości 30 proc. Rabat wyniesie tylko 15 proc. Standardowe 30 proc. powróci, ale od 29 sierpnia, czyli już po wakacjach.
Grzmiano, że to w praktyce podwyżka, bo rodziny jadące na wakacje zapłacą więcej. PKP Intercity odpowiadało natomiast, że "nazywanie czasowego zmniejszenia rabatu 'podwyżką' jest trochę nadużyciem".
Ceny bazowe biletów pozostają na tym samym poziomie od 2022 roku. Przewoźnik od lat prowadzi szeroką politykę rabatową i utrzymuje wiele ulg ustawowych oraz handlowych. Dyskusja powinna dotyczyć tego, czy skala ograniczenia promocji jest właściwa, a nie przypisywania każdej zmiany cennika złej woli - zaznaczał przewoźnik w swoim komunikacie.
W rozmowie z RMF FM Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury, zaznaczał, że rosnąca liczba pasażerów PKP Intercity jest dowodem na to, że "obecne stawki są akceptowane przez rynek". I właśnie dlatego nie należy spodziewać się obniżek.
Zobaczymy, czy ruch Leo Express sprawi, że na trasie Warszawa - Kraków będziemy mogli spodziewać się jednak dodatkowych promocji.
„Ekstatycznie umiłował morze”, ale mieszka w Łodzi. Lubi pisać o tym, jak technologia wpływa na człowieka, politykę, ekonomię, ekologię, architekturę czy miasta, zastanawiając się przy tym, czy dzięki niej możemy żyć jeśli nie lepiej, to chociaż inaczej. Gra też na Nintendo Switch, a zamiast Xboksa i PlayStation woli Stadię i GeForce Now, bo granie w chmurze to przyszłość.