REKLAMA

Naprawdę chciałem kupić Surface'a. Microsoft wymyślił nową przeszkodę

Surface drożeje w Polsce. RAMagedon uderza także w Microsoft, a butikowe laptopy i tablety tej marki stają się niemal nieosiągalne dla większości konsumentów.

Surface ceny 2026 Polska
REKLAMA

Rynek komputerów osobistych od miesięcy przypomina sinusoidę, ale jedną z niewielu rzeczy, które w ostatnim czasie nie spadają, są… ceny. Globalny kryzys RAM - napędzany przez rosnące zapotrzebowanie centrów danych i gigantów AI - zaczyna coraz mocniej odbijać się na portfelach zwykłych użytkowników. Microsoft podnosi ceny urządzeń Surface, a polski rynek nie jest tu żadnym wyjątkiem.

Według doniesień branżowych producenci komputerów na całym świecie szykują podwyżki, bo rosnące koszty pamięci DRAM i NAND nie pozostawiają im wyboru. IDC szacuje, że ceny PC mogą wzrosnąć nawet o 8 proc., a największe marki - Dell, Lenovo, HP, Asus, Acer - już to zapowiedziały. Microsoft dołącza do tego grona, a pierwsze efekty widzimy w Polsce.

REKLAMA

Czytaj też:

Dlaczego Surface drożeje? Winna jest pamięć - i to nie tylko ta w laptopach

Surface Laptop i Surface Pro bieżącej generacji

Wzrost cen RAM-u jest skutkiem globalnego przestawienia linii produkcyjnych na układy HBM, kluczowe dla trenowania modeli AI. Fabryki które dotąd produkowały DDR4 i DDR5 coraz częściej priorytetyzują HBM-y, bo to one przynoszą największe zyski. Efekt? Mniej dostępnych modułów dla rynku konsumenckiego, a więc wyższe ceny końcowe. W Polsce sytuacja jest szczególnie odczuwalna. Moduły DDR5 potrafią kosztować dziś ponad 200 proc. więcej niż rok wcześniej. Przy takich realiach trudno oczekiwać, że producenci laptopów utrzymają dotychczasowe ceny.

Podstawowy Surface Laptop, który przy premierze kosztował 4799 zł dziś wyceniany jest na 5499 zł. Z kolei Surface Pro, wcześniej dostępny za 4299 zł, teraz kosztuje 5099 zł. 32-gigabajtowy tablet Surface Pro to "raptem" 13 808 zł. W cenie nie ma rozszerzonej gwarancji czy sprzedawanej osobno klawiatury. Ja z myślami o Surface się żegnam na długo. Podejrzewam że na wieści o powyższym część z was też.

Niestety, nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się szybko poprawić. Analitycy przewidują, że problemy z dostępnością pamięci RAM i NAND mogą potrwać nawet do 2027 r. A skoro pamięć jest jednym z najdroższych komponentów nowoczesnych laptopów, trudno oczekiwać, że producenci będą w stanie utrzymać dotychczasowe ceny.

REKLAMA

Co gorsza, Microsoft - podobnie jak inni producenci - promuje dziś urządzenia z większą ilością RAM-u, bo Windows 11 i funkcje AI (w tym Copilot) realnie na tym zyskują. A skoro standardem staje się 16 GB RAM, a nie 8 GB, to koszt produkcji rośnie jeszcze bardziej. W przypadku linii Surface jest to szczególnie dotkliwe odczuwalne. Szkoda, bo to fantastyczne sprzęty - a w tym układzie coraz trudniej uzasadnić ich zakup.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-15T06:11:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-14T21:52:12+02:00
Aktualizacja: 2026-04-14T18:15:47+02:00
Aktualizacja: 2026-04-14T15:22:57+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA