REKLAMA

Polacy zbudowali imponującego drona. Historyczny lot na naszym niebie

Polska branża zbrojeniowa i lotnicza ma kolejne powody do dumy. Skonstruowany przez krajową firmę Ekolot Aerospace & Defense potężny bezzałogowiec ZEUS właśnie wzbił się w powietrze, z powodzeniem zaliczając pierwsze testy.

Polacy zbudowali imponującego drona. Historyczny lot na naszym niebie
REKLAMA

To maszyna, która łączy w sobie cechy klasycznego samolotu o ogromnym zasięgu z możliwością pionowego startu. Na dodatek sprzęt ma by c całkowicie odporny na jedno z najpoważniejszych zagrożeń współczesnego pola walki, czyli zagłuszanie sygnału satelitarnego.

REKLAMA

O ogromnym sukcesie i pomyślnym przebiegu prób w locie poinformowali jako pierwsi fascynaci lotnictwa z grupy EPKR Spotters. Maszyna z powodzeniem wystartowała w konfiguracji klasycznej, błyskawicznie osiągnęła stabilny pułap i udowodniła, że systemy sterowania działają bez najmniejszego zarzutu.

Prawdziwym przełomem okazał się jednak kolejny dzień testów, kiedy to dron o tak dużych gabarytach wykonał swój pierwszy, w pełni udany lot w trybie autonomicznym. To potężny kamień milowy dla całego programu, który powstaje przy ścisłej współpracy z hiszpańskim gigantem technologicznym, firmą UAV Navigation-Grupo Oesía.

REKLAMA

Podniebny wół roboczy, który nie potrzebuje lotniska

Gdy spojrzymy na specyfikację ZEUSA, od razu rzuca się w oczy jego niezwykła uniwersalność. Inżynierowie z Ekolot Aerospace & Defense postawili na koncepcję maksymalnej modułowości, co w branży zbrojeniowej i ratowniczej znacząco tnie koszty oraz skraca czas wdrożenia.

Zamiast budować kilka różnych maszyn, stworzyli jedną uniwersalną platformę bazową, którą można płynnie modyfikować za pomocą specjalnych zestawów konwersyjnych.

REKLAMA

W zależności od charakterystyki misji, sprzęt może działać jako dron pionowego startu i lądowania (VTOL) lub korzystać z klasycznego pasa startowego. Opcja pionowego startu to absolutny as w rękawie dla operatorów, ponieważ pozwala na bezproblemowe działanie w trudnym, zurbanizowanym terenie lub w odizolowanych lokalizacjach, gdzie infrastruktura lotnicza po prostu nie istnieje lub została celowo zniszczona.

REKLAMA

Zaletą takiego rozwiązania jest zachowanie właściwości lotnych typowych dla samolotów stałopłatowych, co gwarantuje znacznie dłuższy czas przebywania w powietrzu niż w przypadku klasycznych wielowirnikowców.

Imponujący udźwig i cała doba w powietrzu

Parametry techniczne tej polskiej konstrukcji robią ogromne wrażenie. Wersje zaprojektowane do pionowego startu charakteryzują się maksymalną masą startową w przedziale od 100 do 250 kg, z czego sam załadunek użyteczny może ważyć od 30 do nawet 120 kg.

REKLAMA
Dron ZEUS

Jeśli jednak operatorzy mają do dyspozycji odpowiedni teren i zdecydują się na wariant klasycznego startu i lądowania, znany pod nazwą ZEUS G, maksymalna masa startowa rośnie do 350 kg.

W tej najbardziej zaawansowanej konfiguracji dron może zabrać na pokład aż 150 kg specjalistycznego sprzętu, na który mogą składać się zaawansowane głowice optoelektroniczne, radary czy przekaźniki łączności. Konstrukcja została zaprojektowana z myślą o długotrwałych misjach typu ISR (wywiad, nadzór i rozpoznanie).

REKLAMA

W zależności od wybranej wersji i stopnia obciążenia, polski bezzałogowiec jest w stanie bez przerwy patrolować wyznaczony obszar przez 12 do nawet 24 godz.

Więcej na Spider's Web:

Ślepy na zagłuszanie. Hiszpańska technologia robi różnicę

Genialnie zaprojektowany płatowiec to jednak dopiero połowa sukcesu. Prawdziwa innowacja kryje się we wnętrzu kadłuba, a dokładniej w zintegrowanych systemach odpowiedzialnych za nawigację, dostarczonych przez partnera z Półwyspu Iberyjskiego.

REKLAMA

Nowoczesne konflikty zbrojne dowiodły brutalnie, że tradycyjne drony opierające się wyłącznie na cywilnej lub nawet wojskowej nawigacji satelitarnej są niezwykle podatne na ataki z użyciem systemów walki elektronicznej. Wystarczy odpowiednio silny sygnał zakłócający, by wrogi sprzęt stracił orientację w przestrzeni.

Konstruktorzy z Ekolot Aerospace & Defense doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Zintegrowany z polskim dronem zaawansowany autopilot od UAV Navigation-Grupo Oesía potrafi działać w środowiskach, gdzie sygnał GNSS jest mocno zdegradowany lub całkowicie niedostępny.

REKLAMA

Maszyna wykorzystuje do nawigowania wysoce precyzyjne systemy inercyjne połączone z zaawansowaną nawigacją wizualną. Oznacza to, że ZEUS potrafi samodzielnie określić swoje położenie na podstawie czujników ruchu i analizy terenu, całkowicie ignorując próby zakłócenia sygnału z kosmosu. Taka fuzja polskiej myśli konstruktorskiej i hiszpańskiej elektroniki ma ogromne szanse na rynkowy sukces.

Obserwuj nas w Google Discover
Bogdan Stech
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA