REKLAMA

Gdańsk idzie na rekord. Za tramwajami będzie oglądał się każdy

Najdłuższe tramwaje w Polsce będą kursować w Gdańsku. Wiemy, kto zbuduje rekordowe składy. 

Gdańsk idzie na rekord. Za tramwajami będzie oglądał się każdy

Gdańsk za długimi tramwajami chodzi od dłuższego czasu, ale teraz wszystko jest już jasne i przyklepane. Pesa dostarczy 20 tramwajów Twist 3.0 - poinformowało miasto. 

Tramwaje Pesy będą mieć 46,8 m długości, co uczyni je najdłuższymi w Polsce. Na długie jak na polskie warunki tramwaje od Pesy skusił się też Kraków, ale ich będą nieco krótsze i dobiją do nieco ponad 43 m. 

Gdańskie gąsienice pomieszczą 321 pasażerów, z czego 100 to miejsca siedzące

Pojazdy, jak zapowiada Gdańsk, wyposażone zostaną w najnowsze systemy bezpieczeństwa, oparte na lidarze, radarze i kamerach.

Do tego dojdzie 17 ekranów z informacją pasażerską, gniazda ładujące USB-A i USB-C oraz automatyczna klimatyzacja. Skrętne wózki mają sprawić, że pojazdy będą "dużo cichsze".

- Wygrała niezwykle ciekawa oferta polskiego producenta, który zaproponował nowoczesne rozwiązania techniczne, bazujące na długim rozwoju firmy w wielu polskich i europejskich miastach - zapewnia Maciej Lisicki, prezes spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje.

Długie tramwaje - kuszące, ale i problematyczne 

Ponad 46 m kolosy pojadą w Gdańsku, o trzy metry krótsze tramwaje zameldują się w Krakowie. Inne miasta też rozważały wydłużenie składów, co miałoby być odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie. 

- Jeśli większość podróży ma odbywać się komunikacją zbiorową, to potrzebujemy dłuższych tramwajów. Liczba mieszkańców Wrocławia rośnie i powinniśmy wyprzedzać problemy, a nie reagować na nie dopiero wtedy, gdy zrobi się naprawdę ciasno - argumentowali wrocławscy społecznicy z Akcja Miasto. 

W rozmowie z "Gazetą Wrocławską" Agata Dąbrowska z MPK Wrocław wyjaśniała, że długie tramwaje nie są przystosowane do ulic miasta. Problemem jest "odległość między przystankami, szczególnie w centrum", ale też krótkie perony. A ich wydłużenie jest zwyczajnie niemożliwe.  Z podobnej przyczyny temat długich tramwajów upadł dawno temu w Warszawie.

Na logikę wydaje się, że gra jest warta świeczki, skoro za jednym zamachem można zabrać wielu pasażerów. Tyle że później taka gąsienica musi przejechać przez skrzyżowanie, co w przypadku długich składów oznaczałoby konieczność wydłużenia sygnalizacji świetlnej. Cała układanka wymagałaby korekty, która mogłaby ostatecznie zakończyć się tym, że tramwaje w całym mieście jeżdżą dłużej - bo np. inne więcej czasu stoją na skrzyżowaniach. A do tego dochodzi jeszcze problem z myjniami czy zapleczem, który przeważnie przygotowywany był na krótsze składy. 

Bardzo długie tramwaje jeździły przed laty np. w Poznaniu. I dziś od czasu do czasu jest okazja, aby przejechać się składem zbudowanym z trzech wagonów. Trójskłady jeżdżą po Poznaniu przy okazji weekendowych, turystycznych wypraw. 

W latach 1988-1992 takie trójskłady były wykorzystywane przez poznańskiego przewoźnika na co dzień. Ze względu na swoją pojemność (i częstotliwość kursów) kierowane były do obsługi m.in. linii 5, 13, 14 czy 21. Jeden taki skład kursował także później: od początku 1994 do stycznia 1995 roku - wyjaśniało poznańskie MPK. 

MPK Poznań

Z rozwiązania zrezygnowano z tego samego powodu, który dziś przekreśla szansę na długie tramwaje w wielu polskich miastach - składy zwyczajnie nie mieściły się na przystankach. Na dodatek blokowały skrzyżowania. 

Jest to trudne, ale nie niemożliwe, co pokazuje przykład Gdańska i Krakowa. Łowcy rekordów i nietypowych pojazdów za parę lat będą mieć więc dodatkowy powód, aby pojawić się w tych przepięknych polskich miastach. 

Zdjęcie główne: gdansk.pl

Adam Bednarek
Redaktor

„Ekstatycznie umiłował morze”, ale mieszka w Łodzi. Lubi pisać o tym, jak technologia wpływa na człowieka, politykę, ekonomię, ekologię, architekturę czy miasta, zastanawiając się przy tym, czy dzięki niej możemy żyć jeśli nie lepiej, to chociaż inaczej. Gra też na Nintendo Switch, a zamiast Xboksa i PlayStation woli Stadię i GeForce Now, bo granie w chmurze to przyszłość.