REKLAMA

Koc ratunkowy jako folia przeciwsłoneczna na upały. Czy to ma sens?

W Polsce znów mamy piękne lato, ale niektórzy nazywają je falą upałów. Jak można schłodzić mieszkanie, gdy nie jest wyposażone w klimatyzację. Jedną z najczęstszych odpowiedzi jest koc ratunkowy. Czy to ma sens? Sprawdźmy.

Koc ratunkowy jako folia przeciwsłoneczna na upały. Czy to ma sens?

Niezasłonięte okna przy takich temperaturach działają jak szklarnia i znacząco podnoszą temperaturą w mieszkaniu. To dlatego w krajach południowych taką popularnością cieszą się zewnętrzne rolety, które trochę ograniczają wpadanie promieni słonecznych do środka. U nas takie rolety są popularne głównie na parterach, bo od razu pełnią funkcję przeciwwłamaniową, a montaż ich wyżej jest kosztowny i wymagający zgody wspólnoty.

Nie ma jednak problemu, którego ktoś wcześniej nie rozwiązał. Odpowiedzią jest naklejenia na okno folii.

Folia przeciwsłoneczna na okno - jak działa i ile kosztuje?

Folia odbijająca promienie słoneczne to jeden z najprostszych sposobów na poprawę komfortu cieplnego w mieszkaniach. Odbija część promieniowania cieplnego, a w konsekwencji przyczynia się do wolniejszego nagrzewania się pomieszczeń. Na rynku mamy dwa rozwiązania - profesjonalne i doraźne.

Profesjonalne to folia przeciwsłoneczna, o której warto pomyśleć na etapie wykańczania mieszkania. Koszt to około kilkadziesiąt złotych za metr bieżący, ale do tego musicie doliczyć specjalny płyn, którym trzeba umyć okna przed montażem folii. Trzeba ją umiejętnie zamontować, nie może mieć pęcherzyków powietrza i zabrudzeń. Inaczej nie spełni swojej funkcji i szybko będzie do wymiany.

Doraźne to koc ratunkowy, zwany również folią NRC. A z racji tego, że na pewno obudziliście się w ostatniej chwili, że jest gorąco, to na pewno wolicie przeczytać o rozwiązaniu doraźnym.

Folia przeciwsłoneczna NRC / koc ratunkowy. Ratuje życie, ale może ochłodzić ci mieszkanie

Znacie tę folię z licznych scen wypadków i filmów o medykach. Zapewne macie ją w samochodowej apteczce. To dwustronna folia, która utrzymuje ciepłotę organizmu i chroni przed wychłodzeniem. Kupicie ją w każdej aptece za 5-10 zł. To właśnie ta folia jest wskazywana jako ratunek w upalne dni.

Zalety? Jest tania, banalna w montażu, można ją regularnie wymieniać, obniża temperaturę w mieszkaniu i można ją dostać w każdej aptece.

Minusy? Może spowodować pęknięcie szyby, ze względu na jej nagrzanie i całkowicie zaciemnia pokój. Mówi się również, że temperatura spada o zaledwie 2-4 stopnie, ale wbrew pozorom to wcale nie jest tak mało. Żeby uniknąć pęknięcia szyby należy przestrzegać jednej najważniejszej zasady.

Folia NRC musi być zamontowana na zewnątrz okna

Zamontowanie jej od wewnętrznej strony mieszkania to duży błąd. Gdy folia jest od wewnątrz, to promienie słoneczne przechodzą przez szybę, po czym odbijają się od folii i ponownie nagrzewają szkło. Wytworzona w ten sposób poduszka gorącego powietrza generuje ogromne naprężenia termiczne, co może doprowadzić do pęknięcia szyby. Dlatego pamiętajcie moi drodzy: folię montujemy wyłącznie na zewnątrz, srebrną stroną skierowaną w stronę słońca. Inny montaż może skończyć się źle dla was i dla waszego portfela, a przecież ograniczamy koszty na maksa.

Czy warto ją stosować?

Jeżeli nie masz innych możliwości, klimatyzator lub klimatyzacja nie wchodzą w grę, to jak najbardziej. Jest tania, wygodna w montażu i pozwoli ci przetrwać najtrudniejsze okresy. Pamiętaj tylko, że w mieszkaniu będziesz miał ciemno, więc trochę wzrosną ci rachunki za prąd, bo będziesz używał żarówek. To niewielka cena za kilka stopni mniej.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz działu Technologie, w Grupie Spider’s Web od 2019 r. Pierwsze kroki w internetowych redakcjach stawiał w Bezprawniku, skąd trafił do redakcji Autobloga, a od października 2022 r. publikuje również w dziale Tech. Lubi smartfony, tablety, ale i nie przepuści ciekawemu sprzętowi AGD. Od zawsze wierny zielonemu robotowi Androida, ale gdy trzeba, to z ciekawości zajrzy do sadu Apple, by wyjść stamtąd wstrząśnięty. Poza technologiami interesuje się motoryzacją, a przez wpływ redaktora Baryckiego także jazdą na rowerze.