REKLAMA

Europa ma pomysł na własne AI. Weźmie sobie amerykańskie

Austria chce Anthropica w Europie. Czy UE wykorzysta okazję, którą stworzyły amerykańskie restrykcje?

Austria AI Europa Anthropic
REKLAMA

Kiedy Stany Zjednoczone zdecydowały się odciąć zagranicznych użytkowników od najnowszych modeli Anthropic - Fable 5 i Mythos 5 - w Europie zawrzało. Nie tylko dlatego, że to kolejne przypomnienie, iż cyfrowa suwerenność kontynentu wciąż jest bardziej hasłem niż rzeczywistością. Wiedeń postanowił wykorzystać moment i zaproponował coś, co jest zaskakujące w swojej prostocie, przynajmniej w kwestii samej idei: przeniesienie Anthropic do Unii Europejskiej.

To nie jest żart ani medialna wrzutka. Austria oficjalnie lobbuje w Brukseli, by UE stworzyła warunki do ulokowania firmy w Europie - wraz z jej centrami danych, zespołami badawczymi i całym zapleczem technologicznym.

REKLAMA

Czytaj też:

Amerykańskie cięcie dostępu - o co chodzi?

12 czerwca Stany Zjednoczone wprowadziły nowe zasady eksportowe, które blokują dostęp do najbardziej zaawansowanych modeli Anthropic wszystkim cudzoziemcom - zarówno tym mieszkającym w Stanach, jak i tym korzystającym z usług z zagranicy. To pierwszy raz, kiedy ograniczenia nie dotyczą tylko sprzętu (jak w przypadku chipów), lecz samego oprogramowania i modeli.

Efekt? Globalne wyłączenie Fable 5 i Mythos 5 poza USA. Europejskie firmy, uczelnie i startupy zostały odcięte od narzędzi, które jeszcze miesiąc temu były fundamentem ich projektów badawczych i komercyjnych.

REKLAMA

„Nie będziemy administratorami cudzych decyzji”

Wiedeń zareagował błyskawicznie. Austriacki sekretarz stanu ds. cyfryzacji, Alexander Proell, wysłał do unijnej komisarz Henny Virkkunen list, w którym wprost stwierdził, że Europa nie może pozwolić, by odcięto ją od kluczowych innowacji.

REKLAMA

W liście padają zdania, które brzmią jak manifest europejskiej emancypacji technologicznej: albo UE stanie się „architektem własnej przyszłości”, albo pozostanie „administratorem decyzji podejmowanych gdzie indziej”.

Austria proponuje więc „strategiczne ulokowanie i udział Anthropic w UE” - z pełnym dostępem do rynku, kapitału i regulacji, które rzekomo idealnie pasują do filozofii firmy.

REKLAMA

Dlaczego akurat Anthropic?

Anthropic od początku buduje swoją markę na „bezpieczeństwie AI” i modelu „praworządnej AI”, co świetnie wpisuje się w europejskie podejście do regulacji. Firma została założona przez byłych pracowników OpenAI, którzy odeszli, bo chcieli tworzyć systemy bardziej przewidywalne i bezpieczne.

REKLAMA

Według źródeł dyplomatycznych Austria prowadzi już wstępne rozmowy z Anthropic. W pakiecie mają znaleźć się zachęty podatkowe, gwarancje prawne oraz możliwość obsługi globalnych klientów bez ryzyka, że amerykański Departament Handlu znów zakręci kurek.

Wiedeń mówi o dużym europejskim hubie, obejmującym centra danych i zaplecze badawcze. W praktyce byłby to pierwszy przypadek, gdy jedna z największych firm AI świata przenosi kluczowe operacje do UE.

REKLAMA

Europa widzi szansę, ale czy ma odwagę?

W tle całej historii jest szersza strategia UE. Komisja Europejska już w czerwcu zaproponowała pakiet ustaw mających wzmocnić europejskie chmury, półprzewodniki i sektor AI, jednocześnie ograniczając zależność od Big Techu z Stanów Zjednoczonych.

REKLAMA

Problem w tym, że Europa od lat mówi o suwerenności cyfrowej, ale rzadko wykonuje ruchy, które realnie zmieniają układ sił. Przeniesienie Anthropic byłoby takim ruchem. I to ruchem o ogromnym ciężarze politycznym.

Z jednej strony UE zyskałaby dostęp do najnowocześniejszych modeli, które mogłyby napędzać europejskie startupy, badania i przemysł. Z drugiej - relacje z Waszyngtonem mogłyby się mocno ochłodzić.

REKLAMA

Nie jest tajemnicą, że Stany Zjednoczone nie są zachwycone europejskimi regulacjami dotyczącymi AI i Big Techu. A teraz Europa miałaby przyjąć firmę, którą Waszyngton właśnie objął restrykcjami? To brzmi jak zapowiedź nowej odsłony cyfrowej zimnej wojny.

Na razie firma nie skomentowała propozycji Austrii

To wcale nie musi oznaczać braku zainteresowania - w świecie Big Techu milczenie często jest formą negocjacji. Warto jednak pamiętać, że Anthropic jest mocno związany z amerykańskim ekosystemem finansowym i regulacyjnym. Przeniesienie operacji do UE byłoby gigantycznym przedsięwzięciem, wymagającym nie tylko zgody zarządu, ale też akceptacji inwestorów i partnerów.

REKLAMA

Z drugiej strony - jeśli Stany Zjednoczone naprawdę zamierzają utrzymywać restrykcje na poziomie modeli AI, to firmy takie jak Anthropic mogą zacząć szukać bardziej przewidywalnych jurysdykcji. A UE, z jej AI Act i stabilnym rynkiem, może być atrakcyjną alternatywą.

Jeśli Bruksela i Wiedeń doprowadzą sprawę do końca, Europa może zyskać coś, czego nie da się kupić ani wyregulować: realny wpływ na przyszłość globalnej sztucznej inteligencji. A jeśli nie? Cóż, wtedy znów będziemy czytać o „cyfrowej suwerenności”, która istnieje głównie w prezentacjach PowerPointa.

REKLAMA
Maciej Gajewski
Redaktor

Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA