REKLAMA

Polska baza na końcu świata prawie gotowa. "Pancerna technologia w odcieniu złota"

Nowa Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego coraz wyraźniej nabiera ostatecznego kształtu. W jednym z najbardziej wymagających miejsc na Ziemi powstała już kompletna konstrukcja budynku głównego, który w przyszłości stanie się centrum działalności polskich naukowców na Antarktydzie.

Nowa Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego coraz wyraźniej nabiera ostatecznego kształtu. W jednym z najbardziej wymagających miejsc na Ziemi powstała już kompletna konstrukcja budynku głównego, który w przyszłości stanie się centrum działalności polskich naukowców na Antarktydzie.
REKLAMA

Po kilku miesiącach intensywnych prac prowadzonych w ekstremalnych warunkach Antarktyki zakończył się ważny etap montażu nowego budynku głównego Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego - poinformował wykonawca, zespół Dekpol Budownictwo (lider konsorcjum) i Andrewex Construction (partner konsorcjum).

Pomimo silnych wiatrów, wysokiej wilgotności i odczuwalnych temperatur spadających do -25 stopni C budowlańcy zrealizowali kluczowe prace konstrukcyjne. Część zespołu prowadzić będzie prace na miejscu także podczas antarktycznej zimy. Budowa prowadzona jest w jednym z najbardziej wymagających miejsc na świecie.

REKLAMA

Nowa Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego powstaje na zlecenie Instytutu Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk.

Nowa Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego. Fot. Konsorcjum Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction

Wyładunek bez portu, czyli logistyczny majstersztyk

Podczas tego etapu prac, który trwał od końca listopada 2025 r. do kwietnia 2026 r. zespół prowadził zaawansowane prace montażowe na Wyspie Króla Jerzego. Ich rozpoczęcie poprzedził siedmiodniowy rozładunek dostarczonych z Polski materiałów i sprzętu, zrealizowany bez infrastruktury portowej, przy użyciu gąsienicowych transporterów pływających, co samo w sobie było niezwykłym przedsięwzięciem organizacyjnym i logistycznym.

REKLAMA

W ciągu pięciu miesięcy zakończono montaż całej konstrukcji budynku, paneli stropowych oraz elewacyjnych, a także wykonano obłożenie elewacji specjalnie dobraną, charakterystyczną blachą o złotawym odcieniu, o wysokiej odporności na trudne warunki atmosferyczne Antarktyki.

Równolegle realizowane były prace wewnątrz obiektu. Zamontowano ścianki działowe oraz stolarkę aluminiową, podnośnik hydrauliczny, wykonano montaż komór chłodni i mroźni wraz z agregatami. Znaczący postęp prac zanotowano także w przypadku instalacji: wentylacyjnej, elektrycznej i wodno-kanalizacyjnej - poinformowano w komunikacie.

REKLAMA
Nowa Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego. Fot. Konsorcjum Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction

W kolejnych miesiącach, już podczas antarktycznej zimy, na miejscu będzie pracował 11-osobowy zespół odpowiedzialny za dalsze roboty wykończeniowe. W planach są m.in. montaż stolarki drewnianej, zakończenie prac przy wspomnianych instalacjach, wykonanie warstw podłogowych i wykładzin oraz pozostałe, drobne prace wykończeniowe.

REKLAMA

Jak przyznaje wykonawca, największym wyzwaniem podczas minionego sezonu okazały się warunki pogodowe. Bardzo silny, porywisty wiatr wymuszał przerwy w prowadzeniu prac montażowych. Na co dzień budowie towarzyszyła także wysoka wilgotność względna przekraczająca nieraz 90 proc. oraz częste opady śniegu i deszczu. Pod koniec sezonu temperatury spadły nawet do -10 stopni Celsjusza, co przy antarktycznym wietrze oznaczało konieczność pracy w warunkach temperatury odczuwalnej na poziomie - 25 stopni Celsjusza.

Więcej na Spider's Web:

REKLAMA

Powstała konstrukcja nowego budynku

Antarktyka bardzo szybko weryfikuje wszystkie założenia projektowe i technologiczne, jednak zastosowane przez nas rozwiązania sprawdziły się zgodnie z oczekiwaniami. Bardzo dobrze zdały egzamin m.in. pancerne okna, blacha elewacyjna odporna na wysoką wilgotność i zasolenie oraz piasek niesiony wiatrem, a także odpowiednio zaprojektowane na ekstremalne antarktyczne warunki pogodowe warstwy izolacyjne. Szczególne znaczenie ma również wyniesienie budynku na wysokość około trzech metrów ponad poziom terenu, co pozwala zabezpieczyć swobodny dostęp do budynku głównego w przypadku intensywnych opadów śniegu – mówi Mateusz Falborski, kierownik budowy w Dekpol Budownictwo.

REKLAMA
Nowa Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego. Fot. Konsorcjum Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction

Szacunek budzi również organizacja i wyposażenie ekipy budowlanej. Egzamin zdał zabrany z Polski sprzęt i narzędzia. To niezwykle istotne, ponieważ lokalizacja budowy na krańcu świata, w odległości 14 000 km od Polski, wiąże się z oczywistymi ograniczeniami w bieżących dostawach.

REKLAMA

Pojedyncze narzędzia zespół odpowiednio dostosowywał w miarę pojawiających się potrzeb lub wykonał samodzielnie, korzystając z zaplecza warsztatowego stacji.

Polakom kibicowały pingwiny

Zakończenie kolejnego etapu budowy w Antarktyce to dla realizującego go zespołu powód do dumy i satysfakcji. Dobra współpraca z załogą stacji i naukowcami oraz niesamowite krajobrazy sprawiały, że ciężka praca w wymagającym środowisku była niepowtarzalnym doświadczeniem - podkreślają wykonawcy.

Warto też wspomnieć o unikalnym aspekcie tej realizacji, którym była lokalna fauna. Choć jej przedstawiciele najczęściej przyglądali się budowie z bezpiecznej odległości, to kilka razy teren prac odwiedziły ciekawskie pingwiny, wydrzyki, a także foki i słonie morskie, dodając temu projektowi jeszcze bardziej niezwykłego charakteru.

REKLAMA

Ostatnie miesiące były dla wszystkich zaangażowanych stron czasem wyjątkowo intensywnej pracy. Realizacja inwestycji w tak wymagających warunkach logistycznych i klimatycznych wymagała nie tylko doświadczenia oraz doskonałej organizacji, ale przede wszystkim ścisłej współpracy – mówi Mariusz Niewiadomski, prezes zarządu Dekpol Budownictwo.

Nowa stacja Arctowskiego udowadnia, że nowoczesna, odważna architektura i zaawansowana inżynieria mogą z powodzeniem współistnieć z nienaruszoną, dziką naturą Antarktyki.

REKLAMA
Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, zajmuje się tematyką militariów i obronności. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Pisze o nowych technologiach, takich jak broń hipersoniczna czy laserowa. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA