REKLAMA

Samsung i AMD spiskują, aby ceny RAM nie rosły. Spryciarze mają niezły plan

Obie firmy ogłosiły rozszerzenie strategicznej współpracy, obejmującej dostawy pamięci HBM4, rozwój kolejnych generacji DDR5 i wiele więcej. Cel? Uzdrowić rynek, a przy tym zarobić grube pieniądze.

Samsung AMD RAM
REKLAMA

To ruch, który może wpłynąć na cały rynek AI, a przy okazji… być może zakończyć trwający RAMagedon, czyli epokę absurdalnie drogich pamięci DRAM napędzaną głodem Big Techu na podzespoły do centrów danych. 

Istotą porozumienia jest HBM4 - najnowsza generacja pamięci o ekstremalnie wysokiej przepustowości, która ma zasilać nadchodzący akcelerator AMD Instinct MI455X. Samsung deklaruje, że jego HBM4 jest pierwszym w branży, który trafił do masowej produkcji. Powstaje w procesie 10 nm klasy 1c, z 4‑nanometrową warstwą logiczną, osiąga do 13 Gb/s i imponujące 3,3 TB/s przepustowości.  

REKLAMA

Czytaj też:

Dla porównania: jeszcze w 2023 r. standardem były układy HBM2E z przepustowością rzędu 1-2 TB/s. Skok jest więc ogromny - i absolutnie kluczowy dla trenowania modeli AI, które dziś potrafią pożerać setki gigabajtów pamięci na minutę. 

AMD zamierza wykorzystać HBM4 w MI455X - układzie, który stanie się fundamentem platformy Helios, czyli nowej generacji architektury serwerowej projektowanej pod AI na skalę hiperskalową.  

DDR5 dla Epyc „Venice”: serwerowy kręgosłup przyszłości 

Współpraca obejmuje również rozwój i dostawy zaawansowanych modułów DDR5 dla procesorów AMD Epyc 6. generacji, o kodowej nazwie Venice. To właśnie te CPU będą odpowiadać za obsługę ogromnych przepływów danych między GPU a resztą infrastruktury. 

Samsung i AMD chcą dostarczyć „najlepsze w branży” rozwiązania DDR5 zoptymalizowane pod Heliosa - co w praktyce oznacza, że przepustowość i efektywność energetyczna mają być wyższe niż w obecnych serwerowych modułach DDR5.  

AMD Instinct

Najbardziej intrygujący element porozumienia to jednak coś, co nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone, ale jest wyraźnie sygnalizowane: Samsung i AMD rozmawiają o partnerstwie foundry. Czyli jakim?

W praktyce oznaczałoby to, że część przyszłych chipów AMD mogłaby powstawać w fabrykach Samsunga - co byłoby strategicznym odejściem od dotychczasowej dominacji TSMC w portfolio AMD. 

Dlaczego to wszystko ma znaczenie? Bo AI dławi się na pamięci 

Czy partnerstwo Samsung–AMD może zakończyć RAMagedon? Jest na to realna szansa - choć nie od razu. 

  1. Samsung - jako największy producent pamięci na świecie - wchodzi w masową produkcję HBM4 i deklaruje gotowość do dostarczania jej AMD jako głównego dostawcy. To oznacza większą konkurencję dla SK Hynix, a więc presję na stabilizację cen.  
  2. AMD już wcześniej podpisało wielomiliardowe umowy z Metą i OpenAI na dostawy akceleratorów AI. Aby je zrealizować potrzebuje ogromnych ilości pamięci - a Samsung może je zapewnić. Większa przewidywalność popytu = mniejsze skoki cen.  
  3. Jeśli Samsung zwiększy moce produkcyjne HBM to część linii DRAM może zostać uwolniona lub zoptymalizowana, co przełoży się na większą dostępność DDR5 dla rynku konsumenckiego. 
  4. Jeśli Samsung zacznie produkować chipy AMD to zwiększy to globalną podaż układów AI - a im więcej GPU, tym mniejsza presja na rynek pamięci. 

Czy to oznacza, że ceny RAM-u wrócą do poziomów z 2021 r.? Raczej nie. Ale jest szansa, że przestaną rosnąć w tempie, które przyprawiało o zawroty głowy nawet najbardziej zahartowanych entuzjastów PC. 

REKLAMA

Jeśli ten sojusz zadziała tak, jak obie firmy deklarują, może to być pierwszy realny krok do zakończenia RAMagedonu.  A nawet jeśli nie - to przynajmniej zapowiada fascynującą walkę o rynek pamięci i akceleratorów AI w najbliższych latach. 

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-19T20:05:54+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T19:34:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T17:34:51+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T12:56:23+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA