REKLAMA

Google wraca z przytupem. I teraz muszę wydać kasę

Google postanowił wrócić do pomysłu sprzed lat. Ulepszył go, tworząc sprzęt tak świetny, że będę musiał go kupić.

Głośnik Google Home
REKLAMA

Google, oprócz systemów operacyjnych, telefonów, zegarków czy słuchawek, od wielu lat rozwijał inteligentne głośniki wspierane przez Asystenta Google. Seria Nest objęła kilka świetnych urządzeń, takich jak Nest Mini czy Nest Hub. Teraz głośnik producenta powraca w nowej formie: Google Home Speaker. Sztuczna inteligencja jest tu kluczem.

REKLAMA

Google Home Speaker to nowe podejście do głośników w erze AI

Inteligentne głośniki to stosunkowo proste sprzęty, które są mocno ograniczone pod względem dostępnych funkcji. Mimo to potrafią być naprawdę przydatne: sam od lat korzystam z Google Nesta Mini 2. generacji jako huba do swojego skromnego systemu smart home. Urządzenie wspiera proste polecenia głosowe Asystenta Google (i to tylko w języku angielskim), ale bywa pomocne.

W erze sztucznej inteligencji czasami brakuje mi obsługi, która nie wymaga wypowiadania konkretnych, wyuczonych i prostych poleceń. Bardziej złożone prośby niestety kończą się krótkim "przepraszam, nie rozumiem" (w j. angielskim). Nowy głośnik Google Home Speaker zapewnia natywne wsparcie konwersacyjnego asystenta głosowego Gemini for Home, który ma obsługiwać naturalny język.

Oznacza to, że do obsługi urządzeń nie trzeba wypowiadać konkretnych komend i wyuczonych nazw, a zamiast tego można korzystać z bardziej ogólnych poleceń. Gemini w głośniku ma dostosowywać się do sposobu mówienia użytkownika i jest w stanie obsłużyć bardziej złożone instrukcje. Sztuczna inteligencja rozumie także pomyłki i wprowadzanie do zdania poprawek na bieżąco.

REKLAMA

Google Home Speaker również wygląda świetnie – brzmienie też ma być dobre

To, co osobiście najbardziej podoba mi się w Google Home Speaker, to jego wygląd. Można powiedzieć, że to głośnik jak każdy inny i jest w tym trochę racji. Firma nie wymyśla koła na nowo, ale kształt oraz dostępne wersje kolorystyczne po prostu przypadły mi do gustu. Jest elegancki, przez co dobrze wkomponuje się zarówno na moim biurku, jak i w salonie.

Miłym dodatkiem jest podświetlenie LED na podstawce, podobne do tego w głośnikach Amazon Echo Dot. Pasek świeci się na różne kolory i na szczęście można go wyłączyć.

Oprócz wyglądu producent postawił na dźwięk rozchodzący się we wszystkich kierunkach (360 stopni). Według firmy głośnik ma odtwarzać muzykę "krystalicznie czysto". Jakość dźwięku w moim Google Nest 2. generacji zawsze odstawała nawet od telefonu, więc tym bardziej wymiana na nowy model będzie miała sens. Głośnik Google Home ma też współpracować z przystawką Google TV Streamer.

Sprzęt jak na razie jest dostępny tylko w USA i trafi do sprzedaży 25 czerwca w cenie 100 dolarów. Oby trafił do Polski wraz z funkcjami Google Gemini for Home, które obecnie nie są dostępne na naszym rynku.

REKLAMA

Czytaj też:

REKLAMA
Albert Żurek
Redaktor

Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA