REKLAMA

Puszka coli czy paczka szlugów? Internauci bezlitośni dla nowej czcionki giganta

Coca-Cola odświeżyła swoją identyfikację wizualną po raz pierwszy od ponad dekady. Zamiast zachwytów nowa czcionka wywołała falę porównań, których koncern z pewnością wolałby uniknąć.

Nowa identyfikacja wizualna Coca-Coli wywołała skandal w internecie

Coca-Cola zdecydowała się na pierwszą od 11 lat zmianę identyfikacji wizualnej swojej marki. W sumie ciężko nazwać ją zmianą - jest to właściwie przypudrowanie noska, bowiem koncern pozostawił bez zmian charakterystyczne logo i jego odręczny krój pisma. Jednak nie wszystko poszło po myśli Coca-Coli, bowiem dyskusję wokół odświeżenia marki zdominowała nie czerwień, nie logo ani nowe opakowania, lecz krój pisma zastosowany przy dodatkowych napisach. Internauci błyskawicznie zaczęli porównywać go do charakterystycznej typografii wykorzystywanej przez Marlboro.

Czcionka szeryfowa to nowa moda, a Coca-Cola to nowe Marlboro

Porównania pojawiły się niemal natychmiast po publikacji materiałów promujących nową identyfikację wizualną. Dotyczą nie tylko napisu "Zero Sugar" na puszkach Coca-Coli Zero Sugar - napoju, który najbardziej odczuje "nowe ja" Coca-Coli, ale również nowej czcionki wykorzystywanej w materiałach marketingowych i kampaniach reklamowych.

Nowa puszka Coca-Coli Zero Sugar
Czcionka szeryfowa stanowiąca nowy element identyfikacji wizualnej Coca-Coli

Wielu użytkowników mediów społecznościowych zwraca uwagę, że wysokie, szeryfowe litery mocno przypominają typografię znaną z opakowań Marlboro.

Sieć błyskawicznie zalały komentarze nazywające markę papierosów wprost: "Czy ktoś jeszcze widzi tu czcionkę Marlboro?", "Marlboro?", "Czcionka papierosów Marlboro.", "Przypomina mi Marlboro", "Ich nowa identyfikacja to Marlboro?" czy "Przejście Coca-Coli na czcionkę przypominającą czcionkę Marlboro to najbardziej świadomy krok, jaki kiedykolwiek podjęła firma produkująca napoje słodzone."

Wobec fali negatywnych komentarzy, projektant Andreas Storm opublikował grafikę pokazującą, że Coca-Cola i Marlboro używają różnych czcionek. Mimo to ciężko winić kogokolwiek, kto miał tego typu skojarzenia - obie czcionki są bardzo podobne, a użycie podobnej palety kolorów tylko pogłębia efekt.

W debacie na temat nowej czcionki głos zabrali także graficy i projektanci. Aksel Ceylan zauważył, że w ostatnich latach czcionki bezszeryfowe stały się zbyt powszechne, przez co czcionki szeryfowe przeżywają swój renesans. Z kolei Keya Vadgama stwierdziła, że czcionki szeryfowe stają się nowym standardem zarówno w przypadku nowych marek, jak i marek odświeżających swoje logo.

Sama Coca-Cola nie odniosła się do internetowych porównań. Komunikaty firmy koncentrują się wyłącznie na powodach wprowadzenia nowej identyfikacji wizualnej oraz jej globalnym wdrożeniu.

Coca-Cola wyjaśnia dlaczego zdecydowała się na zmiany

Odświeżenie marki ma przede wszystkim zwiększyć spójność komunikacji we wszystkich kanałach i na ponad 200 rynkach, na których obecna jest Coca-Cola. Nowy system identyfikacji wizualnej będzie stopniowo wdrażany w Europie, Ameryce Łacińskiej, Azji oraz na Bliskim Wschodzie, obejmując opakowania, materiały reklamowe, wyposażenie punktów sprzedaży oraz kanały cyfrowe.

Firma podkreśla, że fundamenty marki pozostają niezmienne. Najbardziej rozpoznawalny logotyp zapisany krojem Spencerian Script nadal będzie centralnym elementem identyfikacji. Większy nacisk położono natomiast na czerwono-białą kolorystykę, charakterystyczną falującą wstęgę Dynamic Ribbon oraz element graficzny Arden Square, które mają być wykorzystywane znacznie konsekwentniej niż dotychczas.

Choć zmiany są czysto kosmetyczne i raczej nikt idący przez alejkę ze słodkimi napojami nie pomyli Coca-Coli z Pepsi czy Hop Colą, to koncern całkiem słusznie zapracował sobie na dramę wokół nowej czcionki. Fakt, może i czcionki szeryfowe przeżywają swój renesans, ale ktokolwiek zaproponował - i ktokolwiek zatwierdził - nową czcionkę, musiał liczyć się z faktem, że natychmiast powstaną porównania do Marlboro i coli jako "papierosów z lodówki".

Pozostaje liczyć, że za kilka tygodni emocje opadną, a nowa identyfikacja zacznie kojarzyć się przede wszystkim z Coca-Colą. Na razie jednak internet wydał jednak swój wyrok - i niestety zrobił to znacznie szybciej niż dział marketingu był w stanie przekonać kogokolwiek, że zmiana była dobrą decyzją.

Czytaj też:

Malwina Kuśmierek
Redaktor

Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską, przybliżając czytelnikom Spider's Web tematykę smartfonów, smartwatchy, oprogramowania i sztucznej inteligencji. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.