Szef Facebooka przyznaje się do błędu. "Popełnimy ich więcej"
Mark Zuckerberg przyznał się, że Meta popełniła ogromny błąd, zwalniając tysiące prawdziwych pracowników. Szef firmy odpowiadającej za Facebooka, Instagrama czy Messengera chce skończyć z tym szaleństwem.

Wdrożenie sztucznej inteligencji sprawiło, że wiele firm - głównie tych największych - zaczęło rezygnować ze swoich pracowników na rzecz narzędzi AI. Początkowo wydawało się to szansą na sukces - AI przecież jest w stanie zrobić więcej niż prawdziwy człowiek. Dyrektor firmy OpenAI odpowiadającej za ChatGPT początkowo myślał, że likwidacja stanowisk będzie znacznie bardziej radykalna, lecz ostatnio przyznał się do porażki. Zuckerberg najwyraźniej ma podobne zdanie.
Mark Zuckerberg: "popełniliśmy błędy i na pewno popełnimy ich więcej"
Jak podaje Reuters, firma Meta przekazała pracownikom wewnętrzną notatkę, w której dyrektor generalny posypuje głowę popiołem i przyznaje się do błędów. Mark Zuckerberg twierdzi, że firma popełniła błędy podczas transformacji kadry polegającej na zwalnianiu pracowników na rzecz sztucznej inteligencji.
Odnosi się to do niedawnych wydarzeń - w maju tego roku zwolniono 10 proc. kadry z całego świata (ponad 8000 osób) oraz przeniesiono 7000 pracowników do nowych inicjatyw związanych ze sztuczną inteligencją. Mark Zuckerberg twierdzi jednak, że zmiany w firmie nie były pozbawione błędów.
Biorąc pod uwagę złożoność tych zmian, popełniliśmy błędy i niemal na pewno popełnimy ich więcej. Skupiamy się na zapewnieniu jak największej stabilności - napisał dyrektor Mety.
Aby złagodzić sytuację, Mark Zuckerberg podkreślił, że Meta nie spodziewa się w tym roku kolejnych zwolnień w firmie wynikających z rezygnacji z ludzi na rzecz sztucznej inteligencji. Mimo tego dyrektor firmy odpowiadającej za Facebooka czy Messengera nie chce składać "zbyt wygórowanych obietnic, ponieważ świat zmienia się w sposób, na który nie mamy wpływu".
Tworząc nowe, ważne role dla ludzi, mogliśmy również zmniejszyć liczebność zespołów, wiedząc, że jeśli popełnimy błędy w niektórych obszarach, będziemy mogli przenieść część osób z powrotem – dodał Zuckerberg.
Czy to początek końca boomu na AI, która zabiera ludziom pracę?
Meta jest jednym z kluczowych graczy w wyścigu w dziedzinie sztucznej inteligencji. Firma tworzy swoją Meta AI, którą znajdziemy dosłownie w każdej aplikacji oraz usłudze giganta: Messengerze, WhatsAppie, Instagramie czy Facebooku. Niedawne słowa Sama Altmana oraz decyzja Marka Zuckerberga zakładająca ponowne stawianie na człowieka w pierwszej kolejności napawają optymizmem.
Nie da się jednak zaprzeczyć, że rozwój AI odbywa się w ekstremalnie szybkim tempie. Wynika to jednak z wielomiliardowych inwestycji, które według wielu ekspertów prędzej czy później zakończą się krachem na rynku. Sam były szef Intela twierdzi, że obecnie żyjemy w bańce spekulacyjnej, która prędzej czy później pęknie.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.