REKLAMA

Wstyd za MON z tym zdjęciem. Nie potrafią używać AI i łapiemy ich za rękę

MON przeprasza za „poprawione” zdjęcie. AI znów pokazała, że potrafi zrobić więcej szkody niż pożytku.

MON slop zdjęcie AI
REKLAMA

Ministerstwo Obrony Narodowej zaliczyło wpadkę, która idealnie wpisuje się w klimat bieżącego roku: niby drobna korekta zdjęcia, niby tylko „poprawa jakości”, a ostatecznie - publiczna kompromitacja, która natychmiast trafia na nagłówki portali i memy. Resort przyznał, że zdjęcie z uroczystości w Poznaniu opublikowane przez wiceminister Magdalenę Sobkowiak-Czarnecką, zostało przerobione z użyciem narzędzi AI. I to w sposób, który trudno uznać za kosmetyczny.

Na przerobionej fotografii zniknął napis „Narodowcy RP” z koszulki jednego z uczestników uroczystości, zmieniły się twarze kilku osób, a elementy munduru żołnierza - w tym gwiazdki i orzełek - wyglądały inaczej niż w rzeczywistości. W komunikacie MON czytamy, że „doszło do niezamierzonej modyfikacji elementów fotografii”, a celem była wyłącznie poprawa jakości technicznej. Resort przeprosił i opublikował oryginał.

REKLAMA

Czytaj też:

To przykład tego, co w ostatnich miesiącach zaczęto nazywać „AI slopem” - czyli syntetyczną papką, która powstaje, gdy algorytmy robią coś szybko, tanio i bez kontroli. MON nie generowało obrazu od zera, ale efekt końcowy wygląda dokładnie jak treści, które badacze określają jako „niskiej jakości, masowo produkowane, zniekształcające rzeczywistość”.

REKLAMA

AI w instytucjach publicznych: kusząca szybkość, ryzykowna automatyzacja

Wpadka MON nie jest tylko zabawną historią o nieudanym retuszu. To sygnał ostrzegawczy dotyczący używania narzędzi AI przez instytucje państwowe. Administracja publiczna - podobnie jak firmy - coraz chętniej sięga po algorytmy, bo te obiecują oszczędność czasu i pracy. Problem w tym, że narzędzia generatywne nie są zwykłymi filtrami z Photoshopa. One interpretują obraz, a nie tylko go „poprawiają”.

W tym przypadku AI uznała, że napis na koszulce jest „szumem”, twarz żołnierza wymaga „wyostrzenia”, a elementy munduru można „uśrednić”. To typowe zachowanie modeli, które nie rozumieją kontekstu - a kontekst w fotografii dokumentującej wydarzenie państwowe jest absolutnie kluczowy.

REKLAMA

W instytucjach publicznych każdy piksel ma znaczenie. Mundur to nie dekoracja, a symbol. Napis na koszulce - nawet jeśli kontrowersyjny - jest częścią rzeczywistości. Twarz generała nie powinna być „poprawiona”, bo to nie sesja modowa, tylko dokumentacja wydarzenia historycznego.

Galeria: 2 zdjęcia
autor zestawienia: <a href="https://x.com/Prem_reborn">https://x.com/Prem_reborn</a>
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

AI-slop to nie jedyny problem. Jest ich znacznie więcej

Wpadki z AI w administracji nie kończą się na nieudanym retuszu. Warto spojrzeć szerzej - bo zjawisko AI slopu rośnie w siłę. Badania pokazują, że na TikToku aż 59 proc. treści wyświetlanych nowym użytkownikom to syntetyczne, masowo generowane materiały. Dla porównania: na YouTube to „tylko” 21 proc.

To nie jest tylko problem platform społecznościowych. To sygnał, że generatywna papka zaczyna dominować w całym ekosystemie informacyjnym. A instytucje państwowe - które powinny być ostatnim bastionem rzetelności - muszą szczególnie uważać, by nie stać się jej producentami.

AI nie jest zła sama w sobie. Może pomagać w pracy grafików, fotografów, analityków czy urzędników. Ale musi być używana z głową - szczególnie tam, gdzie chodzi o dokumentowanie rzeczywistości.

REKLAMA

Czy MON - i inne instytucje - powinny w ogóle używać AI do obróbki zdjęć z oficjalnych uroczystości?

To dobry moment, by ustalić jasną odpowiedź. I równie dobry moment, by zacząć poważną rozmowę o tym, jak państwo powinno korzystać z narzędzi, które potrafią „poprawić” rzeczywistość aż za bardzo. Jasnej odpowiedzi niestety na to dziś nie mamy.

REKLAMA
Maciej Gajewski
Redaktor

Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA