REKLAMA

Philips pokazał OLED-y przyszłości. Urzekająca jasność

Philips przyjechał do Berlina z telewizorami, które mają być najmocniejszym argumentem firmy od lat. I trzeba przyznać: to była jedna z tych premier, na których widać, że producent naprawdę chce powalczyć o uwagę entuzjastów

Telewizory OLED Ambilight. Dolby Vision 2 Max, 4500 nitów i wielka zmiana, która podzieli fanów
REKLAMA

W tym roku Philips stawia na trzy filary: nową generację paneli META 4.0, obsługę Dolby Vision 2 Max oraz pełne przejście na Titan OS. Dwa pierwsze brzmią jak oczywisty krok naprzód. Ten trzeci - jak decyzja, która może wywołać więcej dyskusji niż wszystkie pozostałe nowości razem wzięte.

REKLAMA

META 4.0: OLED, który wreszcie nie boi się światła

Najmocniejsze modele - OLED+951 i OLED+911 - korzystają z panelu META 4.0 Primary RGB Tandem 2.0. To druga generacja tandemu, czyli konstrukcji, w której warstwy emisyjne są podwojone, a światło RGB generowane jest przez czyste źródła, bez filtrów. 

Czytaj też:

W praktyce daje to dwa efekty. Po pierwsze, telewizor może świecić znacznie mocniej niż klasyczny OLED. Philips deklaruje nawet 4500 nitów w szczycie i 400 nitów pełnoekranowej bieli. Po drugie, panel ma bardzo szeroką paletę barw - 99,5 proc. DCI-P3 i 83 proc. BT.2020 - co w połączeniu z wysoką jasnością daje obraz, który wreszcie nie wygląda na OLED-zie dobrze wyłącznie po zmroku lub w nieco zaciemnionym pomieszczeniu.

Na żywo robi to wrażenie. W jasnych scenach HDR światła punktowe faktycznie potrafią „wyskoczyć” z ekranu, a jednocześnie nie ma wrażenia, że telewizor walczy z własnymi ograniczeniami. To OLED, który nie boi się salonu z dużymi oknami.

Dolby Vision 2 Max: Philips jako pierwszy wchodzi w nową generację HDR

Dolby Vision 2 Max w telewizorach Philips OLED

Philips jako pierwszy producent OLED-ów wdraża Dolby Vision 2 Max. To cały pakiet nowych funkcji, które mają poprawić sposób, w jaki telewizor interpretuje i wyświetla treści HDR. Nowa wersja Dolby Vision korzysta z algorytmów opartych na sztucznej inteligencji, które analizują sceny i dostosowują mapowanie tonów do możliwości konkretnego panelu. W praktyce oznacza to lepszą kontrolę nad jasnymi detalami, bardziej naturalne przejścia tonalne i większą precyzję w ciemnych partiach obrazu.

Najciekawszą nowością jest jednak Authentic Motion - system, który ma odwzorowywać ruch zgodnie z intencją twórców. Nie jest to kolejny tryb „wyłączania efektu opery mydlanej”, ale narzędzie, które ma pozwolić na płynność bez sztuczności. Brzmi ambitnie i dopiero testy pokażą, czy działa tak dobrze, jak obiecuje Dolby.

P5 AI, czyli 10 generacji legendy przetwarzania obrazu

Philips od lat stawia na mocne przetwarzanie obrazu i w tym roku nie jest inaczej. Nowa generacja procesora P5 AI Dual Engine ma być najbardziej zaawansowaną w historii firmy. Najważniejsze zmiany dotyczą mapowania tonów HDR, które ma być bardziej precyzyjne i dynamiczne. Procesor analizuje obraz klatka po klatce oceniając, czy materiał wymaga podbicia jasności, czy raczej przywrócenia oryginalnej ekspozycji. W praktyce ma to dawać bardziej naturalny kontrast i lepszą widoczność detali w trudnych scenach.

Do tego dochodzą ulepszenia w ostrzeniu obrazu, redukcji szumów i rekonstrukcji detali. Philips nie ukrywa, że jego algorytmy są agresywne, ale w tym roku mają być bardziej świadome kontekstu - mniej „podkręcania dla podkręcania”, więcej inteligentnych decyzji.

OLED+951 kontra OLED+911: dwa sztandarowce, dwa podejścia do dźwięku

Philips OLED+951

Oba modele mają ten sam panel, ten sam procesor i tę samą platformę Smart TV. Różnią się jednak podejściem do audio.

OLED+951 stawia na minimalistyczną konstrukcję i zintegrowany system 2.2 o mocy 70 W. To telewizor, który ma być jak najcieńszy, a jednocześnie oferować solidny dźwięk bez dodatkowych akcesoriów.

Philips OLED+911

OLED+911 idzie w zupełnie inną stronę. Pod ekranem znajduje się pełnoprawny system Bowers & Wilkins 3.1, z dedykowanymi przetwornikami średniotonowymi, tytanowym tweeterem i odsprzężoną obudową basową z tyłu. Całość ma 81 W mocy i jest zaprojektowana tak, by grać szeroko, czysto i dynamicznie.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
Philips OLED+911 - moduł dźwiękowy
Philips OLED+911 - moduł dźwiękowy
Philips OLED+911 - moduł dźwiękowy

Na żywo różnica jest wyraźna. 951 gra dobrze jak na telewizor. 911 gra jak telewizor z wbudowanym soundbarem z prawdziwego zdarzenia.

OLED811: średnia półka, która może być czarnym koniem

OLED811 to model, który może namieszać najbardziej. Philips deklaruje, że panel OLED EX w tym telewizorze osiąga nawet 2500 nitów - czyli dwa razy więcej niż w poprzedniku.  Jeśli te liczby się potwierdzą to 811 może być realną alternatywą dla LG C6 w mniejszych przekątnych, gdzie LG nie stosuje jeszcze najjaśniejszych paneli. 

Philips OLED811

Do tego dochodzi 165 Hz, cztery HDMI 2.1, P5 AI 10. generacji i trójstronny Ambilight. To telewizor, który wygląda jak „średnia półka”, ale specyfikacją zahacza o segment premium.

OLED761: pierwszy Philips z panelem OLED SE

OLED761 to najtańszy OLED w ofercie, ale nie jest to model „na odczepnego”. Philips zastosował tu nowy panel OLED SE, który ma być tańszy w produkcji, ale nadal oferować do 1000 nitów jasności. 

To telewizor dla tych, którzy chcą OLED-a, ale nie potrzebują Ambilighta z czterech stron, B&W ani najbardziej zaawansowanego procesora. Nadal dostają cztery HDMI 2.1 i Titan OS, więc pod względem funkcjonalnym nie ma tu kompromisów.

Titan OS: decyzja, która podzieliła publiczność

Najbardziej kontrowersyjną częścią premiery było ogłoszenie, że wszystkie modele OLED - także sztandarowe - przechodzą na Titan OS. Philips tłumaczy to chęcią pełnej kontroli nad platformą, szybszym rozwojem i lepszą integracją usług. Titan OS ma pełną obsługę najważniejszych aplikacji, a Apple TV+ ma dołączyć latem bieżącego roku.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
Titan OS
Titan OS
Titan OS

Problem w tym, że entuzjaści lubią Google TV. Lubią sideloading. Lubią dostęp do aplikacji, które nie zawsze są oficjalnie wspierane. Titan OS musi dopiero udowodnić, że jest czymś więcej niż kolejną platformą Smart TV.

Na premierze było czuć, że to temat, który będzie wracał. I to często.

Philips wchodzi w 2026 rok z rozmachem, ale nie bez ryzyka

Nowe OLED-y Philipsa wyglądają imponująco. META 4.0, Dolby Vision 2 Max, 4500 nitów, AmbiScape, Bowers & Wilkins, cztery HDMI 2.1 - to wszystko sprawia, że firma ma wreszcie linię, która może realnie konkurować z najlepszymi telewizorami LG i Samsunga.

Jednocześnie decyzja o Titan OS może okazać się największym testem dla lojalności fanów. To ruch odważny, ale też ryzykowny. 

REKLAMA

Jedno jest pewne: Philips nie gra w tym roku zachowawczo. I to samo w sobie jest dobrą wiadomością dla całego rynku.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-25T18:50:32+01:00
Aktualizacja: 2026-03-25T18:35:28+01:00
Aktualizacja: 2026-03-25T17:05:42+01:00
Aktualizacja: 2026-03-25T16:00:59+01:00
Aktualizacja: 2026-03-25T14:51:16+01:00
Aktualizacja: 2026-03-25T14:40:04+01:00
Aktualizacja: 2026-03-25T11:53:29+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA