Tech  / Artykuł

Huawei P30 Lite kontra reszta świata. Jaki smartfon do 1600 zł warto kupić?

Nowy megahit sprzedaży już tu jest – Huawei P30 Lite kosztuje niespełna 1600 zł, a oferuje w zamian bardzo wiele. Czy w tej cenie można nabyć lepszy telefon?

Nie sposób odpowiedzieć kategorycznie na to pytanie bez bezpośredniego porównania wszystkich propozycji, więc przyjrzymy się po prostu rynkowemu krajobrazowi w okolicach 1600 zł, +/- 100 zł.

Dla uproszczenia, ceny smartfonów w tym zestawieniu pochodzą tylko z polskiej dystrybucji, choć oczywiście można nieco zaoszczędzić, kupując dowolne urządzenie z poniższych na Amazon.de.

Spójrzmy zatem, co można kupić w cenie Huawei P30 Lite, jaki smartfon za 1600 zł wybrać, i czy w ogóle warto rozglądać się za czymkolwiek innym, niż najnowszy smartfon chińskiego giganta. Jeśli zaś szukasz odpowiedzi na pytanie, czy kupując telefon u operatora lepiej wybrać Huawei P30 Lite, czy Mate 20 Lite - zapraszam do obejrzenia wideo, na którym Dawid Kosiński rozwiewa wątpliwości:

Huawei P30 Lite czy Huawei P20?

Huawei P30 Lite czy Huawei P20?

Podejrzewam, że jeśli ktoś postanowi kupić nowego P30 Lite w wolnej sprzedaży, a nie u operatora, to będzie pierwsze pytanie, jakie sobie zada. Tegoroczny średniak, czy ubiegłoroczny flagowiec?

Przed podjęciem decyzji warto się zastanowić, czy zależy nam na jak najbardziej poręcznym urządzeniu, czy może jednak chcemy odrobinę większy ekran? Huawei P20 ma wyświetlacz o przekątnej 5,8”, zaś nowy P30 Lite – 6,15”. Ta relatywnie niewielka różnica znacząco wpływa na komfort użytkowania.

Wizualnie mamy tu remis, choć można polemizować, że nowy Huawei P30 Lite prezentuje się nieco bardziej nowocześnie, z subtelną łezką zamiast szerokiego wcięcia w ekranie.

Pozostałe różnice to już niuanse. Huawei P20 ma znacznie mocniejszy procesor (Kirin 970 kontra Kirin 710), tyle samo RAM-u co P30 Lite (4 GB), ale za to dwukrotnie mniej pamięci na dane (64 kontra 128 GB).

Huawei P30 Lite ma z kolei nieco mniejszy akumulator (3340 kontra 3400 mAh) i prezentuje zupełnie inne podejście do aparatu. Zamiast jednego kąta widzenia i matrycy 20 Mpix, wspieranej przez sensor głębi o rozdzielczości 12 Mpix, mamy tu główny aparat o rozdzielczości aż 48 Mpix oraz 8-megapikselowy sensor szerokokątny.

O ile Huawei P20 nadal robi lepsze zdjęcia, tak P30 Lite jest aparatem bardziej uniwersalnym. Wszystko sprowadza się więc do indywidualnych preferencji. Gdybym osobiście miał wybierać, zdecydowałbym się na ubiegłorocznego flagowca.

Huawei P30 Lite czy Xiaomi Pocophone F1?

Huawei P30 Lite czy Xiaomi Pocophone F1?

Na papierze Pocophone F1 wręcz rozjeżdża nowego Huaweia. Zamiast średniego Kirina 710 mamy tu topowy procesor Snapdragon 845. Zamiast 4 GB RAM-u – aż 6 GB. Mamy też tyle samo pamięci na dane – 128 GB. Rozmiarem obydwa smartfony również są do siebie bardzo zbliżone – obydwa mają wyświetlacze o przekątnej 6,2” w przybliżeniu. Pocophone F1 oferuje jednak znacznie większy akumulator, mający pojemność aż 4000 mAh.

Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Pocophone F1 to silny kompromis między specyfikacją i szybkością działania, a jakością wykonania i rzekłbym… wyrafinowaniem.

Nie da się ukryć faktu, że Huawei P30 Lite jest w tym porównaniu urządzeniem bardziej „premium”. Znacznie lepiej wykonanym, znacznie przyjemniejszym w dotyku, znacznie milszym w codziennej obsłudze (choć obydwie nakładki systemowe, EMUI i MIUI, po równo wołają o pomstę do nieba).

Wizualnie P30 Lite również zamiata Pocophone’a, zarówno na froncie, gdzie Poco ma szerokiego notcha a’la iPhone X, oraz na pleckach, które w F1 są plastikowe i nijakie, a w Huawei wykonane ze szkła glinokrzemianowego, piękne i stylowe, niezależnie od wersji kolorystycznej.

Pocophone F1 nie ma też NFC. I ja rozumiem, że 16-latkom polującym na okazję ten chip nie jest do niczego potrzebny, ale ludziom dorosłym, płacącym w sklepach zbliżeniowo, ten chip naprawdę się przydaje, a Huawei P30 Lite go posiada.

Wybór między tymi urządzeniami jest dość prosty – jeśli specyfikacja i dłuższy czas pracy są kluczowe: wygrywa Pocophone F1. Jeśli jednak zależy nam też na prezencji urządzenia kosztem niewielkiego spadku wydajności – Huawei P30 Lite to „ten właściwy”. I właśnie Huaweia bym wybrał osobiście, stojąc przed podobnym dylematem.

Huawei P30 Lite czy Samsung Galaxy A50?

Huawei P30 Lite czy Samsung Galaxy A50?

Te dwa modele ścierać się będą ze sobą w cennikach operatorów, ale również w wolnej sprzedaży z pewnością będą deptać sobie nawzajem po piętach. I nie zazdroszczę tym, którym przyjdzie wybierać między jednym a drugim.

Huawei P30 Lite i Samsung Galaxy A50 mają bardzo zbliżone parametry. Obydwa mają procesory ze średniej półki wspierane przez 4 GB RAM-u i 128 GB pamięci na dane. Obydwa mają piękne obudowy. Obydwa mają NFC do płatności zbliżeniowych. Obydwa mają bardzo uniwersalny zestaw aparatów (obiektywy szerokokątne i ultraszerokokątne), choć to Huawei P30 Lite oferuje sensor główny wyższej rozdzielczości (48 Mpix kontra 25 Mpix).

Różnice zaczynają się tam, gdzie zaczynamy porównywać rozmiary. Po pierwsze rozmiar ekranu – Samsung ma większy wyświetlacz o przekątnej 6,4”. Jest to też panel AMOLED, więc kolory, kontrast i głębia czerni będą bez porównania lepsze niż w P30 Lite.

Samsung Galaxy A50 ma też większy akumulator – 4000 mAh. Bez wątpienia wystarczy na więcej, niż 3340 mAh w P30 Lite.

Pod jednym względem Samsung jest też bardziej nowoczesny od Huawei: ma czytnik linii papilarnych skryty pod ekranem, a nie na pleckach. Choć w sumie... wcale nie jestem przekonany, czy to zaleta, czy raczej wada, bo sensory pod ekranem póki co dzielą się na te działające źle i bardzo źle.

Kluczowa różnica leży jednak w oprogramowaniu, choć tu wybór sprowadza się do osobistych preferencji. Nakładka Huawei drastycznie różni się od nakładki Samsunga i to właśnie od niej uzasadniłbym wybór jednego lub drugiego. Osobiście postawiłbym na Samsunga, gdyż ich software jest znacznie bardziej „strawny”, ale jeśli ktoś woli chińską kopię iOS-a, to Huawei P30 Lite również jest wart uwagi.

Huawei P30 Lite czy Asus Zenfone 5Z?

Huawei P30 Lite czy Asus Zenfone 5Z?

Gdyby Pocophone F1 był wykonany jak przyzwoity smartfon, wyglądałby właśnie jak Asus Zenfone 5Z. Asus ma bardzo zbliżoną specyfikację do Poco – Snapdragon 845, 6 GB RAM-u i 64 GB pamięci na dane, a także ekran IPS o przekątnej 6,2”.

Jak widać, na papierze Asus Zenfone 5Z będzie więc znacznie szybszy od Huawei P30 Lite. Ma za to od niego mniejszy akumulator (3300 kontra 3340 mAh). Huawei P30 Lite oferuje też znacznie lepszy aparat, o znacznie wyższej rozdzielczości (48 + 8 Mpix kontra 12 + 8 Mpix).

O dziwo, choć EMUI nie należy do najbardziej udanych nakładek na Androida, jest on o niebo lepszy od tego, co oferuje Asus w swoich smartfonach, więc wyjątkowo w kategorii oprogramowania punkt wędruje do Chińczyków.

Wybierając między jednym a drugim musimy odpowiedzieć sobie na proste pytanie – czy potrzebujemy najwyższej możliwej wydajności w obudowie bardziej eleganckiej od Pocophone’a F1, czy może jednak ważniejszy jest aparat?

Osobiście bez chwili zastanowienia wybrałbym Huaweia P30 Lite.

Huawei P30 Lite czy iPhone 6s Plus?

Huawei P30 Lite czy iPhone 6s Plus?

Jeśli zadajesz to pytanie, to znaczy, że coś z tobą nie tak, że naprawdę pragniesz smartfona z nadgryzionym jabłkiem na obudowie.

iPhone 6s Plus nie jest złym smartfonem, ale na tle Huawei P30 Lite wypada po prostu archaicznie. Zamiast wielkiego ekranu 6,2” o rozciągniętych proporcjach – ekran o przekątnej 5,5”, w proporcjach 16:9, okolony grubaśnymi ramkami. Zamiast podwójnego aparatu – pojedynczy sensor 12 Mpix z tyłu i 5 Mpix z przodu. Zamiast 4 GB RAM-u – zaledwie 2 GB, które może były wystarczające w dniu premiery iPhone’a 6s, ale w 2019 r. są co najwyżej powodem do śmiechu. Zamiast 128 GB pamięci na dane – zaledwie 32 GB, i to nierozszerzalne o jakąkolwiek kartę microSD.

Dość powiedzieć zatem, że wybierając iPhone’a 6s Plus godzimy się na mnóstwo kompromisów. Co dostajemy w zamian?

Cóż… iPhone’a. Ze wszystkim co złe i co dobre. Możemy więc liczyć na płynną pracę i – przynajmniej przez jakiś czas – regularne aktualizacje systemu. Możemy też liczyć na znacznie wyższej jakości aplikacje niż na Androidzie. iPhone’em 6s Plus na szczęście możemy też płacić, więc pomimo leciwości urządzenia nie tracimy przynajmniej tej funkcji.

Czy warto jednak kupić blisko czteroletni smartfon, o znacznie gorszej specyfikacji i możliwościach, tylko po to, by mieć iPhone’a? Dla mnie odpowiedź brzmi: nie. Ale każdemu wedle potrzeb.

Jaki smartfon do 1600 zł wybrać?

Patrząc na to, co możemy kupić w zbliżonej cenie w polskich sklepach, Huawei P30 Lite ma niewielu realnych konkurentów. Oferuje tak wiele, że trudno znaleźć sens w dopłacaniu do droższych urządzeń, a jednocześnie na tyle niewiele, że warto wyłuskać kilka banknotów więcej, by wybrać go zamiast tańszych sprzętów.

Jaki smartfon do 1600 zł wybrać?

Jeśli trzymalibyśmy się tylko cen w polskiej dystrybucji, najnowszy telefon Huawei jest jedną z najciekawszych, jeśli nie najciekawszą propozycją, szczególnie gdy nabyć go u operatora, gdzie z pewnością będzie dostępny w atrakcyjnych ofertach. Wychodząc jednak poza polski krajobraz - za cenę 1600/1700 zł na Amazon.de możemy nabyć wciąż znakomitego Samsunga Galaxy S8 oraz LG G7/V30, które pomimo dwóch lat na karku nadal grają w innej lidze, niż nowe smartfony ze średniej półki.

Osobiście stawiałbym właśnie na starsze, ale topowe modele. Jednak ostateczny wybór - jak zawsze - należy do was i waszych portfeli.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst