WhatsApp będzie jak narzędzie szpiega. Czytasz wiadomość i puff
WhatsApp szykuje kolejną nowość dla iPhone’ów - i tym razem to coś, czego użytkownicy domagali się od lat.

Według doniesień WABetaInfo WhatsApp pracuje nad opcją wysyłania tekstu w trybie „view once”. Mechanizm ma działać podobnie jak w przypadku zdjęć, filmów czy notatek głosowych - po otwarciu treść znika i nie da się jej ponownie wyświetlić. Aplikacja ma blokować kopiowanie, przekazywanie dalej, a nawet wykonywanie zrzutów ekranu czy nagrywanie ekranu.
Funkcja ma działać zarówno w czatach indywidualnych, jak i grupowych, choć - co logiczne - nie trafi do kanałów, gdzie efemeryczne wiadomości nie mają większego sensu.
Czytaj też:
Koniec z kombinowaniem. WhatsApp nadrabia zaległości
Do tej pory użytkownicy, którzy chcieli wysłać jednorazowy tekst, musieli uciekać się do kreatywnych obejść - na przykład wrzucać treść jako obraz i wysyłać go w trybie „view once”. Nowa funkcja wreszcie rozwiązuje ten problem i ujednolica podejście do prywatnych treści.

WhatsApp rozwija tę funkcję równolegle na iOS i Androidzie. Wersja dla iPhone’ów została zauważona w becie 26.24.10.16, choć nie jest jeszcze dostępna nawet dla testerów. To oznacza, że prace są zaawansowane, ale wciąż przedpremierowe.
Interfejs ma być prosty: po wpisaniu wiadomości użytkownik przytrzyma przycisk wysyłania, a następnie wybierze opcję „Send as view once”. Po wysłaniu odbiorca zobaczy treść tylko raz - i to wszystko. Zero historii, zero śladów.
Jednorazowe wiadomości tekstowe mogą przydać się w wielu sytuacjach. Od przesyłania jednorazowych kodów, przez dane logowania, po informacje, które nie powinny zalegać w historii rozmów. WhatsApp już wcześniej oferował znikające wiadomości, ale te działają na zasadzie odliczania czasu. Nowa funkcja jest bardziej radykalna - treść znika natychmiast po odczytaniu.
To także kolejny krok w kierunku rozbudowy narzędzi prywatności. WhatsApp ma już szyfrowanie end‑to‑end, znikające czaty i jednorazowe multimedia. Dodanie jednorazowego tekstu domyka logiczną całość.
Kiedy to zobaczymy?
Niestety, na razie brak oficjalnej daty premiery. Funkcja jest w fazie rozwojowej i nie trafiła jeszcze do publicznych testów. Biorąc jednak pod uwagę tempo, w jakim WhatsApp rozwija ostatnio funkcje prywatności, można zakładać, że nie będziemy czekać długo. Jeśli więc zdarza ci się wysyłać komuś hasło, kod do bramki, numer PESEL albo po prostu coś, co nie powinno zostać w historii - WhatsApp wkrótce da ci narzędzie, które wreszcie ma sens.
Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.