REKLAMA

Algorytm uznał, że pacjentka nie potrzebuje OIOM-u. Pięć dni później zmarła

Pomimo stałego wprowadzania do systemu informacji o stanie pacjentki, algorytm stwierdził, że umierająca kobieta nie potrzebuje przeniesienia na OIOM w trybie pilnym.

System AI zdecydował, że pacjentka nie potrzebuje OIOMu
REKLAMA

Wdrożenie AI w służbie zdrowia zapewne ma swoje zalety - zarówno dla pracowników, jak i pacjentów - jednak w żadnym wypadku nie jest to system nieomylny. Pokazuje to historia 32-letniej Brazylijki Rebeki Cardoso Tenente Moliny, która zmarła po pięciu dniach oczekiwania na miejsce na oddziale intensywnej terapii. Rodzina kobiety uważa, że kluczową rolę w opóźnieniu transferu odegrał wspierany przez sztuczną inteligencję system zarządzania łóżkami szpitalnymi.

REKLAMA

"O tym, czy pacjent jest w ciężkim stanie, nie decyduje już lekarz"

Sprawę opisała brazylijska stacja MG1. Według relacji rodziny Molina zgłosiła się po pomoc medyczną 2 czerwca z powodu kamieni żółciowych. Stan 32-letniej kobiety szybko się pogorszył. Jak relacjonowała jej siostra bliźniaczka i prawniczka Sâmela Cardoso Tenente Furtado, pacjentka zaczęła tracić czucie w rękach i nogach, a następnie wymagała intubacji. Pojawił się również krwotok.

Ze względu na gwałtownie pogarszający się stan zdrowia kobieta wymagała pilnego przeniesienia na oddział intensywnej terapii. Rodzina zwróciła się nawet do sądu o przyspieszenie procedury. Miejsce na OIOM-ie znaleziono dopiero 6 czerwca w mieście Oliveira, oddalonym o około 300 kilometrów od szpitala w São João Nepomuceno. Pacjentkę przetransportowano prywatnym samolotem, jednak zmarła kilka godzin po przybyciu do placówki.

W akcie zgonu jako przyczynę śmierci wskazano wstrząs septyczny. Lekarze rozważali również możliwość botulizmu - rzadkiej choroby neurologicznej wywoływanej przez toksynę bakterii Clostridium botulinum.

Rodzina kobiety kwestionuje działanie systemu Core-MG, wdrożonego w stanie Minas Gerais 19 maja bieżącego roku. Platforma wykorzystuje technologie AI do wspomagania klasyfikacji pacjentów i ustalania priorytetów przy przydzielaniu miejsc w szpitalach. Według bliskich Rebeki algorytm nie odzwierciedlił prawidłowo powagi sytuacji i ciężkiego stanu kobiety.

REKLAMA

"Zobaczyliśmy, że lekarze stracili autonomię w ocenie, czy pacjent jest bardzo ciężko chory. O tym, czy pacjent jest w ciężkim stanie, nie decyduje już lekarz, który widzi go na własne oczy, lecz Core" - powiedziała MG1 siostra zmarłej.

Jak twierdzi Furtado, system przypisał jej siostrze zbyt niską ocenę. - Powinna mieć ocenę 10, a system zaakceptował jedynie 6,8. Pacjent z wynikiem 6,9 lub 8 trafiał przed nią w kolejce. System nie pozwalał zwiększyć oceny jej stanu mimo wyników badań, które były do niego stale wprowadzane - stwierdziła.

Kobieta podkreśliła również, że za danymi medycznymi stoją prawdziwi ludzie. - Moja siostra i inni pacjenci nie są tylko liczbami, protokołami czy numerami identyfikacyjnymi wrzuconymi do systemu. Mieli rodziny, marzenia i całe życie przed sobą - powiedziała.

REKLAMA

Departament Zdrowia stanu Minas Gerais odpiera zarzuty rodziny. W oświadczeniu przekazanym MG1 podkreślono, że pacjentka została natychmiast wprowadzona do systemu Core, a poszukiwania wolnego miejsca rozszerzono na inne regiony stanu oraz placówki prywatne. Urzędnicy zaznaczają, że przydział łóżek zależy od dostępności miejsc odpowiadających potrzebom klinicznym pacjentów, a nie wyłącznie od odległości od szpitala.

Władze zapewniają również, że Core-MG nie zmienił kryteriów medycznych ani procedur transferu pacjentów, a nad oceną przypadków czuwa ponad 200 lekarzy nadzorujących. Zdaniem administracji nowy system zwiększył szybkość, efektywność i przejrzystość procesu.

Czytaj też:

REKLAMA
REKLAMA
Malwina Kuśmierek
Redaktor

Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską, przybliżając czytelnikom Spider's Web tematykę smartfonów, smartwatchy, oprogramowania i sztucznej inteligencji. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA