REKLAMA

Oto DJI Mavic Mini. Na kilka dni przed premierą wyciekła specyfikacja i zdjęcia

Chińska firma DJI jest pełna sprzeczności - z jednej strony, jej drony są lekkie i latają wysoko, a drugiej strony rozjeżdża konkurencję jak ciężki i bezlitosny walec. Teraz debiutuje DJI Mavic Mini, który będzie sprzedawał się jak ciepłe bułeczki.

Oto DJI Mavic Mini. Na kilka dni przed premierą wyciekła specyfikacja i zdjęcia
REKLAMA

Do premiery drona DJI Mavic Mini zostało jeszcze parę dni. Chińczykom jednak coś wyciekło i do sieci trafiły oficjalne zdjęcia produktu oraz szczegóły dotyczące specyfikacji.

REKLAMA

DJI Mavic Mini wygląda tak

 class="wp-image-1028083"
 class="wp-image-1028086"
 class="wp-image-1028089"
 class="wp-image-1028092"

Specyfikacja DJI Mavica Mini wygląda tak

Po pierwsze DJI Mavic Mini będzie ważył tylko 249 g. Za chwilę powiemy sobie, dlaczego jest to ważna informacja.

Czas lotu ma wynosić 30 minut. Zabrakło nagrywania wideo w 4K - będzie (tylko/aż - niepotrzebne skreślić) 2,7K. Nie będzie też obsługi RAW-ów. Widać więc, że DJI wytyczył wyraźną granicę między nowym dronem Mavic Mini a obecnymi już w ofercie Air i Pro. Najlepsze funkcje, które docenią wymagający użytkownicy, zostały zarezerwowane dla droższych urządzeń.

DJI Mavic Mini będzie prawdopodobnie kosztował poniżej 500 dol. Przecieki mówią o 495 dol. za tzw. zestaw DJI Fly More kit. (Aktualizacja: w Polsce przekłada się to na dokładnie 2249 zł.)

1 gram, który robi różnicę

Najważniejszą informacją dotyczącą drona DJI Mavic Mini jest ta o jego wadze. Wartość 249 g nie jest przypadkowa i zdecydowanie jest zamierzonym ruchem ze strony producenta.

W Stanach Zjednoczonych obowiązuje już nowe prawo dronowe, które jest restrykcyjne i reguluje w znaczący sposób latanie dronami ważącymi 250 g i więcej. Bardzo podobne prawo zacznie obowiązywać niebawem w Unii Europejskiej.

Drony lżejsze niż 250 g będą traktowane jak zabawki. A zabawkami można się bawić niemal wszędzie bez większych ograniczeń. Natomiast drony o masie od 250 g do 25 kg będą musiały być rejestrowane i podlegały będą sankcjom prawa cywilnego i karnego. W Stanach taka rejestracja kosztuje 5 dol., a dron dostaje własny numer rejestracyjny, który musi zostać na nim umieszczony.

Od czerwca 2020 r. wejdą w życie dwa rozporządzenia, które ujednolicą prawo lotnicze na terenie Unii Europejskiej. Jest w nich mowa o dronach. Zostanie wyszczególnionych pięć klas dronów, przy czym najmniejszą, C0, będą stanowić drony o masie do 250 g (i prędkości maksymalnej ograniczonej do 19 m/s, czyli ok. 68 km/h). Takich dronów nie będzie trzeba rejestrować. Z kolei drony o wyższej masie spotkają się ze znacznie bardziej uciążliwą biurokracją i większymi ograniczeniami w kwestii lotów - wyjaśnia Marcin Połowianiuk.

REKLAMA

DJI dronem Mavic Mini pozwala zwykłym ludziom przelecieć ponad zasiekami rozstawionymi przez urzędników. Nowe urządzenie już niebawem trafi do sprzedaży i każdy, kto nie chce się bawić w papierologię, zezwolenia i rejestracje dronów, będzie mógł je zakupić i latać bez przeszkód zarówno w Stanach Zjednoczonych oraz na terenie Unii Europejskiej.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-27T18:42:43+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T14:54:23+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T14:46:30+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T09:39:05+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T06:03:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T16:33:07+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T14:37:09+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T12:27:29+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA